Z żalem przyjęliśmy informację o uśpieniu konia dorożkarskiego, który upadł na ulicy św. Jana 24 stycznia. Jesteśmy przekonani, że tej tragedii można było uniknąć 

– mówiła przewodnicząca Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt Agnieszka Wypych.

Podkreśliła, że Stowarzyszenie od ponad roku domaga się wprowadzenia całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek z turystami.

Mamy XXI wiek. Nie ma woli mieszkańców ani żadnych racji przemawiających za tym, żeby konie były wykorzystywane jako środek transportu. Zatłoczone krakowskie ulice to nie jest miejsce dla tych zwierząt 

– podkreśliła Wypych.

Obrońcy zwierząt w opublikowanym w mediach społecznościowych i przekazanym mediom stanowisku podkreślili, że nie akceptują tego, że konie narażone są na utratę życia i zdrowia z powodu ekstremalnych warunków atmosferycznych, w jakich przychodzi im pracować, z powodu smogu czy coraz częstszych wypadków komunikacyjnych.

Według KSOZ dotychczasowe regulacje Urzędu Miasta Krakowa, który wydaje koncesje na działalność dorożkarską, nie sprawdzają się, także wtedy, gdy trzeba reagować na zdarzenia nagłe, takie jak zasłabnięcie konia.

Mimo naszych interwencji w Urzędzie Miasta: petycji i przekazanych urzędnikom nagrań prezydent Jacek Majchrowski nadal nie robi nic, by rozwiązać ten problem 

– mówiła Wypych. Dodała, że zaprzestanie wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek poparło w mediach społecznościowych już kilkanaście tysięcy osób.

Stowarzyszenie przywołuje europejskie miasta, które kierując się zdrowiem i dobrem zwierząt zrezygnowały z biznesu dorożkarskiego jak władze Rzymu czy Barcelony. Zdaniem obrońców zwierząt Kraków powinien pójść właśnie tą drogą.

Kraków dba o konie dorożkarskie i stara się, aby warunki, w których pracują były dla niech bezpieczne i nieuciążliwe. Konie są regularnie badane i znajdują się pod stałym nadzorem lekarzy weterynarii. Niestety, zdarzają się wypadki - bardzo rzadko - dlatego staramy się maksymalnie uczulać dorożkarzy, by minimalizowali ryzyko wystąpienia kontuzji u koni. W tej ostatniej sprawie poprosiliśmy o materiały z policji, a także wyjaśnienia dorożkarza 

– powiedział zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa Maciej Grzyb.

W październiku zeszłego roku – po złożeniu zawiadomienia przez KSOZ krakowska prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez urzędników Urzędu Miasta Krakowa oraz znęcania się nad końmi dorożkarskimi poprzez zmuszanie ich do pracy w upały, które zagrażają życiu i zdrowiu. Jednym z wątków tego śledztwa upadek konia pod Wawelem 10 października 2018 r. Stowarzyszenie zwróciło się do prokuratury z wnioskiem, aby śledztwem tym objąć także okoliczności ostatniego tragicznego wypadku konia przy ul. św. Jana.