Czarne chmury nad Krzysztofem Kwiatkowskim. Prezes NIK stanie przed Trybunałem Stanu?

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Dziennik "Rzeczpospolita" informuje, że jeszcze w tej kadencji, przed wyborami parlamentarnymi prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski ma zostać pociągnięty do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu. Gazeta przypomina, że wniosek o postawienie Kwiatkowskiego przed Trybunałem Stanu złożył w ubiegłej kadencji ówczesny poseł Ryszard Kalisz.

Ty sobie szykuj kandydata na wicedyrektora

– miał powiedzieć prezes NIK do polityka PSL Jana Burego w podsłuchanej rozmowie telefonicznej.

"Rzeczpospolita" informuje, że "zdaniem prokuratury w Izbie dochodziło do ustawiania konkursów, z tego powodu prezes NIK jeszcze przed jesiennymi wyborami może stanąć przed Trybunałem Stanu".

Według źródeł dziennika w partii rządzącej, taki scenariusz staje się coraz bardziej prawdopodobny. Gazeta przypomina, że wniosek o postawienie Kwiatkowskiego przed Trybunałem Stanu złożył w ubiegłej kadencji ówczesny poseł Ryszard Kalisz.

Postępowanie ruszyło dopiero jesienią 2017 roku i nie toczy się szybko

- czytamy.

Wskazano, że dotąd oprócz Kwiatkowskiego sejmowa komisja odpowiedzialności konstytucyjnej przesłuchała ok. pięciu byłych i obecnych pracowników NIK. Wiceszef sejmowej komisji Jacek Żalek (PiS) podkreśla, że trudno ocenić ile potrwa postępowanie, bo - jak zaznaczył - dużo zależy od składanych wniosków dowodowych.

Inny z posłów PiS - znający sprawę - powiedział anonimowo "Rz", że sprawa "zostanie zakończona przed komisją w tej kadencji". Podobnie uważa wiceszef komisji Paweł Grabowski (Kukiz’15).

Oznacza to - jak uważa dziennik - że tuż przed wyborami może dojść do postawienia Kwiatkowskiego przed Trybunałem Stanu.

Dziennik wskazuje, że z nieoficjalnych informacji wynika, że Kwiatkowski "wolałby dochodzić swoich racji" przed warszawskim sądem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

UE przeciwna powrotowi Rosji do G7

/ FLICKR/Andrew Gustar/CC BY-ND 2.0

  

- Unia Europejska jest przeciwna przywróceniu Rosji do G7 - poinformowało wysokiej rangą źródło unijne wskazując, że w obecnych okolicznościach taki krok byłby ze strony Brukseli oznaką słabości.

Za powrotem do formatu G8, czyli G7 z Rosją, opowiedział się prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.

"UE nadal uważa, że powody wykluczenia Rosji z G8 w 2014 roku są cały czas aktualne"

- podkreśliło źródło.

Kraj ten usunięto z grupy najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw świata po aneksji należącego do Ukrainy Krymu w 2014 roku.

Strona unijna wydała to oświadczenie na kilka dni przed zaplanowanym na najbliższy weekend szczytem G7 we francuskim Biarritz, który z powodu sporów między Trumpem i jego sojusznikami w wielu kwestiach - m.in. Iranu, Syrii, porozumienia paryskiego w sprawie klimatu - poprzedza już duże napięcie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl