To jak to jest z szacunkiem do kobiet? Katarzyna Gójska demaskuje obłudę Koalicji Obywatelskiej

/ PrtSc/ Republika

  

Barbara Skrzypek, dyrektor biura Jarosława Kaczyńskiego, od lat jest obiektem drwin i szyderstw. Mówiąc "Pani Basia" chce się ją przedstawiać jako osobę infantylną. Czy możliwe jest, by do Ewy Kopacz mówić "Pani Ewcia", a do Barbary Nowackiej "Pani Basia"? Do tej kwestii odnosi się Katarzyna Gójska. Zobaczcie sami!

W miniony weekend - przypomniała na antenie Telewizji Republika Katarzyna Gójska - Koalicja Obywatelska, czyli Platforma i przystawki, zorganizowały konwencję "Kobieta, Polska, Europa". Znakomita większość występujących mówiła o walce o godność kobiet, równouprawnieniu, czy o przeciwdziałaniu stereotypom pokazującym zawodowo aktywne panie, jako gorsze, mniej sprawne, czy mniej profesjonalne od mężczyzn.

Jak wykazywała Katarzyna Gójska, nie trzeba było długo czekać, by zobaczyć, zresztą po raz kolejny, jak środowisko PO wciela te szczytne idee w życie.

Otóż pojawiła się sprawa wieżowca, który spółka Srebrna chciała wybudować na własnej działce w centrum Warszawy. Przy tej okazji w przekazach publicznych zaczęto znów mówić o "Pani Basi".

Wspomniana osoba jest od lat obiektem drwin, szyderstw, kłamliwych oskarżeń i po prostu - pogardy. Czy kojarzą Państwo jeszcze kogoś w życiu publicznym, o kim politycy, czy dziennikarze mówili "Pani Basia"? A może "Pani Ewcia", "Pani Małgosia", a może nawet "Pani Kasia"? tymczasem pani Barbara Skrzypek tak własnie jest określana. Dlaczego? Ano dlatego, by poprzez jej wykrzywiony wizerunek budować wykrzywiony wizerunek prezesa Prawa i Sprawiedliwości

- podkreśliła Katarzyna Gójska, podkreślając, że zwrot "Pani Basia" ma wzbudzić odczucie, że Barbara Skrzypek jest "osobą infantylną, nieprofesjonalną, bezwolną marionetką w rękach szefa PiS".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejna Polka została ministrem

Zdjęcie ilustracyjne / By Saeima - Baltijas Asamblejas 31.sesija Viļņā, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=24604245

  

Jolanta Urbanowicz, litewska Polka, dzisiaj rozpoczęła pracę jako wiceminister oświaty, nauki i sportu Litwy. W jej gestii będzie kształcenie ogólne. Jest to kolejna osoba narodowości polskiej, która w tym kraju zajęła wysokie stanowisko resortowe.

We worek w litewskim Sejmie na ministrów zostało zaprzysiężonych dwoje Polaków, posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin. Rita Tamaszuniene objęła resort spraw wewnętrznych, a Jarosław Narkiewicz – resort transportu.

Jak poinformowało dzisiaj w komunikacie Ministerstwo Oświaty, Nauki i Sportu Litwy, prof. dr Jolanta Urbanowicz na Uniwersytecie Wileńskim ukończyła studia z zakresu języka litewskiego i literatury, a także administrację na Uniwersytecie Michała Romera w Wilnie, gdzie też obroniła doktorat.

Urbanowicz pracowała przy przygotowywaniu zadań egzaminacyjnych i ich ocenie. Pracowała też w Polskim Narodowym Centrum Egzaminacyjnym na Litwie, w różnych placówkach oświatowych. Przed objęciem pracy w ministerstwie pełniła funkcję prodziekana Wydziału Administracji Publicznej Uniwersytetu Michała Romera i była społeczną doradczynią litewskiego ministra oświaty Algirdasa Monkevicziusa.

Nowa wiceminister jest międzynarodowym ekspertem w dziedzinie oświaty; odbyła staże w Holandii, Wielkiej Brytanii, Czechach, Estonii, Polsce, w Parlamencie Europejskim.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl