Rodzime ssaki są naszym dziedzictwem przyrodniczym

/ PublicDomainPictures

  

Wzmożony ruch turystyczny i zmiany klimatyczne sprawiły, że istnieje wzmożona inwazja obcogatunkowej flory i fauny. W obliczu tego zjawiska troska o rodzime gatunki ssaków jest coraz bardziej potrzebna i uzasadniona.

W dalszej perspektywie obecność obcych zwierząt oznacza konkurencję i zagrożenie dla gatunków rodzimych. Nierodzime gatunki mogą przenosić pasożyty czy choroby, na które zwierzęta w Polsce są nieodporne.
Przykładem obcego gatunku jest wiewiórka czarna (Sciurus niger) pochodząca z Ameryki Północnej. Rywalizując o pożywienie może być zagrożeniem dla naszej wiewiórki rudej (Sciurus vulgaris).

Pochodzący z Dalekiego Wschodu jenot (Nyctereutes procyonoides) został sprowadzony do europejskiej części byłego ZSRR, skąd szybko przedostał się do nas. Szop pracz (Procyon lotor) należy do nowszych gatunków inwazyjnych, które osiedliły się w Polsce. Coraz liczniej występuje głównie w województwach lubuskim i zachodniopomorskim. 

Za gatunki obce uznaje się też  takie, które zostały wprowadzone przez człowieka na terytorium Polski np. muflon, jeleń wschodni.Po roku 1500 na terenie Polski odnotowano ok. 120 gatunków ssaków, występujących w stanie dzikim. 

Nagrodzony na Ogólnopolskim Przeglądzie Filmów Ekologicznych film „Ssaki Polski. W leśnych ostępach" przedstawia gatunki uważane za pospolite - lisa, sarnę, wiewiórkę, jelenia, uważane za rzadkie - rysia, wilka, niedźwiedzia oraz cały przekrój drobniejszych; myszy, nornice, nietoperze, ryjówki.

 


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Strategia makroregionalna przełomem w rozwoju Karpat? Minister Kwieciński o ważnej inicjatywie

/ twitter.com/LLemaniak

  

Potrzeba nam żeby Karpaty były objęte strategią makroregionalną - chodzi nam o to, aby nasze działania miały platformę unijną. Strategie makroregionalnych w tej chwili w Unii Europejskiej są cztery. Pierwszą od 2009 r. była strategia bałtycka i widzę, jakie ona przynosi efekty. Z marszałkiem Ortylem (marszałek sejmiku woj. podkarpackiego) tę ideę promujemy już od lat, ale to nie jest proste. Komisja Europejska od samego początku tym inicjatywom nie była chętna - mówił podczas konferencji "Europa Karpat" minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

W Krasiczynie koło Przemyśla (woj. podkarpackie) trwa 22. edycja konferencji "Europa Karpat". W spotkaniu biorą udział przedstawiciele parlamentów, administracji rządowej oraz samorządowej, naukowcy, eksperci i analitycy z państw Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Czech, Słowacji i Węgier), Rumunii oraz Ukrainy. Gośćmi wydarzenia mają być także dyplomaci z Austrii, Czarnogóry i Włoch. Gospodarzem "Europy Karpat" jest marszałek Sejmu Marek Kuchciński. 

Drugi dzień konferencji rozpoczął się od panelu "Historia i turystyka karpacka", który otworzył minister inwestycji i rozwoju.

Nasze inicjatywy, które były podejmowane przynoszą owoce, ale ta współpraca musi być przeniesiona na poziom międzynarodowy. Wspomnę o naszej współpracy w V4, która również dotyczy Karpat, o inicjatywie Trójmorza, gdzie przechodzimy już do konkretnych działań

- mówił minister.

Jerzy Kwieciński podkreślił, że "potrzeba nam, żeby Karpaty były objęte strategią makroregionalną - chodzi nam o to, aby nasze działania miały platformę unijną".

Strategie makroregionalnych w tej chwili w UE są cztery. Pierwszą od 2009 r. była strategia bałtycka i widzę, jakie ona przynosi efekty. Z marszałkiem Ortylem (marszałek sejmiku woj. podkarpackiego) tę ideę promujemy już od lat, ale to nie jest proste. KE od samego początku tym inicjatywom nie była chętna. W tej chwili utworzyliśmy silny sojusz i podejmujemy działania na poziomie unijnym. (...) Merytorycznie jesteśmy do tego absolutnie przygotowani. Przekonaliśmy KE, żeby wpisać ją jako projekt priorytetowy, pokazujemy, że można. (...) W strategiach makroregionalnych mogą uczestniczyć nasi partnerzy spoza UE, czyli np. Ukraina.

- dodał.

Minister podkreślił, że "do rozwoju turystyki potrzebna nam infrastruktura, w tym drogowa, a także zainicjowany przez min. Adamczyka rozwój kolejowy".

Potrzeba nam wspólnych działań, wspólnych projektów. Przypomnę o inicjatywie samorządowców, gdzie rząd przy współpracy z samorządem zaczął realizować strategię dla Bieszczad

- mówił.

Minister wskazał, że "działania są nam szalenie potrzebne, nie tylko po to, żebyśmy mogli przyjeżdżając tutaj podziwiać piękno, ale żeby ludziom tutaj dobrze się żyło".

Turystyka może być silnym motorem dla naszej gospodarki. Piękna i potencjału, który możemy wykorzystać jest bardzo dużo, ale żeby to wykorzystać potrzebna jest nam współpraca

- mówił minister.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl