Za nic mają prawdę historyczną. Znów pisali o „polskich obozach śmierci”!

Zdjęcie ilustracyjne / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Światowe media przygotowały relacje z Oświęcimia, gdzie obchodzono rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz. Niestety, nie obyło się bez spektakularnej wtopy. Dziennikarze z USA i Szwecji powielili kłamliwą narrację, przedstawianą wcześniej przez inne media. I napisali: "polski obóz śmierci". Polskie placówki dyplomatyczne już reagują na te wpisy.

Na koncie amerykańskiej stacji CBS News na Twitterze pojawiło się niespełna 40-sekundowe nagranie z obchodów 74. rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau. Widać na nim m.in. teren byłego obozu z lotu ptaka, a także fragmenty uroczystości z udziałem ocalałych więźniów. Słychać fragment przemówienia polskiego premiera Mateusza Morawieckiego.

Klip opatrzono wpisem:

"Nigdy nie zapomnimy - w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Ofiarach Holokaustu ocalali wrócili do obozu śmierci 74 lata po jego wyzwoleniu".

Zamieszczono też link do rozmowy CBS News z Nicholasem Wintonem, Brytyjczykiem, który w 1939 roku uratował życie kilkuset żydowskich dzieci, organizując ich transport z okupowanej przez III Rzeszę niemiecką Czechosłowacji do Wielkiej Brytanii.

W samym nagraniu pojawiają się napisy, z których pierwszy głosi, że:

"dziesiątki byłych więźniów Auschwitz powróciły do polskiego obozu śmierci na obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu"

Potem przypomniano, że obóz wyzwoliła Armia Czerwona oraz że zginęło w nim ponad 1,1 mln ludzi.

Kilka godzin po opublikowaniu wpisu przez CBS News zareagował konsulat generalny RP w Nowym Jorku, prosząc stację o zwrócenie uwagi na relację błędnie nazywającą niemieckie nazistowskie obozy śmierci w okupowanej Polsce polskimi. Dodano też link do nagrania zamieszczonego na Twitterze polskiej ambasady w Waszyngtonie, w którym przybliżona została historia hitlerowskich podbojów i okupacji w krajach europejskich podczas II wojny światowej oraz stworzonego przez III Rzeszę systemu obozów pracy, koncentracyjnych i zagłady, m.in. w okupowanej Polsce.

W materialne wyjaśniono, że z tego powodu nie można mówić o polskich obozach i podkreślono, że używanie wprowadzającego w błąd języka przesłania tragedię milionów ofiar Holokaustu.

"To nie kwestia tylko semantyki, to kwestia historycznej uczciwości i dokładności. Słowa mają znaczenie"

- przekonuje, w języku angielskim, lektor w nagraniu.

Ale to - niestety - nie wszystko. Podobnie karygodny błąd popełniły media w Szwecji. Na łamach "Smalandsposten" w felietonie poświęconym 74. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau publicysta Olle Larsson użył haniebnego określenia "polski obóz śmierci".

Autor, który jest doktorem historii, nauczycielem tego przedmiotu i autorem podręczników, opisał losy bohaterów popularnego amerykańskiego serialu "Holokaust" nadawanego w Szwecji w 1979 roku. Larsson postawił tezę, że serial z Meryl Streep w jednej z głównych ról "trafił do mas", przyczyniając się do uświadomienia Szwedom tragedii Zagłady Żydów.

Z archiwum "Smalandsposten" wynika, że ten sam autor podobny błąd popełnił także w artykule z 2016 roku, nazywając Bełżec "polskim obozem śmierci". To dość dziwne, jak na doktora historii. Jak przekazał pełniący obowiązki ambasadora RP w Sztokholmie Łukasz Zieliński, polska placówka dyplomatyczna podejmie stosowne kroki wobec gazety.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nielegalni imigranci znaleźli kolejny szlak do Europy? Niepokojące wieści światowej agencji

/ Waldemar Maszewski

  

- Możliwe, że pojawił się nowy szlak migrantów z Afryki Północnej do Europy - informuje agencja AP, powołując się na władze w Portugalii. Dzień wcześniej do południowych wybrzeży tego kraju drewnianą łodzią przypłynęło ośmiu mężczyzn z Maroka.

Agencja Associated Press informuje, że migranci mówią, że spędzili na morzu pięć dni i przebyli ok. 700 km. Mężczyźni, którzy mają od 16 do 26 lat, dotarli do Monte Gardo, miasta w regionie Algarve, położonego w pobliżu granicy z Hiszpanią.

Władze twierdzą, że migranci nie mieli przy sobie żadnych dokumentów. Ich łódź, była "rozklekotana", ale wyposażona w system nawigacji satelitarnej i dwa silniki zaburtowe. Portugalska policja dzisiaj poinformowała, że będą mogli pozostać w kraju.

"Musimy być czujni"

- powiedział szef sztabu generalnego sił zbrojnych Portugalii admirał Antonio Ribeiro i podkreślił, że to, czy migranci z Afryki udadzą się do Hiszpanii, czy do Algarve, "jest tylko kwestią wyboru".

W ostatnich latach setki tysięcy migrantów z Afryki przepłynęły Morze Śródziemne, żeby dostać się na południe Europy, ale do tej pory ich szlak nie prowadził przez Portugalię. Kraj ten przyjął za to wielu migrantów uratowanych na morzu

- pisze agencja AP.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl