Ted Bundy był seryjnym mordercą o twarzy anioła i niezwykłej inteligencji, z unikalną zdolnością do manipulowania ludźmi. To właśnie dzięki swojemu urokowi udało mu się zwabić około 30 swoich ofiar, a później przez długi czas zwodzić wymiar sprawiedliwości, oraz dziennikarzy.

Ted Bundy zdawał sobie sprawę ze swoich atutów i potrafił je wykorzystywać. Doskonałym przykładem na to jest fakt, że proces Teda Bundy'ego w sądzie śledziło mnóstwo młodych kobiet, które nie do końca wierzyły, że ktoś taki jak on, mógłby wyrządzić komuś tak okrutną krzywdę.

Od stycznia na Netflixie możemy oglądać czteroodcinkowy serial dokumentalny o Tedzie Bundym.

Okazuje się, że przyciąga on uwagę użytkowniczek szczególnie ze względu na... urodę mordercy.

Władze serwisu apelują o opamiętanie i zwracają uwagę, że Ted Bundy został skazany na śmierć za zamordowanie wielu młodych kobiet.

Widziałem wiele komentarzy na temat rzekomego uroku Teda Bundy'ego i chciałbym delikatnie wszystkim przypomnieć, że są tysiące przystojnych mężczyzn na tym serwisie - prawie wszyscy z nich nie byli seryjnymi mordercami

- napisano na Twitterze Netflixa.


W tym roku ukaże się również film fabularny o Tedzie Bundym. Według krytyków, którzy widzieli już film podczas festiwalu Sundance, rola Zaca Efrona, który wcielił się w seryjnego mordercę, jest przełomowa dla jego kariery.