Taśmami w Jarosława Kaczyńskiego. Kapiszon „Wyborczej” nie wypalił. Będzie pozew

zdjęcie ilustracyjne / Piotr Galant / Gazeta Polska

Jacek Liziniewicz

Dziennikarz „Gazety Polskiej” oraz „Gazety Polskiej Codziennie”. W \"GP\" kieruje działem dotyczącym tematyki środowiska.

Kontakt z autorem

  

„Niewypał”, „niewybuch”, „kapiszon”, „góra, która urodziła mysz” – tak był określany wczoraj materiał „Gazety Wyborczej”, która opublikowała fragmenty taśm z nagraniem rozmowy prezesa PiS z trzema innymi osobami. – Prawda jest taka, że Jarosław Kaczyński jest gwarantem uczciwości dla całej Polski, wiarygodności, rzetelności. To bardzo wyraźnie widać w tej rozmowie również – ocenił wczoraj premier Mateusz Morawiecki, nazywając artykuł „GW” „jednym z największych niewypałów odkrytych od czasu II wojny światowej”.

Rozmowa odbyła się 27 lipca ub.r. Uczestniczyli w niej oprócz prezesa Jarosława Kaczyńskiego: Grzegorz Tomaszewski reprezentujący spółkę Srebrna, Karolina Tomaszewska (córka kuzyna prezesa PiS Jana Marii Tomaszewskiego) i jej partner Austriak Gerald Birgfellner. I to właśnie tego ostatniego dotyczyła rozmowa, i to on nagrał jej przebieg.

Mężczyzna, działający w biznesie deweloperskim, domagał się zapłaty za czynności wykonane dla spółki Srebrna, która przygotowywała się do realizacji dwóch 190-metrowych wieżowców na należącej do niej działce w centrum Warszawy. Inwestycja została zatrzymana przez Platformę Obywatelską, która nie chciała wydać warunków zabudowy dla terenu. To, że za postępowaniem warszawskiego ratusza stoi jedynie motywacja polityczna, przyznał nawet poseł PO Marcin Kierwiński.

„Tamci nielegalnie nam to uniemożliwiają. I w związku z tym nie mamy innego wyjścia, jak to załatwić, ponieważ jesteśmy uczciwi i chcemy załatwić sprawy finansowe. No to wobec tego możemy to zrobić tylko poprzez sąd, bo te poprzednie plany, jak to załatwić, są już dzisiaj nieaktualne, bo one zakładały branie kredytu. My nie możemy brać kredytów, skoro cały plan został nielegalnie uniemożliwiony”.

– mówi Kaczyński na taśmach.

Prezes PiS i Grzegorz Tomaszewski proponują Austriakowi, który nie chce przedstawić faktury ani rachunków, aby złożył sprawę do sądu, przed którym zawrą ugodę, która stałaby się podstawą do wypłaty pieniędzy. Wydaje się, że osoby zebrane przy stole dochodzą do porozumienia. Tymczasem pół roku później nagrania Geralda Birgfellnera wychodzą na jaw.

Wydawca „Gazety Polskiej” pozywa

Zarząd Niezależnego Wydawnictwa Polskiego pozywa Agorę, wydawcę „Gazety Wyborczej” i portalu Gazeta.pl. Jednocześnie informuje, że „ze względów humanitarnych nie będzie podejmować kroków prawnych wobec Wojciecha Czuchnowskiego, pracownika spółki Agora”.
Wczoraj wystosowano specjalne oświadczenie, pod którym podpisali się Tomasz Sakiewicz i Katarzyna Gójska.

„Zarząd Niezależnego Wydawnictwa Polskiego Sp. z o.o. oświadcza, iż wobec notorycznego rozpowszechniania skrajnie nieprawdziwych informacji dotyczących sytuacji finansowej spółki (Niezależne Wydawnictwo Polskie sp. z o.o. przynosi zyski) przez podmioty medialne należące do Agora SA, podjął decyzję o pozwaniu jej do sądu. Jednocześnie informujemy, że ze względów humanitarnych nie będziemy podejmować kroków prawnych wobec Wojciecha Czuchnowskiego, pracownika spółki Agora. W odczuciu zarządu NWP istnieje duże prawdopodobieństwo, iż wyżej wymieniony nie ma zdolności prawidłowej oceny rzeczywistości – choćby oceny ogólnie dostępnych dokumentów podmiotów gospodarczych”.
- czytamy w oświadczeniu.

#JaCięNieMogę

Pod takim hasłem wczoraj internauci wyśmiewali artykuł „Gazety Wyborczej”. Najwięcej drwin zebrał Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweeka”, który jeszcze w poniedziałek zapowiadał detonację medialnej bomby, trzęsienie ziemi i koniec PiS.
To jeden z bardziej żałosnych fragmentów artykułu „GW”.
„Prezes PiS zagaduje frywolnie tłumaczkę, interesuje się jej spodniami, które mają modne dziury na nogawkach”.
- czytamy w artykule.

Po chwili przytoczony jest dialog.

„Powiedz mi, czemu ty chodzisz w spodniach, które wyglądają jak obdarte z piżamy – pyta córkę swojego kuzyna prezes Kaczyński.
- To jest moda, nowa moda – odpowiada kobieta.
- Ja cię nie mogę – ripostuje Kaczyński”.

Przez 70 minut nagrania polityk nie użył żadnego przekleństwa, a przytoczona fraza była najmocniejszym fragmentem, który wyniuchali dziennikarze „GW”. Pod tym hasłem internauci przez cały dzień drwili z publikacji. „Bombę montował gang Olsena” – napisał Marcin Horała z PiS. Głos zabrało kilka tysięcy osób. „PiS, chcąc nadal rządzić, absolutnie nie może dopuścić do upadku Agory” – skomentował internauta Alfred Hugecock.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto ma najtańszy internet mobilny na świecie?

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/geralt/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Cena jednego gigabajta danych w indyjskich sieciach komórkowych kosztuje ledwie 7 rupii (ok. 39 gr). Indusi miesięcznie wykorzystują średnio 11 GB na osobę - najwięcej na świecie. Tani internet jest konsekwencją wojny cenowej między operatorami komórkowymi.

Tłum pasażerów wbiega wieczorem do wagoników metra na stacji Malviya Nagar w południowym Delhi. Dopadają wolnych siedzeń i jak na komendę wyciągają smartfony. Kolejka metra rusza, a cały wagon wpatruje się w ekrany.

"Jeszcze kilka lat temu ludzie rozmawialiby ze sobą, a teraz wszyscy mają smartfony"

- mówi Soham Majumdar kręcąc z niedowierzaniem głową. "Internet jest tak tani, że ludzie oglądają filmy na smartfonach" - dodaje wskazując na sąsiadów ze słuchawkami w uszach, wpatrzonych w komórki.

Agencja informacyjna Press Trust of India (PTI), powołując się na raport firmy Nokia dotyczący mobilnego internetu, podała, że konsumpcja danych w sieci komórkowej wzrosła o niemal połowę w 2019 r.

"Średnie miesięczne wykorzystanie na użytkownika przekroczyło 11 gigabajtów, dzięki rozwojowi sieci 4G, niskim cenom pakietów danych, niedrogim smartfonom i stale rosnącej popularności filmów wideo" - powiedział agencji PTI Amit Marwah, szef marketingu Nokii.

W Indiach jest już ok. 598 mln osób korzystających z sieci komórkowej 4G, a już tylko 44 mln z wolniejszej technologii 3G. W kraju sprzedano dotychczas ok. 501 mln smartfonów z technologią 4G.

Jednocześnie dostęp do internetu szerokopasmowego jest na poziomie ledwie 47 proc.

"Po co komukolwiek internet szerokopasmowy, skoro internet w komórkach jest tak tani?" - pyta Majumdar. "Nawet w domu ludzie używają smartfonów. Operatorzy komórkowi sprzedają urządzenia do hotspotów" - zauważa.

Według raportu internet mobilny w Indiach jest najtańszy na świecie - jeden gigabajt danych kosztuje 7 rupii (ok. 39 groszy).

Ceny internetu mobilnego zaczęły gwałtownie spadać w 2016 r., kiedy na rynku operatorów pojawił się nowy gracz. Jio należący do Mukesha Ambaniego od tego czasu zdobył 30 proc. rynku. Kilka firm nie wytrzymało konkurencji i zostało wykupionych przez konkurencję. Dzisiaj Vodafone Idea oraz Bharti Airtel również posiadają po 30 proc. rynku telekomunikacyjnego.

Wkrótce układ sił znów może się zmienić. Sąd Najwyższy nakazał zapłacenie przez operatorów zaległych podatków, wraz z karnymi odsetkami na łączną sumę 13 mld USD. Dotyczy to przede wszystkim firmy Vodafone i Airtela, których historia powstania sięga momentu otwarcia rynku telekomunikacyjnego w latach 90.

Na wezwanie sądu na początku 2020 r. Jio szybko spłacił zaległości, w przeciwieństwie do weteranów rynku telekomunikacyjnego, którym grozi bankructwo. Vodafone ma 7 mld USD straty, a Airtel 3,2 mld USD na minusie.

Eksperci ostrzegają przed powstaniem duopolu lub nawet monopolu Jio. "A wtedy jak każdy monopol, Jio podniesie ceny" - tłumaczy Majumdar, który jest z wykształcenia ekonomistą i pracuje w konsultingu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts