"Chciałabym zaprotestować przeciwko szczuciu na dziennikarzy, które robi Platforma Obywatelska, PSL i reszta opozycji. Wczoraj mieliśmy atak na Magdalenę Ogórek, agresja, wyzwiska. To było skandaliczne zachowanie, które było spowodowane Waszym szczuciem na dziennikarzy Telewizji Publicznej"

- stwierdziła poseł PiS Joanna Lichocka.

Parlamentarzystka dodała, że to środowisko PO odpowiada za nagonkę na dziennikarzy Telewizji Polskiej, co doprowadziło do ataku na Magdalenę Ogórek.

"Platforma Obywatelska strategią nienawiści łamie wszystkie standardy w Polsce. Pan Michał Szczerba ma taki wpis na Twitterze, że Danuta Holecka będzie następna. Kiedy będziecie rzucać kamieniami? Odpowiadacie Państwo za to. Mówicie o propagandzie goebbelsowskiej, o hejcie, oskarżaliście o morderstwo prezydenta Adamowicza. Wyciągnijcie wnioski, z tego co się dzieje. Czy chcecie doprowadzić do rozlewu krwi?"

- mówiła.

Dość niespodziewanie postanowił bronić się przedstawiciel PO Marcin Święcicki. Powiedział, że TVP... "nie propaguje katolickich wartości" i próbował zdyskredytować dziennikarzy mediów publicznych.

"Krytyka mediów publicznych jest absolutnie uzasadniona. Chyba nie było tam posłów Platformy Obywatelskiej, ale byli przeciwnicy Telewizji Publicznej"

- powiedział, po czym jednak potępił atak na dziennikarkę.

Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego jednoznacznie stwierdził, że to, co działo się w Polsce w styczniu, powinno dać do myślenia w kwestii szerzenia nienawiści.

Każdą przemoc fizyczną, werbalną potępiam. Potępiam wczorajszy atak na panią redaktor Ogórek. Doświadczenia gdańskie powinny nas nauczyć jednego, czas zrobić krok do tyłu.

- powiedział.

Zgodził się z nim Tomasz Rzymkowski z ruchu Kukiz'15. Jak dodał, jego ugrupowanie nie nawołuje do agresji wobec dziennikarzy, a sprawa jest efektem politycznego nakręcania się.

Jestem przeciwnikiem używania przemocy w języku publicznym. To się wszystko zaczyna od języka, najpierw były wyzwiska w stosunku do pani redaktor. Rzecz skandaliczna i nie do pomyślenia. Pytanie, czemu na samym początku policja nie reagowała. To jest efekt nakręcania przez środowiska polityczne. My nigdy nie nawoływaliśmy do agresji wobec dziennikarzy, którzy pełnią rolę służebną, przekazują informację. Należy potępić z pełną stanowczością ten atak.

- stwierdził.

W podobnym tonie wypowiedział się wiceprezydent Paweł Rabiej z Nowoczesnej. Atak na Magdalenę Ogórek uznał za oburzający i wezwał do tego, by formułować myśli tak, by nikogo nie obrażać.

Bardzo mocno się w tym zapędziliśmy i to trwa. Ten czarny styczeń powinien dać nam hasło do tego, żeby się odrobinę cofnąć. Łatwo się nakręcać, oskarżać kogoś innego, ale dużo trudniej rozmawiać na poziomie merytorycznym i po prostu argumentami. Trzeba formułować myśli tak, żeby nie obrażało to drugiej osoby i nie formułować mowy nienawiści. Ten atak jest oburzający, nie ma tu cieniować sytuacji.

- podkreślił.

Redaktor Magdalena Ogórek została wczoraj zaatakowana przed siedzibą TVP przez zwolenników "totalnej opozycji". Nie brakowało krzyków, wyzwisk, dewastowania samochodu czy też blokowania jej wyjazdu z parkingu. Atak został potępiony przez wiele środowisk, także związanych z Platformą Obywatelską.