W Brukseli mówili o Fort Trump. Było naprawdę gorąco!

amerykańskie wojsko - zdjęcie ilustracyjne / skeeze; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

W trakcie dyskusji panelowej odbywającej się w Brukseli debaty na temat Fort Trump doszło do ostrego sporu panelistów w kwestii perspektyw dla tej inicjatywy. Autor raportu na ten temat, Paul Taylor przekonywał, że Polska nie potrzebuje stałej amerykańskiej bazy. Przeciwnego zdania byli europoseł Jacek Saryusz-Wolski i senator Anna Maria Anders.

Taylor, który jest w Brukseli dziennikarzem portalu „Politico” i pracuje też w think tanku „Friends of Europe”, przygotował raport pod tytułem „Fort Trump albo niepowodzenie? Polska i przyszłość europejskiej obrony” (ang. Fort Trump or bust? Poland and the future of European defence). Dziś prezentował go na konferencji zorganizowanej w tym think tanku.

Autor przekonuje, że Waszyngton nie ma żadnego powodu, aby przerzucić siły z Syrii i Afganistanu do Polski, dlatego stała baza amerykańska w Polsce nigdy nie powstanie. Jego zdaniem Polska powinna poprawić swoje relacje z państwami Zachodu, które to relacje są złe, i budować współpracę także z nimi w kwestii bezpieczeństwa.

W raporcie pojawia się sporo dość kuriozalnych argumentów. Paul Taylor przekonuje na przykład, że Polska powinna rozwiązać spór o praworządność z KE, zrezygnować z żądań reparacji od Niemiec na rzecz poprawy stosunków z Niemcami, ożywić Trójkąt Weimarski, zaangażować się w europejskie projekty obronne oraz prowadzić dialog z Rosją zarówno w formie bilateralnej, jak i w formacie Trójkąta Kaliningradzkiego (niezinstytucjonalizowanej formie współpracy w ramach polityki zagranicznej Polski, Niemiec i Rosji).

Jednak to w trakcie dyskusji panelowej doszło do ostrej wymiany zdań między uczestnikami konferencji. W pewnym momencie Taylor zaczął przekonywać, że perspektywa ataku Rosji na Polskę nie jest największym zagrożeniem dla bezpieczeństwa Warszawy.

Każdy, kto sądzi, że prezydent Trump wycofa siły zbrojne z Afganistanu, Syrii, żeby przenieść je (...) gdzieś do wschodniej Polski, żeby czekać, aż nadejdą Rosjanie, szybciej zobaczy świnie latające wokół Pałacu Kultury w Warszawie, zanim to się stanie.
- powiedział.

Na te słowa stanowczo zareagowali biorący udział w debacie Polacy, europoseł Jacek Saryusz-Wolski oraz senator Anna Maria Anders, którzy wyrazili odmienne od Taylora zdanie w kwestii zagrożeń bezpieczeństwa Polski i Europy.

Anna Maria Anders powiedziała, że jej ojciec - gen. Władysław Anders - nie mógł po wojnie wrócić do Polski, więc ona wychowywała się w duchu, że nie należy ufać Rosji. Jak dodała, Polska zawsze będzie sceptyczna wobec kwestii europejskiej obronności, „z uwagi na 1939 rok”.

Francja i Wielka Brytania nie przyszły nam wtedy z pomocą.
- podkreśliła.

Jak dodała, dlatego też Polska wiąże swoje kwestie bezpieczeństwa z obecnością wojsk amerykańskich na swoim terytorium. Zaznaczyła, że decyzja o ewentualnej budowie Fort Trump będzie też należała do amerykańskiego Kongresu.

Szybko też obaliła kolejne argumenty Taylora podkreślając, że nigdzie w rozmowach nie pojawia się kwestia wycofywania wojsk amerykańskich z Afganistanu czy Syrii, a jedynie pojawiały się pewne dyskusje o możliwości przesunięcia wojsk amerykańskich z Niemiec do Polski. Ponadto Anna Maria Anders podkreśliła, że można się spotkać z opinią, iż UE przede wszystkim rozmawia o kwestii wspólnej obronności, a Amerykanie działają konkretniej. Jej zdaniem, to pytanie o to, czy lepiej być bronionym przez amerykański dywizjon myśliwski, „czy przez francuską Legię Cudzoziemską”.

Z kolei Saryusz-Wolski tłumaczył, że pojmowanie kwestii zagrożeń dla UE jest zupełnie inne na wschodzie i na zachodzie Europy. Wskazał, że w raporcie zawarto bardzo dużo „polityki” i w zasadzie nie zostawił na nim suchej nitki.

Nie zgadzam się z większością kwestii w nim. (...) Mamy inną percepcję zagrożenia. Kiedy czytam ten raport, to widzę w nim takie słowa, jak Wschód, Zachód, dezintegracja, zagrożenia cybernetyczne... Nie. Moja odpowiedź na to jest taka. Po pierwsze Rosja, po drugie Rosja, po trzecie Rosja. Jeśli ktoś nie zna historii naszej części Europy, przykro mi, należy wrócić do książek.
- skwitował europoseł Saryusz-Wolski.

Po chwili dodał, że Rosja jest nadal „imperialistycznym najeźdźcą” i podkreślił, że Polska chce inwestować w dwa filary obronności, NATO i UE, oraz że sama inwestuje też sporo we własną obronność.

Wiemy, że musimy być gotowi bronić się sami, a potem dopiero liczyć na NATO, czy UE.
- wskazał Saryusz-Wolski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ślubowanie cesarza Japonii

Cesarz Naruhito podczas obrzędów / twitter.com / @ENERGY888FM

  

Cesarz Japonii Naruhito ślubował dzisiaj podczas ceremonii intronizacji wypełniać obowiązki symbolu państwa. W uroczystościach w Pałacu Cesarskim w Tokio wzięli udział szefowie państw i inni dostojnicy z ponad 180 krajów świata.

[polecam:https://niezalezna.pl/269714-japonia-ma-nowego-cesarza-quotmam-szczera-nadzieje-na-szczescie-dla-ludziquot]

Przysięgam, że będę postępował zgodnie z konstytucją i wywiążę się z moich obowiązków jako symbolu państwa i jedności narodu

- oświadczył Naruhito przed około dwoma tysiącami uczestników ceremonii, w tym następcą brytyjskiego tronu księciem Karolem.

Żywię nadzieję, że Japonia będzie dalej się rozwijać i przyczyniać się do przyjaźni i pokoju wśród społeczności międzynarodowej oraz do dobrobytu ludzi dzięki nieustającym wysiłkom i mądrości ludzkiej

- podkreślił cesarz.

Naruhito jest pierwszym japońskim władcą urodzonym po II wojnie światowej i pierwszym, wychowanym wyłącznie przez rodziców. Wstąpił na tron 1 maja po pierwszej od ponad 200 lat abdykacji cesarskiej w Japonii. Jego ojciec, 85-letni Akihito, abdykował po ponad 30 latach panowania. Akihito był pierwszym japońskim cesarzem, który wstąpił na tron na zasadach dyktowanych przez powojenną, pacyfistyczną konstytucję Japonii, która określa jego rolę jako symbol narodu.

Poprzedni cesarz Hirohito, w imię którego japońskie wojsko walczyło w II wojnie światowej, uznawany był jeszcze za żyjące bóstwo. Cesarz Japonii nie ma obecnie władzy politycznej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP, Twitter

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl