Ukraińcy chcieli przekupić strażników granicznych

Zdjęcie ilustracyjne / bieszczadzki.strazgraniczna.pl

  

Dwóch Ukraińców usiłowało wręczyć łapówki funkcjonariuszom Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w zamian za odstąpienie od czynności służbowych. Obaj usłyszeli zarzuty i poddali się dobrowolnie karze.

Jak poinformowała dziś rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej mjr Elżbieta Pikor pierwsza próba przekupstwa miała miejsce w trakcie kontroli pojazdów wyjeżdżających z Polski przez przejście graniczne w Korczowej. 38-letni Ukrainiec, którego bus był nadmiernie przeciążony towarem, został ukarany mandatem w wysokości 200 złotych.

Jak wyjaśniła rzeczniczka w takim wypadku, zgodnie z procedurą, pojazd do czasu przeładowania towaru ma zostać unieruchomiony.

"Cudzoziemiec, chcąc uniknąć przeładunku, próbował wręczyć strażnikom granicznym 20 euro. Został zatrzymany i usłyszał zarzuty łapownictwa czynnego"

– poinformowała mjr Pikor.

Mężczyzna przyznał się do winy i dobrowolnie poddał się karze 4 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok.

Do kolejnego zdarzenia doszło na drodze dojazdowej do przejścia granicznego w Medyce.

"Funkcjonariusze SG zauważyli pojazd, który wbrew znakom skręcił w kierunku przejścia i jechał pod prąd. W trakcie nakładania mandatu w wysokości 300 złotych za wykroczenie drogowe, 51-letni obywatel Ukrainy chciał przekonać strażników do odstąpienia od czynności próbując wręczając 10 euro" – mówiła rzeczniczka.

Cudzoziemiec został zatrzymany i również usłyszał zarzuty. Poddał się dobrowolnie karze. Jej wymiar to 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Zajęto także 380 zł na poczet przyszłej kary.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zła restauracja nie otrzyma odszkodowania

zdjęcie ilustracyjne / suetot CC0

  

Amerykański portal turystyczny TripAdvisor wygrał dziś proces wytoczony mu w Barcelonie przez hiszpańskiego właściciela dwóch restauracji. Przedsiębiorca twierdził, że na portalu było zbyt dużo negatywnych opinii klientów o jego placówkach.

Sąd w Barcelonie orzekł, iż właściciel restauracji Marina Beach Club oraz Panorama w Walencji nie miał prawa żądać odszkodowania od władz portalu TripAdvisor, gdyż nie doszło do ingerencji administratorów w opinie zamieszczane na jego stronie o obu lokalach.

Sędzia zaznaczył, że nie doszło do złamania prawa, ponieważ „wszystkie filtry portalu działały poprawnie”. Oczyścił też amerykański portal z zarzutu o działanie w „złej wierze”.

W orzeczeniu sędzia wskazał, że restaurator miał możliwość zgłaszania poprawek dotyczących informacji o swoich placówkach. Wskazał, iż wycofanie opinii na ich temat byłoby działaniem na niekorzyść klientów.

Właściciel obu restauracji domagał się od portalu „odszkodowania za straty moralne” w wys. 660 tys. euro. Przedsiębiorca twierdził, że opinie internautów pojawiające się na portalu osłabiły wizerunek jego lokali.

W pozwie restaurator z Walencji oskarżył władze portalu o brak kontrolowania negatywnych komentarzy na temat swoich placówek gastronomicznych, a także o uniemożliwienie mu usunięcia swoich restauracji z grona lokali ocenianych przez użytkowników strony TripAdvisor.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl