Skandaliczna wypowiedź Blumsztajna padła w marcu 2018 roku, podczas debaty poświęconej rocznicy wydarzeń z marca 1968 r.:

"Gazeta Polska" jest zwykłą szmatą. Jako dziennikarstwo 

- stwierdził wówczas dziennikarz "Gazety Wyborczej". 

Niedawno ten sam dziennikarz podpisał się pod listem otwartym wystosowanym 15 stycznia tego roku przez Towarzystwo Dziennikarskie, w którym padają oskarżenia względem TVP, która rzekomo miałaby przyczynić się do tragicznej śmierci prezydenta Gdańska:

Przypominamy: w jesiennej kampanii wyborczej do samorządów Paweł Adamowicz był tak oczerniany w programach informacyjnych TVP, szczególnie w regionalnej TVP Gdańsk, że  odmówił udziału w debacie w TVP3, a Łukasz Sitek został zawieszony za agresję wobec Adamowicza. 

- czytamy w liście.

Odpowiedzialność za to, co dzieje się w mediach publicznych ponosi Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, uparcie milcząca, mimo skarg i analiz propagandowego charakteru „Wiadomości”, Rada Mediów Narodowych. 

- dodają autorzy. Dalej jednak jest jeszcze ciekawiej:

Jednak najbardziej odpowiedzialni za tę sytuację są polityczni patroni tych instytucji - Jarosław Kaczyński i Paweł Kukiz. Ich żal po zabójstwie prezydenta Gdańska jest hipokryzją, skoro aprobują to, co dzieje się w podległych im mediach. 

Apelując o zaprzestanie nienawiści w życiu publicznym, TVP musi zacząć od siebie.

Poza Sewerynem Blumsztajnem list podpisali m.in. Wojciech Czuchnowski i Jacek Żakowski - no istne "gołąbki pokoju".