Szef MSZ Węgier w Warszawie

zdjęcie ze spotkania w Warszawie / gov.pl

  

Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński spotkał się z ministrem spraw zagranicznych i handlu Węgier Péterem Szijjártó – poinformował dziś wydział prasowy MSWiA. Ministrowie rozmawiali m.in. o współpracy obu krajów w kwestii migracji.

Spotkanie Joachima Brudzińskiego z Péterem Szijjártó odbyło się w Warszawie. Jak poinformowało w komunikacie MSWiA, ministrowie rozmawiali m.in. o współpracy obu państw w dziedzinie migracji, również z innymi państwami prezentującymi podobne podejście, w tym z pozostałymi państwami Grupy Wyszehradzkiej.

„Zdaniem Polski w kontekście polityki europejskiej niezwykle ważne jest całkowite odzyskanie kontroli nad przepływami migracyjnymi. Warto przypomnieć, że Węgry, podobnie jak Polska, pod koniec zeszłego roku nie poparły dotyczącego migracji (GCM) porozumienia ONZ. Minister Joachim Brudziński podczas październikowej konferencji G6 w Lyonie wyjaśnił, że porozumienie nie gwarantuje bezpieczeństwa dla Polski. Dokument nie spełnił postulatów Polski w zakresie potwierdzenia odpowiednio silnych gwarancji suwerennego prawa do decydowania o tym, kogo państwa przyjmują na swoim terytorium oraz rozróżnienia migracji legalnej i nielegalnej”

 – napisano w komunikacie opublikowanym po spotkaniu.

Ministrowie zgodzili się, że „logika wspierania nielegalnej migracji, stojąca za tym porozumieniem, nie powinna przenikać do stanowiska Unii Europejskiej i wpływać na kierunki współpracy z państwami pochodzenia i tranzytu migrantów”.

Omówili w związku z tym możliwości dalszej koordynacji stanowisk Polski i Węgier oraz współpracy „na rzecz promowania odpowiedzialnego podejścia do problemów migracji w Unii Europejskiej i na szerszej arenie międzynarodowej”.

Ministrowie rozmawiali również o reformie Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex). Jak przekazało MSWiA, zaznaczyli, że planowane wzmocnienie Agencji Frontex nie może naruszać kompetencji państw w zakresie ochrony ich granic, w tym również podlegających im odcinków zewnętrznej granicy Unii Europejskiej.

Politycy poruszyli także kwestię reformy Wspólnego Europejskiego Systemu Azylowego (WESA). „Według Węgier głównym celem działań podejmowanych przez państwa Unii Europejskiej powinno być ograniczenie nielegalnej migracji do UE – mają temu służyć wysiłki w państwach trzecich, w tym krajach tranzytowych i krajach pochodzenia. Minister Péter Szijjártó podkreślił rolę, jaką odgrywa tutaj współpraca z państwami Afryki Północnej” – napisało MSWiA.

W komunikacie podkreślono, że działania poza granicami Unii Europejskiej, wspierane przez Grupę Wyszehradzką, „przyczyniły się do zdecydowanego zmniejszenia liczby migrantów na szlaku prowadzącym przez Libię”. Zdaniem szefa MSWiA współpraca w tym zakresie powinna być kontynuowana.

W spotkaniu, ze strony polskiej wzięli także udział wiceministrowie spraw wewnętrznych i administracji Krzysztof Kozłowski, Paweł Majewski i Renata Szczęch. Stronę węgierską reprezentowali wiceministrowie Péter Sztáray, Ferenc Kumin, Ferenc Dancs i Orsolya Kovács – ambasador Węgier w Polsce.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zatrważający odsetek deklarujących chęć sprzedania głosu. Socjologowie wskazują na... niski wynik

/ pixabay.com/@janeb13

  

Z opublikowanego we wtorek sondażu Filii Gallupa wynika, że „11 proc. ankietowanych dorosłych obywateli Bułgarii jest gotowych sprzedać swój głos w nadchodzących w niedzielę wyborach samorządowych”. Socjologowie zgodnie wskazują, że to względnie niski odsetek.

81 proc. ankietowanych twierdzi, że nigdy nie sprzedałoby głosu, a 8 proc. nie jest w stanie zdecydować. 

Wśród tych, którzy z pewnością udadzą się na wybory, odsetek przyznających się do gotowości sprzedaży głosu wynosi jedną dziesiątą. Spekulacją jest szacowanie, ilu w rzeczywistości jest gotowych głosować za pieniądze lub pod przymusem, gdyż nie wszyscy przyznają się do tego

- wynika z badania.

Najwyższy odsetek osób deklarujących gotowość do sprzedaży głosu występuje w najuboższych grupach ludności, w tym wśród Romów, którzy stanowią według szacunków ok. 20 proc. ludności Bułgarii.

W środowisku romskim gotowość do sprzedaży głosu wynosi ok. 40 proc. Według autorów badania gotowość ta najwyższa jest wśród młodych i, jak wskazują socjolodzy, wynika z sytuacji demograficznej i coraz silniejszej gettoizacji Romów.

Innym czynnikiem zniekształcającym wyniki wyborów jest głosowanie pod przymusem. Odnotowano je w małych miejscowościach z jednym przeważającym pracodawcą, niezależnie czy jest to przedsiębiorstwo prywatne czy samorządowe. W ostatnich latach sygnalizowano wiele przypadków, kiedy miejscowej ludności grożono zamknięciem zakładu lub niewypłaceniem pensji za „nieprawidłowe” wyniki wyborów.

Cena głosu w obecnych wyborach według Gallupa wynosi 150-200 lewów (75-100 euro). Minimalna płaca w Bułgarii obecnie to 510 lewów (255 euro).

Zjawisko kupowania głosów pojawiło się w Bułgarii zaraz po transformacji politycznej z 1989 r. Objęło romskie dzielnice i małe miejscowości. Na początku rozdawano tam żywność, a później pieniądze. W niektórych dzielnicach romskich masowo umarzano rachunki za prąd. W środowiskach romskich pojawili się tzw. dealerzy, sterujący głosowaniem. Trudno powiedzieć, czy z dużych sił politycznych są takie, które nie korzystałyby z tej praktyki.

Kilka lat temu parlament zmienił kodeks karny i wprowadził penalizację sprzedaży i kupna głosu. Obecnie każdy spot wyborczy w radiu i telewizji obowiązkowo powinien kończyć się sformułowaniem: „Kupno i sprzedaż głosu są przestępstwami”. Według socjologów w pewnym stopniu ograniczyło to skalę zjawiska, ale jest ono dalekie od zniknięcia.

Sondaż przeprowadzono wśród 796 pełnoletnich obywateli w okresie od 4 do 11 października. Głosować na określonego kandydata za pieniądze praktycznie jest gotowych ok. 600 tys. z 5,5 mln obywateli uprawnionych do głosowania.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl