Do sprawy odniosła się poseł PiS Anna Sobecka. Jak napisała na Twitterze, sprawcy ataku na Magdalenę Ogórek powinni ponieść konsekwencje swoich haniebnych działań. 

Internauci przypomnieli, że od śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza minęły trzy tygodnie. A to właśnie wtedy rozpoczęła się ogólnonarodowa dyskusja o zaprzestaniu mowy nienawiści. Jak widać, apele nie dotarły do wszystkich.

Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej przyznała, że to, co stało się pod siedzibą TVP, było linczem.

Z kolei Tomasz Siemoniak z Platformy Obywatelskiej wyraził wsparcie dla Magdaleny Ogórek.

Nie należy jednak zapominać o tym, jaką atmosferę wytwarzali sami politycy "totalnej opozycji" wobec dziennikarzy Telewizji Polskiej. Michał Szczerba o Danucie Holeckiej pisał m.in. tak:

Śmierć prezydenta Gdańska spowodowała, że policja wykazała wzmożoną aktywność, jeżeli chodzi o zatrzymywanie osób, które wypisywały groźby w internecie. Ale czy tutaj reakcja była właściwa?

Skandaliczną sytuację skomentowało wiele osób.