Historia agencji, która ochraniała WOŚP. Solidna, profesjonalna, doświadczona – pisano o niej

zdjęcie ilustracyjne / RyanMcGuire; pixabay.com / Creative Commons CC0

Dorota Kania

Szefowa działu krajowego „Gazety Polskiej Codziennie”, redaktor naczelna Telewizji Republika, wicenaczelna portalu Niezależna.pl oraz dziennikarka śledcza „Gazety Polskiej”.

Kontakt z autorem

  

Agencja Ochrony „Tajfun”, która zabezpieczała gdański finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, nie była nowicjuszem. W Gdańsku działała od 10 lat – ochraniała m.in. prestiżowe imprezy, takie jak Jarmark Dominikański, oraz wygrywała ogłoszone przez miasto przetargi. Jej przedstawiciele pojawiali się w mediach i byli cytowani jako specjaliści od ochrony, o czym bez trudu można się przekonać, przeglądając portale internetowe, na przykład portal gazeta.pl.

Agencja „Tajfun” znalazła się w centrum uwagi mediów po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. W trakcie 27. Finału WOŚP w Gdańsku został on na scenie pchnięty nożem przez Stefana W. Prezydent na skutek odniesionych ran zmarł kilkanaście godzin później. Z większości przekazów można było wywnioskować, że firma „Tajfun” jest jedną z wielu mało znaczących agencji ochrony, chociaż z jej dotychczasowej działalności wyłania się zupełnie inny obraz.

Zanim Gracjan Zwolak (szef agencji „Tajfun”)uzyskał koncesję od MSWiA, od kwietnia 2007 roku pracował w gdańskiej stoczni Maritim Shipyard jako kierownik działu ochrony i zabezpieczenia.

„Darzymy pana Gracjana Zwolak pełnym zaufaniem i z całą odpowiedzialnością możemy polecić współpracę z nim jako koncesjonowanym podmiotem ochrony osób i mienia”.
- napisał w 2010 roku wiceprezes zarządu Maritim Shipyard Albin Baran, brat właściciela stoczni Janusza Barana, byłego prezydenta Regionalnej Izby Gospodarczej Pomorza, udziałowca spółki „Caravana”, w której zasiadał razem z Mohammedem Al-Kafagi oraz Jackiem Merklem, współzałożycielem Platformy Obywatelskiej.

Pracownicy „Tajfuna” ochraniali w Gdańsku m.in. nocny klub „Kabaret Evan”, z którego otrzymali pozytywne referencje, podobnie jak z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

„Firma >>Tajfun<< świadczyła w latach 2016–2017 usługi ochroniarskie oraz transportowe przy przywracaniu nieruchomości Gminy Miasta Gdańska w wyniku jego samowolnego naruszenia przez osoby organizujące stanowiska handlowe w miejscach do tego nie wyznaczonych (...). Pracowników cechuje profesjonalizm oraz wysoki poziom kultury osobistej. Działania pracowników agencji ochrony >>Tajfun<< zapewniły bezpieczeństwo urzędników w trakcie wykonywania przez nich czynności służbowych”.

– napisał w sierpniu ubiegłego roku w liście referencyjnym Mieczysław Kotłowski, dyrektor ZDiZ w Gdańsku.

O agencji „Tajfun” w samych superlatywach pisał w 2009 roku ówczesny szef zarządzający Agencji Strategii Eventowych Kombinat Artystyczny Grzegorz Szczuka (obecnie dyrektor Wydziału Rozwoju Społecznego Miasta Gdańsk).

„Pragniemy móc każdorazowo współpracować z tak doskonale prezentującymi się firmami jak agencja >>Tajfun<<. Wysoki poziom świadczonych usług, dobre przygotowanie logistyczne – to zaledwie część zalet, które charakteryzują tę firmę. (…) Gorąco zachęcamy wszystkich tych, którym zależy na współpracy z profesjonalną firmą zajmująca się ochroną mienia oraz imprez masowych, do korzystania z usługi Agencji Ochrony Tajfun”.
- napisał Grzegorz Szczuka.

Takich referencji można znaleźć znacznie więcej – usługi Agencji Ochrony „Tajfun” polecała m.in. Mennica Polska, Międzynarodowe Targi Gdańskie, Stocznia Gdańska i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Ochrony Ptaków.

Historia agencji ochrony
Po 1989 roku jak grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać w Polsce agencje ochrony. Ich właścicielami byli najczęściej byli gangsterzy, milicjanci lub funkcjonariusze służb specjalnych PRL. Klasycznym przykładem był Edward Misztal, dowódca specjalnej jednostki, która w PRL-u przeprowadzała napady na opozycjonistów – jedną z jej najsłynniejszych akcji była pacyfikacja członków Komitetu Prymasowskiego. W III RP Misztal założył Agencję Ochrony 909 i był komentatorem w mediach – m.in. w TVN24. Inna słynna agencja założona przez funkcjonariuszy SB to firma Konsalnet, której udziałowcami byli m.in Aleksander Makowski i Wiesław Bednarz. Po 1989 roku swoje agencje mieli gangsterzy z największych grup przestępczych, m.in. Nikodem Skotarczak z Gdańska, Henryk Niewiadomski ps. Dziad z Wołomina czy Andrzej Kolikowski ps. Pershing z Pruszkowa. Ich działanie polegało na tym, że najpierw przestępcy dokonywali napadów (np. na lokale), a następnie proponowali „ochronę”. Pierwsza ustawa dotycząca działalności agencji ochrony weszła w życie dopiero w 1998 roku – od tego czasu była wielokrotnie nowelizowana – ostatni raz w 2018 roku.

Więcej na temat agencji ochrony „Tajfun” w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska” już dostępnym w sprzedaży:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...


Parlamentarzyści ze Szwecji i Niderlandów niepokoją się o polskie wybory

Zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Praca własna,

  

Współsprawozdawcy ZP Rady Europy ds. instytucji demokratycznych w Polsce, Pieter Omtzigt (Holandia) i Azadeh Rojhan Gustafsson (Szwecja), wyrazili w środę zaniepokojenie możliwością zorganizowania w Polsce wyborów prezydenckich w maju w formie głosowania korespondencyjnego.

„W pełni rozumiemy zasadnicze pragnienie polskiego parlamentu dotyczące ochrony procesu demokratycznego w obliczu pandemii Covid-19, ale utrzymanie wyborów prezydenckich w obecnych warunkach pełnej kwarantanny nie jest na to sposobem”

– poinformowali w komunikacie Zgromadzenia Parlamentarnego RE.

Wskazali, że obecna sytuacja uniemożliwia przeprowadzenie kampanii wyborczej. „Kampanie wyborcze i równe warunki działania dla wszystkich uczestników wyborów są niezbędnymi elementami demokratycznych wyborów” – podkreśli.

"Obawiamy się zatem, że zorganizowanie tych wyborów w obecnych okolicznościach podważy legalność procesu wyborczego, a w rezultacie podważy legalność nowego prezydenta-elekta, niezależnie od ich wyniku”

– dodali.

Krytycznie do komunikatu Omtzigta i Gustafssona odniósł się europoseł Ryszard Czarnecki (PiS).

"To polityczna interwencja ugrupowań, które nie mają żadnych szans w Polsce na wygranie wyborów prezydenckich - Europejskiej Partii Ludowej i Lewicy. Myślę, że parlamentarzyści ze Szwecji i Holandii powinni zająć się sytuacją we własnych krajach, w których już tak wiele osób zachorowało lub zmarło z powodu pandemii koronawirusa. My nie ingerujemy w wewnętrzne sprawy innych krajów członkowskich. Skupiamy się na walce z pandemią w Polsce i myślę, że mamy tego dobre efekty. Pod pozorem troski o Polskę partie, które mają politycznych partnerów w Polsce, usiłują załatwiać swoje brudne interesy"

- powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts