Rosyjski oligarcha pozbawiony obywatelstwa - prał brudne pieniądze

Zdjęcie ilustracyjne / By Preprolog - Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=43832576

  

Rosyjski obywatel Sergiej Adoniew, znajdujący się na liście dwustu najbogatszych ludzi w Rosji według "Forbesa", po sygnałach od partnerskiego kontrwywiadu został pozbawiony bułgarskiego paszportu - informują dzisiaj media.

Jak podają portale Dnewnik i Radio Wolna Europa, które od niedawna wznowiło działalność w Bułgarii, przyczyną pozbawienia Adoniewa bułgarskiego obywatelstwa jest ukryta przez niego informacja, że w 1998 r. został skazany w Stanach Zjednoczonych za pranie pieniędzy i naruszenie embarga handlowego wobec krajów trzecich - poinformowała Państwowa Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (kontrwywiad).

Adoniew otrzymał bułgarskie obywatelstwo w 2008 r. Do 2018 r. informacje o jego wyroku nie były znane bułgarskim władzom.

Adoniew jest znanym biznesmenem i filantropem, posiadającym w 2018 r. według "Forbesa" ok. 800 mln dolarów. Był on sponsorem kampanii wyborczej Kseni Sobczak, która w ubiegłym roku kandydowała na prezydenta Rosji. Sponsoruje gazetę "Nowoje Wriemia". Według danych rosyjskich mediów jego biznes telekomunikacyjny korzysta z protekcji prezydenta Władimira Putina. Jego firma produkuje smartfon nazywany „rosyjską odpowiedzią na iPhone'a - Yotaphone" - pisze portal Dnewnik.

Według portalu Adoniew będzie mógł przebywać na terenie UE również po pozbawieniu go bułgarskiego obywatelstwa, ponieważ jego żona i dzieci nadal mają bułgarskie paszporty.

Przykład Adoniewa był wskazany przez KE jako świadczący o tym, że polityka sprzedawania paszportów obywatelom spoza UE może stać się źródłem korupcji i być wykorzystywana przez przestępców. We wtorek Bułgaria poinformowała, że zamierza zrezygnować z tego programu.

W 2013 r. jej władze postanowiły, że obywatelstwo bułgarskie mogą otrzymać obywatele z krajów spoza UE, jeżeli zainwestują 500 tys. euro. W ciągu sześciu lat z programu skorzystało 50 osób, większość z nich po otrzymaniu paszportu wyjechała do innych państw unijnych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Karczewski o prezesie NIK

Stanisław Karczewski / By Kancelaria Sejmu / Rafał Zambrzycki - Konferencja naukowa "Konstytucja Solidarności", CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=75019427

  

– Bylibyśmy w bardziej komfortowej sytuacji, gdyby Marian Banaś nie był prezesem NIK – powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Dodał, że nadal wysoko ocenia działalność publiczną Banasia, zaznaczając, że nie wiedział o zastrzeżeniach do jego oświadczeń majątkowych.

Zaprzeczył, by celem wznowienia posiedzenia Senatu miał być wybór nowego prezesa NIK. Dziś prezes Najwyższej Izby Kontroli, którego oświadczenia majątkowe kontrolowało CBA, zakończył urlop bezpłatny i wrócił do pracy.

"Na pewno bylibyśmy w bardziej komfortowej sytuacji, gdyby do tego wyboru nie doszło, natomiast jest sprawą otwartą, jakie wyjaśnienia złoży pan prezes" – powiedział Karczewski, nawiązując do zakończenia kontroli oświadczeń majątkowych, po której kontrolowany może zgłosić uwagi do zastrzeżeń CBA.

Marszałek podkreślił, że nie wie, dlaczego Banaś wrócił do pracy ani "w jakim zakresie wrócił do pracy". "Nie słyszałem o tej informacji" – powiedział Karczewski dziennikarzom.

Na pytanie, czy posiedzenie Senatu miało być wznowione po wyborach na ewentualność dymisji Banasia i wyboru nowego prezesa NIK, Karczewski odparł:

"Taki scenariusz nie był brany pod uwagę w chwili przerwania posiedzenia".

Pytany o swoje słowa o Banasiu jako "człowieku kryształowym, niezwykle uczciwym bardzo solidnym, twardym polityku", Karczewski przyznał: "Faktycznie tak powiedziałem. Znam działalność prezesa Mariana Banasia, nie zmieniam zdania o jego działalności publicznej, państwowej".

"Był niezwykle zaangażowany w swoją pracę, niezwykle skuteczny. Te moje słowa i określenia – emocjonalne – były również związane z tym, że to on jest głównym autorem zlikwidowania luki VAT-owskiej i - przynajmniej w sposób pośredni - mafii paliwowej. To wielki sukces, którego był jednym z głównych autorów. Stąd moje określenie. Nie znałem jego oświadczeń majątkowych, nie znałem tej strony Mariana Banasia, gdybym znał, na pewno moja wypowiedź byłaby bardziej wyważona"

– powiedział.

Banaś udał się na bezpłatny urlop pod koniec września, po emisji przez stację TVN programu "Superwizjer", z którym poinformowano że Banaś, były minister finansów i szef Służby Celnej, zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy, była także mowa o powiązaniach Banasia z gangiem sutenerów. Jak podawał "Superwizjer", Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny. Wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu.

W środę CBA poinformowało, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, któremu od zakończenia kontroli przysługuje siedem dni na ustosunkowanie się do ustaleń CBA. Biuro nie ujawniło, jakiego rodzaju zastrzeżenia sformułowało. Według RMF FM kontrola CBA miałaby wykazać co najmniej dwie nieprawidłowości związane z kwestiami skarbowymi i niejasnym sposobem rozliczania podatków przez obecnego szefa NIK.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl