Nowe standardy? Na knajackich popisach rzecznika Trzaskowskiego nie zostawiono suchej nitki

zdjęcie ilustracyjne / Kamil Dąbrowa i Hanna Gronkiewicz-Waltz / By Muri - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=36478258

  

Nowy prezydent Warszawy, nowy rzecznik prezydenta Warszawy i nowe standardy ich pracy. Kamil Dąbrowa od pierwszego dnia, od swojej nominacji na stanowisko w stołecznym Ratuszu budzi kontrowersje. Z każdym dniem nasilają się one z powodu stylu, w jakim nowy urzędnik komunikuje się w mediach społecznościowych. Dziecinada razy sto. Tylko czemu za podatki Warszawiaków?

Kamil Dąbrowa był w przeszłości m.in. dyrektorem pierwszego programu Polskiego Radia, a w grudniu 2018 r. został zastępcą dyrektora w Biurze Marketingu miasta Warszawy. Nowy urzędnik „zasłynął” tym, że podczas warszawskiej kampanii wyborczej wspierał kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego i atakował kandydata Zjednoczonej Prawicy Patryka Jakiego.

„R. Trzaskowski powołał na rzecznika internetowego trolla, który podawał spreparowane zdjęcia, w dodatku udawał dziennikarza” – skomentował wówczas wybór Dąbrowy sam Jaki.

Minęło już trochę czasu, a Dąbrowa został zaproszony do porannego programu Onetu. I tam dopiero się działo! Chciał pożartować z Patryka Jakiego, a tymczasem dokonał samozaorania, bo nie sprawdził, co dokładnie w kampanii wyborczej obiecywał Rafał Trzaskowski. Okazało się, że... wyśmiał swojego szefa!

Sytuację pogarsza i to, że nowy urzędnik oprócz niekompetencji coraz częściej prezentuje dziecinne wpisy obrażające przeciwników politycznych. Kilka dni temu napisał parę słów za dużo pod adresem Sebastiana Kalety:

„To, że nie potrafi Pan czytać ze zrozumieniem nie oznacza, że ktoś Pana obraża. To, że Pan czegoś nie rozumie nie oznacza, że jest Pan kimś gorszym Panie @sjkaleta Głowa do góry. #ZnowuPała”

W nocy z czwartku na piątek upublicznił wpis o premierze Polski, komentując jego słowa w rozmowie z TVP. 

„Heheszkowiec! Myślałem, że spadnę z krzesła. Zaklęcia nic nie dają gdy rzeczywistość skrzeczy”.

Ile podatnika kosztuje miesięcznie ten bardzo kiepski kabaret? 


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Na paczce papierosów było zdjęcie... jego amputowanej nogi

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Osiadły w Metzu we wschodniej Francji Albańczyk rozpoznał na opakowaniu tytoniu zdjęcie swojej... amputowanej nogi, umieszczone jako ostrzeżenie przed nikotynizmem i szkodliwością palenia. 60-latek przeszedł amputację po obrażeniach w strzelaninie.

Zdjęcie charakterystycznych blizn po dokonanej w 1997 roku amputacji nogi na wysokości uda umieszczono na paczce tytoniu do samodzielnego skręcania papierosów w charakterze ostrzeżenia bez zgody Albańczyka.

"To nie jest kwestia pieniędzy. Szukamy drogi jaką zdjęcie trafiło na opakowanie. Głęboko rani to godność mojego klienta"

- powiedział adwokat Albańczyka Antoine Fittante.

Zdjęcie miało zostać zrobione podczas konsultacji medycznej w centrum ortopedycznym, w którym Albańczyk usiłował załatwić sobie protezę. Ale nigdy nie wyraził zgody na jego wykorzystanie.

Według mediów w Lotaryngii rozpoznał je syn, kiedy rok temu nabył w Luksemburgu tytoń do skręcania. Przywiózł opakowanie do domu. Cała rodzina jest przekonana, że na ostrzegawczej fotografii widać blizny ojca.

Fittante napisał do szpitala, żeby sprawdzić, jak doszło do udostępnienia zdjęcia obrażeń pacjenta. Kontaktuje się również z Komisją Europejską, ponieważ to ona nakazała umieszczanie tego typu ostrzeżeń na opakowaniach wyrobów tytoniowych w całej Unii Europejskiej.

Według adwokata zwykle wyciąga się zdjęcia z baz danych, które są weryfikowane i publikacja następuje za zgodą przedstawionych na nich osób.

O podobnej sprawie niecałe dwa tygodnie temu pisała włoska prasa. 100 mln euro odszkodowania domaga się mieszkaniec Włoch, który znalazł na paczkach papierosów zdjęcie zmarłej przed laty żony, zrobione gdy leżała zaintubowana w szpitalu.

Adwokat Włocha złożył pozew przeciwko wielkiemu koncernowi tytoniowemu, domagając się zadośćuczynienia, na co producent papierosów odpowiedział, że zdjęcia pochodzą ze zbiorów utworzonych na mocy europejskich i krajowych przepisów, a koncern "nie ma żadnej swobody działania" w ich wyborze. Koncern zasugerował wtedy zwrócenie się do Komisji Europejskiej bądź włoskiego resortu zdrowia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl