O decyzji poinformowali obrońcy biznesmenów po wyjściu z budynku sądu. O zastosowaniu aresztu poinformowało również CBA:

Obrońcy biznesmenów zapowiedzieli, że złożą zażalenie na decyzję sądu. Ich zdaniem można było zastosować inne środki zapobiegawcze wobec podejrzanych. Adwokaci dodali, że ich klienci nie przyznali się do winy.

Z wnioskiem o aresztowanie podejrzanych zwrócili się prokuratorzy Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej, który prowadzi w tej sprawie postępowanie.

W czwartek rano CBA poinformowało o zatrzymaniu w Łódzkiem trzech biznesmenów - Bogdana W., Wojciecha K. i Krzysztofa K. - uwikłanych w korupcyjny proceder, a śledztwo wykazało, że wręczali oni korzyści osobiste posłowi Stefanowi Niesiołowskiemu (PSL-UED).

W związku ze sprawą Bogdanowi W. i Wojciechowi K. prokurator przedstawił "zarzut dotyczący udzielenia posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Stefanowi Niesiołowskiemu, co najmniej trzydziestokrotnie korzyści osobistej". Podejrzani - mieli organizować i opłacać usługi seksualne "świadczone przez kobiety trudniące się zawodowo lub okazjonalnie prostytucją". 

Wobec trzeciego z mężczyzn - Krzysztofa K. prokurator zastosował środki o charakterze wolnościowym w postaci policyjnego dozoru i zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

Zatrzymani przez CBA biznesmeni za łapówki otrzymywali intratne kontrakty w spółkach skarbu państwa. Jednak to nie jedyne profity, jakie osiągnęli. Na ich rzecz zapadały także korzystne decyzje podejmowane w samorządzie łódzkim i innych instytucjach publicznych.

Funkcjonariusze CBA przeszukali mieszkania przedsiębiorców, tam zabezpieczyli materiały, które będą dowodem w sprawie. Trójka biznesmenów trafiła do prokuratury krajowej w Łodzi. Dzisiaj, decyzją sądu, dwoje z nich trafi za kratki.

Sprawę zatrzymanych biznesmenów i swoich z nimi powiązań w miniony czwartek komentował w Sejmie sam Stefan Niesiołowski.

Jeśli CBA chce mnie zatrzymać, to idźcie z tym do Kamińskiego. Żadnych zarzutów nie mam. Nie znam [biznesmenów]

– powiedział.

Nie obyło się bez teorii spiskowych z jego strony.

Chodzi o przykrywkę Kaczyńskiego. Klasyczna przykrywka, żeby przykryć Kaczyńskiego, jego taśmy. Prosta sprawa, banalna. Wymyślili. Wielka operacja. Żadnych łapówek nikomu nie dawałem, nie wziąłem żadnych

– mówił poseł PSL-UED.

Na wieść o kłopotach wieloletniego polityka Platformy Obywatelskiej Stefana Niesiołowskiego, lider PO Grzegorz Schetyna zareagował w swoim stylu. Mianowicie, nakreślił scenariusz teorii spiskowej na niespotykanym poziomie. Według niego, specjalnie czekano ze sprawą tyle lat, by... zaprezentować ją po tzw. kapiszonie - publikacji "Gazety Wyborczej" dotyczącej nagrań z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.