Czy ktoś jeszcze im w to uwierzy? Jest najnowsza wersja PO o programie „500 plus”!

/ Twitter/Elżbieta Rafalska

  

Platforma Obywatelska wielokrotnie zmieniała zdanie w sprawie programu "Rodzina 500 plus". Słyszeliśmy już z ust byłego ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego m.in., że "pieniędzy nie ma i nie będzie". Największa partia opozycyjna ma jednak najnowszą wersję dotyczącą tego, co zrobi z programem, jeśli ewentualnie dojdzie do władzy, a ujawniła ją wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

W ciągu niespełna trzech lat działalności programu "Rodzina 500 plus" polskie rodziny otrzymały ponad 60 mld zł.

Te wskaźniki, które mówią o praktycznie zlikwidowaniu ubóstwa wśród dzieci, czy podniesieniu wskaźnika dzietności z 1,26 do 1,47 - to są te owoce realizacji programu "Rodzina 500 plus"

- informował kilka dni temu wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed.

Wciąż nie ma jednak odpowiedzi co z programem zrobi PO, jeśli ewentualnie dojdzie do władzy. Największa partia opozycyjna ciągle zmienia zdanie w tej sprawie, ale wydaje się, że najnowsza wersja jest taka, jaką zdradziła na antenie RMF FM wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.

"500 plus" nikt nie ruszy. Natomiast chcemy, żeby "500 plus" objęło także kobiety i mężczyzn, które same wychowują dzieci, żeby te dzieci miały takie same szanse jak dzieci w pełnych rodzinach

- powiedziała.

Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła również o obecnym funkcjonowaniu Koalicji Obywatelskiej. Przyznała, że "rzeczywiście, w tej chwili nie ma w Koalicji Obywatelskiej Katarzyny Lubnauer i Nowoczesnej".

Mam nadzieję, że po trudnym okresie będziemy dalej razem współpracować przy nowym projekcie, jakim będą wybory do Parlamentu Europejskiego

- dodała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: rmf24.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie komisarz UE ds. obrony?

/ Pexels

  

Szef CSU i jednocześnie premier Bawarii Markus Soeder opowiedział się za powstaniem armii europejskiej oraz zasugerował utworzenie stanowiska komisarza UE ds. obrony. Może być to odczytane jako ukłon pod adresem prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

"Byłby to ważny sygnał, gdybyśmy w nadchodzących latach rzeczywiście utworzyli europejskie siły zbrojne. O naszym bezpieczeństwie możemy myśleć tylko w sposób ogólnoeuropejski"

- mówił Soeder w wywiadzie dla prawicowego dziennika z Duesseldorfu "Rheinische Post".

"Dlaczego europejska strategia obronna nie miałaby być kształtowana przez europejskiego komisarza ds. obrony? Nie powinniśmy się zadowalać półśrodkami, tylko dążyć do stworzenia samodzielnego europejskiego kontyngentu obronnego, brygady cybernetycznej i strategii obrony satelitarnej"

- postulował chadecki polityk.

Wypowiedź ta może być odczytana jako ukłon w stronę francuskiego prezydenta Macrona i próba przekonania go, by poparł kandydaturę partyjnego kolegi Soedera, Manfreda Webera, na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Weber jest czołowym kandydatem Europejskiej Partii Ludowej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Macron nigdy nie ukrywał, że jest sceptyczny wobec koncepcji, zgodnie z którą czołowy kandydat zwycięskiej partii europejskiej ma obejmować funkcję szefa KE. Jego zdaniem nie będzie to miało demokratycznego uzasadnienia, dopóki nie wprowadzi się ogólnoeuropejskich list wyborczych. Soeder z kolei nie ukrywa, że wyjątkowo zależy mu na tym, by Weber został następcą Jean-Claude'a Junckera.

"To szansa dla Niemiec i także dla Bawarii. Mieliśmy już papieża, ale jeszcze nigdy szefa Komisji"

- żartował szef CSU, czyniąc jednocześnie wyraźną aluzję do różnicy zdań z Francją.

"Jestem zatroskany relacjami niemiecko-francuskimi. Podstawowa zasada, że UE funkcjonuje tylko wtedy, gdy Niemcy i Francja działają wspólnie, wydaje się być traktowana przez Paryż sceptycznie. Cieszyłbym się, gdybyśmy znów mieli ze sobą więcej wspólnego"

- podkreślił i wyraził nadzieję, że Macron jednak poprze Webera.

Markus Soeder znalazł też ciepłe słowa pod adresem mniejszych państw Unii, zabiegając o ich przychylność w nadchodzących po eurowyborach negocjacjach na temat najważniejszych urzędów w unijnych instytucjach.

"W UE nieraz brakuje szacunku dla mniejszych krajów członkowskich. My Niemcy nie powinniśmy wciąż pouczać mniejszych krajów, ale je przekonywać i rozumieć"

- powiedział.

Z sondażu przeprowadzonego w piątek na zlecenie telewizji publicznej ZDF wynika, że w wyścigu do Parlamentu Europejskiego prowadzi CDU/CSU (30 proc.). Na 19 proc. głosów mogą liczyć Zieloni, a socjaldemokratyczna SPD na 17 proc. Na Alternatywę dla Niemiec (AfD) chce głosować 12 proc. obywateli, a na Lewicę i liberalną FDP odpowiednio 7 proc. i 5 proc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl