Poniżej całe oświadczenie Niezależnego Wydawnictwa Polskiego, wydawcy "Gazety Polskiej":

Zarząd Niezależnego Wydawnictwa Polskiego Sp. z.o.o oświadcza, iż wobec notorycznego rozpowszechniania skrajnie nieprawdziwych informacji dotyczących sytuacji finansowej spółki (Niezależne Wydawnictwo Polskie sp. z. o.o. przynosi zyski) przez podmioty medialne należące do Agora S.A., podjął decyzję o pozwaniu jej do sądu. Jednocześnie informujemy, że ze względów humanitarnych nie będziemy podejmować kroków prawnych wobec Wojciecha Czuchnowskiego, pracownika spółki Agora. W odczuciu zarządu NWP istnieje duże prawdopodobieństwo, iż wyżej wymieniony nie ma zdolności prawidłowej oceny rzeczywistości - choćby oceny ogólnie dostępnych dokumentów podmiotów gospodarczych. 
Tomasz Sakiewicz
Katarzyna Gójska

Dziś o tekście „Wyborczej” rozmawiano na antenie Polskiego Radia 24. Tomasz Sakiewicz został zapytany przez Dorotę Kanię o „Gazetę Polską” – która pojawia się w artykule Wojciecha Czuchnowskiego.

W artykule napisano, że „Gazeta Polska” ma jakieś problemy. Tymczasem „GP” przynosi zyski. Powinienem za to podać autora do sądu

– powiedział Tomasz Sakiewicz. Zaznaczył też, że autor tekstu błędnie podał nazwę spółki, która wydaje „Gazetę Polską”.

Jeżeli ktoś, mając przed sobą dokument czy KRS, nie jest w stanie przepisać nawet poprawnie nazwy… – mówił naczelny „GP”, zaznaczając, że pisanie non stop, iż „Gazeta Polska” ma jakieś problemy, w momencie gdy przynosi zyski, to czyn nielegalnej konkurencji ze strony innego medium.

To zresztą nie pierwsza taka wpadka Czuchnowskiego: w tekście o mieszkaniu Tomasza Sakiewicza dziennikarz "GW" także pomylił spółki wydające "Gazetę Polską" i "Gazetę Polską Codziennie"!