O samym Przemysławie S. niewiele wiadomo. Prokuratura Okręgowa w Warszawie ujawniła jedynie, że to 36-letni mężczyzna, który od jakiegoś czasu przebywał w Warszawie, gdzie mieszkał i szukał pracy. Jest absolwentem wydziału prawa jednego z uniwersytetów. Przypomnijmy, że we wtorek Przemysław S. najpierw nie zatrzymał się do kontroli na ul. Focha w Warszawie, gdy funkcjonariusze policji chcieli go wylegitymować, zauważając, że porusza się niezgodnie z przepisami. Uciekając potrącił próbującego zatrzymać go policjanta, a następnie ruszył w kierunku Pałacu Prezydenckiego. Tam zatrzymał się na zaporach tuż przed bramą siedziby prezydenta. Został natychmiast zatrzymany przez Służbę Ochrony Państwa. Od razu było również widać, że nie zachowuje się normalnie.

„Nie zachował się agresywnie, ale jednocześnie nie wykonywał wydawanych mu poleceń i kontakt z nim był utrudniony. Po zatrzymaniu pobrano od ww. krew do dalszych badań, m.in. za zawartość środków odurzających lub innych środków działających podobnie. Przeprowadzone badanie alkomatem nie wykazało alkoholu w wydychanym powietrzu. Czekamy na wyniki badań toksykologicznych”.
- czytamy w komunikacie Łukasza Łapczyńskiego, rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

„Prokurator przedstawił Przemysławowi S. zarzuty czynnej napaści na funkcjonariusza policji podczas i w związku z wykonywaniem przez niego czynności służbowych, w wyniku czego ww. policjant doznał obrażeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia na okres poniżej 7 dni oraz usiłowania wdarcia się do Pałacu Prezydenckiego. Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i skorzystał z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Oświadczył, iż nie pamięta przebiegu zdarzenia”.
- poinformowała prokuratura.

Obecnie nie wiadomo, czy sprawca czynu jest poczytalny. To określą biegli psychiatrzy. Prokuratorzy zdecydowali, aby zatrzymać Przemysława S. Jeżeli sąd przychyli się do ich prośby to będzie on mógł być izolowany w szpitalu psychiatrycznym, gdzie poddany będzie szczegółowym badaniom. Jak dodają prokuratorzy zebrany w toku śledztwa materiał dowodowy dawał podstawy do przedstawienia również zarzutu usiłowania wdarcia się do Pałacu Prezydenckiego.

„Jak ustalono w/w chciał przedostać się poza ogrodzenie Pałacu Prezydenckiego.
- ustalili prokuratorzy.