Wybuch w Stonawie: pieniądze dla rodzin

/ Michal Klajban [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], from Wikimedia Commons

  

Kierownictwo czeskiej państwowej spółki OKD we współpracy z firmami Alpex i Polalpex omówiło sposób i podjęło realizację odszkodowań dla rodzin górników, którzy zginęli w grudniowej katastrofie w kopalni CSM w Stonawie - głosi wydany komunikat OKD.

Według niego Kopalnie Ostrawsko-Karwińskie (OKD) zobowiązały się, że wobec firm podwykonawczych i ich pracowników zastosują takie same podejście i zasady, jak gdyby chodziło o własnych pracowników OKD. Świadczenia obejmą jednorazowe odszkodowania oraz renty z tytułu utraty żywiciela.

Podpisany przez rzecznika OKD Ivo Czelechovskiego komunikat informuje, że zgodnie z układem zbiorowym jednorazowe odszkodowanie przysługuje małżonce i zdanym na cudze utrzymanie dzieciom pracownika, a wynosi ono 240 tys. koron (40,1 tys. złotych) dla każdej uprawnionej osoby. Do maksymalnie 240 tys. koron łącznie mogą także otrzymać rodzice lub tylko jedno z rodziców zmarłego, jeśli tworzyli z nim wspólne gospodarstwo domowe. Ponadto najbliżsi zmarłych mają prawo do zwrotu kosztów pogrzebu.

Renty będą przysługiwać osobom, które były lub powinny być na utrzymaniu zmarłego. Ich wypłacanie potrwa do czasu wygaśnięcia tej powinności, a najpóźniej do końca kalendarzowego miesiąca, w którym zmarły skończyłby 65 lat. Wysokość renty ma wynosić 50 proc. średniego wynagrodzenia zmarłego w przypadku, gdy miał on na utrzymaniu tylko jedna osobę, a jeśli osób takich było więcej, będą one otrzymywać łącznie 80 proc. tego wynagrodzenia.

„Do wypłacenia odszkodowań potrzebujemy niektórych niezbędnych dokumentów i danych, np. aktów urodzeń dzieci, numerów kont bankowych, wymiarów emerytur, pokwitowań za zapłatę usług i temu podobne"

- powiedział cytowany w komunikacie wiceprezes zarządu i szef działu prawnego OKD Jan Solich.

"Będzie to wymagało bliskiej współpracy rodzin z przedstawicielami wszystkich współpracujących firm, ich reprezentantami prawnymi oraz z towarzystwem ubezpieczeniowym Kooperativa, które według dostępnych nam informacji będzie wypłacać jednorazowe odszkodowania i renty z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia wszystkim uprawnionym na takich samych zasadach i w takiej samej wysokości, jak gdyby chodziło o własnych pracowników OKD"

- dodał.

Na zakończenie komunikat zapewnia, że "dzięki zaangażowanemu podejściu towarzystwa ubezpieczeń Kooperativa pierwsze wypłaty jednorazowych odszkodowań powinny nastąpić już w tych dniach".

Rodziny tragicznie zmarłych górników mogą także liczyć na środki pochodzące z publicznych zbiórek, jakie podjęły po katastrofie Towarzystwo Świętej Barbary i Fundacja OKD. Pierwsza z tych instytucji zebrała nieco ponad 4 mln koron (670 tys. zł), a trwająca do końca stycznia zbiórka Fundacji OKD przyniosła dotąd 1,9 mln koron (320 tys. zł).

20 grudnia w następstwie wybuchu metanu i spowodowanego nim pożaru w należącej do OKD kopalni CSM w Stonawie zginęło 12 polskich górników i czeski sztygar. Ciała dziewięciu z ofiar nie zostały dotąd wydobyte na powierzchnię, gdyż rejon katastrofy odcięto szczelnymi zaporami do czasu całkowitego wygaśnięcia ognia - na co potrzebne będą być może miesiące.

W szpitalu w Ostrawie wciąż przebywa jeden z rannych górników. Doznał on poparzeń ponad połowy ciała i został umieszczony na oddziale intensywnej terapii. Na prośbę rodziny szpital nie udziela informacji na temat aktualnego stanu zdrowia pacjenta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Zatrzymani za słodkie oszustwa

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Sezon wakacyjny w pełni. Dlatego też nie dziwi fakt, że wraz z rosnącym ruchem turystycznym wzmogła się działalność wszelkiego rodzaju oszustów, którzy żerują na ludzkiej niewiedzy, bądź naiwności.

Mimo prowadzonych przez policję i lokalne władze działalności prewencyjnej, w dalszym ciągu znajdują się ludzie, którzy próbują swojego szczęścia w ustawionej grze pt. „trzy kubki” i jej licznych odmianach. Zarówno nad morzem, jak i w górach, policjanci cały czas zatrzymują osoby, które próbują oszukiwać turystów.

W Zakopanem pojawiła się metoda na tzw. cukierki, w której gracze zgadują, ile słodyczy znajduje się pod kartonikiem. W ubiegłą niedzielę (11 sierpnia br.) patrolujący stolicę Tatr funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji w Krakowie, zatrzymali 32-letniego mieszkańca Siewierza, który mimo znajdujących się na jego prowizorycznym stoisku słodyczy, oferował jedynie gorycz porażki.

Obok cukierkowego hazardzisty, stał 37-letni mężczyzna oraz 32-letnia kobieta -  oboje mieszkańcy Gliwic. Ci przekonywali niezdecydowanych hasłami typu: „Kurde wygrywają, można obstawiać!”. Wciągniętych w grę turystów namawiali, by obstawiać coraz większe sumy pieniędzy.

Za organizowanie gier hazardowych (art.128 Kodeksu Wykroczeń) policjanci sporządzają wnioski o ukaranie do sądu, gdzie oszustom grozi kara grzywny do 5000 zł, a nawet 30 dni aresztu. W myśl przepisów prawa przepadkowi ulegają także pieniądze znalezione przy oszustach. Tym razem było to 1700 zł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl