Trwa żenująca zbiórka na ECS

Marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak zadeklarował przekazanie 100 tys. zł wsparcia dla Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku. - Decyzja ministra Piotra Glińskiego to nic innego jak próba przejęcia części wpływów na kształt tej instytucji – podkreślił Woźniak.

Artur Andrzej [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

Europejskie Centrum Solidarności w ostatnich latach otrzymywało dotację podmiotową na poziomie ponad 7 mln zł. W październiku ub. roku ministerstwo kultury podjęło decyzję o powrocie w 2019 r. do podstawowej kwoty dotacji w wysokości 4 mln zł, uzasadniając, że taka kwota jest zapisana w umowie o współprowadzeniu instytucji i zgodna z aneksem z 2013 r.

W środę resort wskazał, że zwiększenie dotacji dla ECS będzie możliwe poprzez podpisanie nowego aneksu do umowy założycielskiej. Decyzja ministerstwa odbierana jest m.in. przez władze Gdańska i województwa pomorskiego jako „chęć przejęcia ECS”. P.o. prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz poinformowała, że w sobotę ma się odbyć nadzwyczajne posiedzenie rady Europejskiego Centrum Solidarności, podczas którego przedstawione mają zostać szczegóły propozycji ministra kultury odnośnie ECS.

Do sytuacji w ECS odniósł się marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak, który zadeklarował wsparcie dla tej instytucji w wysokości 100 tys. zł. Jak tłumaczył Woźniak, „wszyscy chcielibyśmy pomóc Europejskiemu Centrum Solidarności, przede wszystkim dlatego, żeby nie znalazło się pod wpływami Ministerstwa Kultury. Pod wpływami, które mogłyby mieć charakter polityczny i wpływać na ofertę programową ECS”.

Woźniak wskazał, że ECS to „nasz wspólny symbol wolności w Polsce, a nie wyłącznie regionalna instytucja”. „Możemy ją śmiało traktować jako instytucję narodową i to wsparcie samorządowe jest potrzebne, aby obronić ECS przed jakimikolwiek wpływami politycznymi” – dodał.

Zdaniem marszałka województwa wielkopolskiego decyzja ministra Piotra Glińskiego „to nic innego jak próba przejęcia części wpływów na kształt tej instytucji. Możliwość wpłynięcia na ofertę programową wiąże się z ryzykiem zmiany profilu przekazu ECS i też próbą wpływania na korektę historii, której doświadczaliśmy już ze strony PiS. Myślę, że trzeba stanowczo bronić tego miejsca jako pewnej świętości przed takimi właśnie wpływami”.

Woźniak powiedział również, że pozostaje w stałym kontakcie z samorządami Gdańska oraz Pomorza. 

Dodał, że nie spodziewa się w tej kwestii poparcia ze strony radnych Prawa i Sprawiedliwości, ale – jak zaznaczył – „jest nas wystarczająco wiele, by samodzielnie podjąć decyzję wsparcia tego ważnego dla wszystkich Polaków miejsca”. 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo