Migranci, wyznawcy islamu i LGBT - rzecznik praw obywatelskich o mowie nienawiści

Adam Bodnar / By Kancelaria Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=47099155

  

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar przedstawił w liście do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry 30 przykładów spraw mowy nienawiści, dotyczących m.in. migrantów, wyznawców islamu i osób LGBT, w których jego zdaniem działania prokuratury budzą wątpliwości.

W liście przekazanym w środę PAP czytamy, że na liście jest 30 pozycji, które dotyczą spraw prowadzonych przez organy ścigania w latach 2015-2019, które na różnych etapach objęte były monitoringiem RPO, plus wykaz 10 spraw, który przesłało Bodnarowi Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii "Otwarta Rzeczpospolita".

"Jako rzecznik praw obywatelskich, a także uczestnik i obserwator debaty publicznej, z niepokojem odnotowuję zmiany, jakim w ostatnich latach ulega język używany w tej debacie. Język ten, a wraz z nim wyrażane opinie, coraz mniej miejsca pozostawiają na dialog, stają się za to bardziej radykalne, a często ulegają niebezpiecznej brutalizacji"

– napisał Bodnar.

Jego zdaniem konsekwencją tego zjawiska jest to, że "ludzie – zwłaszcza młodzi – stykający się z mową nienawiści, stają się bardziej skorzy do naruszania także innych zasad współżycia społecznego, a nawet deklarują większą gotowość do stosowania przemocy".

Przypadki opisane w liście RPO podzielił na kategorie. Pierwszą z nich są sprawy dotyczące publicznego propagowania rasizmu, ustroju faszystowskiego lub innych ustrojów totalitarnych, publicznego nawoływania do nienawiści i znieważania osób lub całych społeczności z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej bądź wyznaniowej podczas zgromadzeń publicznych. W tym kontekście Bodnar przypomniał m.in. sprawę publicznych wystąpień byłego księdza Jacka M., który podczas obchodów 82. rocznicy ONR w Białymstoku wygłosił kazanie, które "mogło wypełniać znamiona przestępstw publicznego nawoływania do nienawiści i publicznego znieważania osób narodowości żydowskiej lub wyznawców judaizmu".

Jak napisał Bodnar, dochodzenie prowadziła najpierw Prokuratura Rejonowa dla Białegostoku-Południa, a potem białostocka prokuratura okręgowa, która 17 września 2016 r. postępowanie umorzyła. Następnie, latem 2018 r., sprawą byłego już duchownego zajęła się Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Starego Miasta. Z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku RPO miał otrzymać wyjaśnienia, że w sprawie tej Jacek M. ma status podejrzanego, a sporządzone wcześniej postanowienie o postawieniu mu zarzutów nie zostało ogłoszone, gdyż jego konstrukcja prawna wymaga dalszej weryfikacji.

Druga kategoria spraw dotyczy – według RPO – gróźb karalnych, publicznego nawoływania do nienawiści i znieważenia osoby lub grupy osób z powodu przynależności narodowej, etnicznej, rasowej lub wyznaniowej. Do tej kategorii Bodnar zaliczył m.in. sprawę "politycznych aktów zgonu" 11 prezydentów miast, którzy podpisali deklarację o współdziałaniu w dziedzinie migracji, które zostały opublikowane w lipcu 2017 r. na facebookowym profilu Młodzieży Wszechpolskiej. Według Bodnara w sprawie tej prowadzone były dwa postępowania: przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Śródmieście i przez Prokuraturę Rejonową dla Wrocławia-Stare Miasto.

"Z upublicznionych przez media fragmentów uzasadnienia postanowienia o umorzeniu postępowania wydanego przez gdańską prokuraturę wynika, że nie może być groźbą coś, co nie zawiera zapowiedzi popełnienia przestępstwa"

– czytamy w liście.

Przytoczona przez Bodnara lista stowarzyszenia "Otwarta Rzeczpospolita" wskazuje m.in na sprawę manifestacji przeciwko uchodźcom, która odbyła się w Gdańsku 12 września 2015 r., w której trakcie – według RPO – wznoszono okrzyki "J...ć islam", "Zrobimy z wami, co Hitler z Żydami!" czy "A na drzewach zamiast liści będą wisieć islamiści". W liście czytamy, że 30 grudnia 2016 r. postanowieniem prokuratora Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście dochodzenie umorzono bez uzasadnienia. Znalazło się tam także wywieszenie transparentu o treści: "KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice – dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice" 8 maja 2016 r. podczas meczu na stadionie Legii. Jak podaje Bodnar, 16 kwietnia 2018 r. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście umorzyła śledztwo.

"Przekazując powyższą listę (...), zwracam się do Pana Prokuratora z uprzejmą prośbą o potwierdzenie, ewentualnie ustalenie aktualnego stanu prawnego i faktycznego każdej z tych spraw, a następnie o ich szczegółową analizę oraz ocenę, w ramach posiadanych kompetencji, czy postępowania prowadzone były, lub są, prawidłowo, a postanowienia o umorzeniach lub odmowie wszczęcia śledztw znajdują uzasadnienie w przepisach prawa i zgromadzonym w sprawach materiale dowodowym"

– napisał RPO.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Po 19 dniach migranci zeszli ze statku

/ twitter.com/openarms_fund screen

  

Po 19 dniach kryzysu, statek organizacji pozarządowej Open Arms został wpuszczony do portu na włoskiej wyspie Lampedusa, a pokład opuściło ponad 80 migrantów. Impas rozwiązała prokuratura, która nakazała natychmiastową ewakuację migrantów.

Migranci zeszli na ląd w nocy z wtorku na środę. Wszyscy zostali przewiezieni do ośrodka pobytu na Lampedusie. Przejazdowi autokarów z rozbitkami towarzyszyły przepychanki między zwolennikami i przeciwnikami przyjmowania migrantów.

Jednostka hiszpańskiej organizacji pomocowej czekała na zgodę na wpłynięcie do portu w odległości 800 metrów od brzegów Lampedusy, a sytuacja na pokładzie według relacji załogi pogarszała się z każdą chwilą, przede wszystkim z powodu fatalnych warunków sanitarno-higienicznych. Do kulminacji napięcia doszło we wtorek, gdy kilkunastu zdesperowanych migrantów skoczyło do morza po to, by o własnych siłach dotrzeć na ląd. Niektórzy zostali wyłowieni i wrócili na pokład; inni - dostali się na wyspę.

Wieczorem prokuratura w Agrigento na Sycylii nakazała konfiskatę statku i natychmiastową ewakuację wszystkich migrantów. Pozostało ich na pokładzie ponad 80. W poprzednich dniach zabrano stamtąd 27 nieletnich i około 20 osób z powodu stanu zdrowia.

[polecam:https://niezalezna.pl/284389-migranci-spanikowali-i-rzucili-sie-do-wody]

"Nareszcie koszmar się kończy" - tak decyzję prokuratury skomentowała organizacja Open Arms.

Śledczy na jej wniosek prowadzą dochodzenie w sprawie nielegalnego przetrzymywania ludzi na pokładzie.

Decyzję prokuratury o nakazie ewakuacji migrantów skrytykował wicepremier, szef MSW Matteo Salvini, inicjator polityki zamkniętych włoskich portów dla statków NGO.

Kolejny impas wokół jednostki z migrantami uratowanymi na Morzu Śródziemnym został rozwiązany w dniu oficjalnego rozpoczęcia kryzysu rządowego we Włoszech, po dymisji premiera Giuseppe Contego z powodu rozpadu koalicji antymigracyjnej Ligi Salviniego i Ruchu Pięciu Gwiazd.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl