Petru odmówił udziału w spotkaniu z premierem

Ryszard Petru z posłankami Nowoczesnej (2015) / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=45001062

  

- Nie idę na spotkanie z premierem Mateuszem Morawieckim. Jest ono tylko zmianą narracji po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Sprowadzi się do dyskusji o zmianach w Kodeksie karnym, a nie do rozmowy o przyczynach tej tragedii, czyli mowy nienawiści - mówi szef partii Teraz! Ryszard Petru.

Petru poinformował w radiu ZET, że nie uda się na spotkanie z premierem, które - jego zdaniem jest tylko "zmianą narracji".

Nie postrzegam tego jako wyciągnięcie ręki do zgody, a jako strategiczny ruch, żeby sprowadzić całą dyskusję o zabójstwie w Gdańsku do zmian w Kodeksie karnym, a nie do przyczyn, czyli mowy nienawiści, agresji, do tego, że Adamowicz był szczuty przez TVP

 - stwierdził.

Według Petru, spotkaniem, które ma dotyczyć zmian w prawie, premier sugeruje, że gdyby kary były wyższe, to Stefan W. nie zabiłby Pawła Adamowicza.

Podczas gdy tak naprawdę trzeba by zacząć od mowy nienawiści w TVP, od tego że prokuratura umarzała wszystkie kwestie, które ewidentnie nakręcały agresję

- ocenił.

Jego zdaniem, ws. Adamowicza zawiodły instytucje państwa i - jak dodał - ktoś powinien podać się do dymisji i "uderzyć w piersi". Wskazał m.in. na szefa MSWiA Joachima Brudzińskiego oraz prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ranni w buncie w poprawczaku

  

Kilku osadzonych w zakładzie poprawczym w stanie Nowa Południowa Walia w Australii zostało rannych podczas buntu, który wybuchł na terenie obiektu w niedzielę wieczorem i trwa do tej pory - poinformowała dziś miejscowa policja.

Zamieszki w poprawczaku wybuchły w niedzielę o 20.30 czasu lokalnego (godz. 12.30 w Polsce).

Portal dziennika "Sydney Morning Herald" pisze, że duża grupa osadzonych wydostała się ze swoich cel i zaatakowała pracowników zakładu. Na miejsce skierowano oddział prewencji. Część uczestników buntu wyszła na dach budynku i tam spędziła noc. Ok. 10-20 osób wciąż pozostaje na dachu - informuje portal.

Organizacja reprezentująca strażników przekazała, że napastnicy przy użyciu akcesoriów ogrodniczych zaatakowali też skazanych za przestępstwa seksualne.

Jeden z nastolatków ma rany kłute i w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala w Sydney. Czterech innych podopiecznych, również z ranami kłutymi, zostało przewiezionych do szpitala w Gosford. Jeden z nastoletnich osadzonych ma skręconą kostkę, a inny złamany nos.

Policja zapewnia, że żaden z osadzonych nie uciekł z poprawczaka. Zakład, w którym trwają zamieszki, jest największym poprawczakiem w stanie Nowa Południowa Walia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl