Rekordowy impas polityczny zakończony

zdjęcie ilustracyjne / Nicolas Raymond CC BY 2.0

  

Łotewski parlament dziś zatwierdził skład nowego rządu koalicyjnego, w którym znaleźli się przedstawiciele pięciu partii. Na czele gabinetu stanął Krišjānis Kariņš, europoseł i były minister gospodarki. Impas wokół nowego rządu trwał prawie cztery miesiące.

54-letni Kariņš, profesor lingwistyki, obywatel Łotwy i USA, jest członkiem centroprawicowej partii Jedność.

W wyniku październikowych wyborów do 100-osobowego Sejmu weszli przedstawiciele siedmiu ugrupowań. Jedność zdobyła najmniej, tj. osiem miejsc.

Najwięcej mandatów wywalczyła Socjaldemokratyczna Partia „Zgoda”, ciesząca się popularnością wśród rosyjskojęzycznej mniejszości łotewskiej. Ugrupowanie to pozostaje jednak w opozycji.

Oprócz „Zgody" w skład gabinetu nie wszedł też Związek Zielonych i Rolników.

Nowy premier zapowiedział, że celem jego gabinetu będzie walka z korupcją i oczyszczenie łotewskiego systemu finansowego, obarczonego skandalami związanymi z praniem pieniędzy.

Poprzednie próby sformowania rządu zakończyły się niepowodzeniem - najpierw partnerów do koalicji nie pozyskała „Zgoda”, a następnie poparcia posłów nie otrzymali Jānis Bordāns z Nowej Partia Konserwatywnej, która przed wyborami zapowiadał ściślejszą współpracę z Polską, i Aldis Gobzems z ugrupowania Do Kogo Należy Państwo.

Agencja informacyjna BNS podała, że był to najdłuższy proces formowania łotewskiego rządu od 1991 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niebezpieczna „brama weselna”

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Kolizją dwóch motocykli zakończyło się ustawienie bramy weselnej na lokalnej drodze w Białym Dunajcu. Nastolatkowie w poprzek jezdni rozciągnęli linkę, która niewidoczna dla motocyklistów, doprowadziła do kolizji. Uszkodzone zostały tylko motocykle. Teraz sprawą nastolatków zajmie się Sąd Rodziny.

W minioną sobotę w Białym Dunajcu dwóch nastolatków postanowiło na lokalnej drodze ustawić bramę weselną nadjeżdżającym nowożeńcom. Jako brama miała posłużyć linka, którą rozciągnęli w poprzek jezdni mocując jej końce do barierek mostu. Zanim na miejsce dotarł orszak weselny w pewnym momencie nadjechały dwa motocykle. Pierwszy z kierowców w ostatniej chwili zauważył linkę, która była niemal niewidoczna w otoczeniu z uwagi na swój kolor. W wyniku gwałtownego hamowania doszło do kolizji pojazdów. Na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Uszkodzone zostały motocykle. Na miejsce przybyły służby ratunkowe i policjanci zakopiańskiej drogówki. Teraz o dalszym losie nastolatków zadecyduje Sąd Rodzinny. Kierowcy uszkodzonych motocykli mogą domagać się odszkodowań na drodze cywilnej.
 
"Apelujemy o więcej rozwagi i wyobraźni, gdyż rowerzysta z „taką” przeszkodą nie miałby żadnych szans" - pisze policja.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl