Jak poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu Łukasz Dutkowiak, zatrzymani diagności mieli wpisywać do dowodów rejestracyjnych samochodów informacje o badaniach, których nie przeprowadzili.

„Poświadczali badania techniczne, których nigdy nie było. Podbijali dokumenty pojazdów, nawet ich nie widząc”

- podał Dutkowiak. Według policji diagności mieli dopuścić się 100 takich przestępstw.

Dutkowiak poinformował, że śledztwo w tej sprawie trwało dwa lata. Policjanci przesłuchali ponad sto osób, korzystających z usług stacji, w której pracowali diagności.

Za poświadczenie nieprawdy w dokumentach grozi do 8 lat więzienia.