Już w kwietniu 1947 r. Bolesław Bierut otwierając rozgłośnię Polskiego Radia we Wrocławiu, powiedział:

Artyści dotychczas byli oddzieleni nieprzebytym murem od szerokich mas narodu, tworzących w pocie czoła materialne podstawy ich wiedzy, kultury i sztuki, obowiązkiem twórcy, kształtującego duchową dziedzinę życia narodu, jest wczuć się w tętno pracy mas ludowych, w ich tęsknotę i potrzeby, z ich wzruszeń i przeżyć czerpać natchnienie twórcze do własnego wysiłku, którego celem głównym i podstawowym winno być podniesienie i uszlachetnienie poziomu życia tych mas.

Z kolei wiceminister kultury Włodzimierz Sokorski pisał:

Jeżeli w Związku Radzieckim dokonano zasadniczego odkrycia w postaci metody socjalistycznego realizmu, to rzecz prosta, jest ono w sensie naukowym obowiązujące nie tylko dla tego społeczeństwa i narodu, który odkrycia dokonał, lecz także dla wszystkich innych narodów.

Błyskawicznie zorganizowano centralne instytucje zarządzające poszczególnymi dziedzinami kultury i sztuki (np. Centralny Urząd Radiofonii, Centralne Biuro Wystaw Artystycznych), do których kierowano ludzi niemających żadnego pojęcia o podległych im resortach, za to sprawdzonych pod względem ideologicznym. Traktowanie kultury i sztuki dokładnie tak jak wszystkich innych rodzajów aktywności, np. przemysłu, najlepiej widać po tym, że podporządkowane one zostały zasadom gospodarki planowej i planu sześcioletniego.