Socrealizm – jedynie słuszny kierunek w sztuce

Zjazd w Szczecinie / repozytorium.fn.org.pl

  

70 lat temu w Szczecinie na IV Zjeździe Literatów Polskich, komunistyczne władze ogłosiły socrealizm jedynym zgodnym z duchem PZPR kierunkiem artystycznym. W ZSRS socrealizm obejmował wszystkie dziedziny sztuki już od kilkunastu lat, sprawdzając się jako narzędzie do tworzenia homo sovieticusa. 

Już w kwietniu 1947 r. Bolesław Bierut otwierając rozgłośnię Polskiego Radia we Wrocławiu, powiedział:

Artyści dotychczas byli oddzieleni nieprzebytym murem od szerokich mas narodu, tworzących w pocie czoła materialne podstawy ich wiedzy, kultury i sztuki, obowiązkiem twórcy, kształtującego duchową dziedzinę życia narodu, jest wczuć się w tętno pracy mas ludowych, w ich tęsknotę i potrzeby, z ich wzruszeń i przeżyć czerpać natchnienie twórcze do własnego wysiłku, którego celem głównym i podstawowym winno być podniesienie i uszlachetnienie poziomu życia tych mas.

Z kolei wiceminister kultury Włodzimierz Sokorski pisał:

Jeżeli w Związku Radzieckim dokonano zasadniczego odkrycia w postaci metody socjalistycznego realizmu, to rzecz prosta, jest ono w sensie naukowym obowiązujące nie tylko dla tego społeczeństwa i narodu, który odkrycia dokonał, lecz także dla wszystkich innych narodów.

Błyskawicznie zorganizowano centralne instytucje zarządzające poszczególnymi dziedzinami kultury i sztuki (np. Centralny Urząd Radiofonii, Centralne Biuro Wystaw Artystycznych), do których kierowano ludzi niemających żadnego pojęcia o podległych im resortach, za to sprawdzonych pod względem ideologicznym. Traktowanie kultury i sztuki dokładnie tak jak wszystkich innych rodzajów aktywności, np. przemysłu, najlepiej widać po tym, że podporządkowane one zostały zasadom gospodarki planowej i planu sześcioletniego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

O Kozłowskiej i aferze "Otwartego Dialogu" mówi się już na całym świecie. Padają mocne stwierdzenia!

Tak wyglądają informacje światowych mediów o fundacji "Otwarty Dialog"

  

Kolejna afera z fundacją "Otwarty Dialog" w roli głównej sprawiła, że światowe media masowo rozpowszechniają informacje dotyczące Ludmiły Kozłowskiej. Kto jeszcze nie wiedział, czym zajmuje się żona Bartosza Kramka, teraz może mieć już pełen obraz. Ten temat jest szczególnie elektryzujący w Mołdawii.

Wszystko zaczęło się od publikacji jednej z brytyjskich gazet. Powołując się na dokument komisji parlamentarnej Mołdawii z lutego br. brytyjski "Sunday Times" wskazał, że według ustaleń posłów dwie szkockie firmy - Kariastra Project LLP i Stoppard Consulting - miały zaksięgować na swoich kontach ponad 26 milionów funtów pochodzących z budzących wątpliwości źródeł, a część tej kwoty mogła docelowo trafić do Fundacji Otwarty Dialog.

[polecam:https://niezalezna.pl/268630-firmy-slupy-i-miliony-funtow-z-dziwnych-zrodel-a-w-tle-fundacja-otwarty-dialog]

Ponadto raporcie mołdawskiej komisji stwierdzono m.in., że Fundacja Otwarty Dialog ingerowała w wewnętrzne sprawy Mołdawii, a środki finansowe organizacji pochodziły m.in. z "rosyjskich instytucji wojskowych, pieniędzy z rajów podatkowych".

Sprawa wywołała ogromne poruszenie. Media opisują całą sprawę, dzięki czemu o fundacji Otwarty Dialog i niejasnych powiązaniach jej szefowej dowiaduje się niemal cały świat.

"Fałszywa organizacja pozarządowa Otwarty Dialog, ściśle związana z kazachskim oligarchą Mukhtarem Ablyazovem, w ostatnich latach wzbudziła wiele spekulacji na temat jej spraw finansowych"

- przypomina serwis EU Today.

"Mieszkanie w Edynburgu, działacz na rzecz praw człowieka i „brudne pieniądze” oligarchów"

- tak tytułuje swój artykuł "The Times". W dalszej części artykułu opisywana jest historia Ludmiły Kozłowskiej, m.in. jej walki z polskim rządem.

"Mówi się, że dwie brytyjskie firmy wyprały ponad 26 milionów funtów, z których część została wykorzystana na sfinansowanie organizacji oskarżonej o współpracę z rosyjskimi agentami bezpieczeństwa w celu szerzenia dezinformacji i destabilizacji krajów przeciwnych reżimowi Władimira Putina"

- informuje "The Times w kolejnym artykule. Główną bohaterką jest nie kto inny, jak Ludmiła Kozłowska.

Komisja parlamentu Mołdawii zarzuca fundacji Otwarty Dialog przyjęcie 1,5 mln funtów od szkockich firm-słupów w zamian za lobbing na rzecz oligarchów. Nic więc dziwnego, że w samej Mołdawii temat wzbudza ogromne zainteresowanie mediów. W tym kraju jest to jeden z najważniejszych punktów w kolejnych serwisach informacyjnych.

"Miliony wyprane przez Kozłowską"

- tak swój materiał podpisała mołdawska telewizja informacyjna Publika TV.

Wygląda więc na to, że tym razem sprawa "Otwartego Dialogu" tak szybko nie przycichnie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl