Zarzuty za wyłudzanie milionów w Gdańsku

zdjęcie ilustracyjne / typographyimages / CC0

  

Prokuratura uzupełniła zarzuty czwórce podejrzanych w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w funkcjonowaniu Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w Gdańsku. Obecnie postępowanie dotyczy m.in. wyłudzenia niemal 15 mln zł i próby wyłudzenia prawie 113 mln zł.

O uzupełnieniu zarzutów poinformował w dziś rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Maciej Załęski. Wyjaśnił, że nowe zarzuty dotyczą czterech prób wyłudzenia ze Skarbu Państwa – konkretnie z różnych programów badawczo-rozwojowych – dofinansowań o łącznej wysokości 71,8 mln zł.

Załęski wyjaśnił, że do prób takich doszło w latach 2013-2015, a osoby usiłujące wyłudzić dofinansowanie „przedłożyły poświadczające nieprawdę dokumenty” dotyczące planów realizacji projektów badawczo-rozwojowych „przez jeden z podmiotów działających na terenie Gdańskiego Parku Technologicznego”.

- Analiza dokumentów przedkładanych wraz z wnioskami o dofinansowanie wykazała, że zawierały one nieprawdę w zakresie rzeczywistej sytuacji finansowej spółki, w tym jej kapitału oraz udziału własnego w realizacji projektów badawczych, które miały być przedmiotem dofinansowania; nadto w zakresie rzekomego udziału tej spółki we wcześniejszych projektach realizowanych przez znane, renomowane podmioty

– poinformował Załęski.

Rzecznik zaznaczył, że nowe zarzuty postawione zostały czworgu podejrzanym w śledztwie (w sprawie zarzuty ma w sumie 12 osób), w tym Wojciechowi K., który – jak wynika z ustaleń śledczych – pełnił wiodącą rolę w funkcjonowaniu procederu.

Załęski wyjaśnił, że nowe zarzuty nie dotyczą – mającej także status podejrzanej w tym śledztwie – byłej prezes PSSE Teresy K. (członek Rady Ministrów w rządzie Jerzego Buzka ds. koordynacji reform społecznych) oraz b. wiceprezesa PSSE Józefa B.

Pierwsze zarzuty w tej sprawie postawiono w lipcu ub.r. Łącznie z nowymi zarzutami, w sumie w sprawie 12 podejrzanym przedstawiono łącznie 117 różnych zarzutów dotyczących poważnych przestępstw gospodarczych, w tym wyłudzeń oraz prób wyłudzenia dofinansowań. Czterem osobom przedstawiono zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl