Trzaskowski powiedział w TVN24, że po tragicznej śmierci prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, ponownie zaczął otrzymywać groźby.

"W piątek udam się na policję i zgłoszę te wszystkie ostatnie groźby karalne"

- zapowiedział.

Dodał, że wcześniej informował organy ścigania tylko o części z nich, bo było ich "tak dużo".

"To był błąd. Byłem już tak uodporniony, że przestałem czytać te komentarze" - powiedział. "Natomiast w ostatnich dniach, kiedy pojawiły się komentarze: "ty będziesz następny" (...) uważam, że musimy wyciągnąć wniosek: zero tolerancji" - oświadczył.

Zdaniem Trzaskowskiego, władze państwowe po śmierci Pawła Adamowicza zaczęły poważnej traktować zagrożenia, które dotyczą samorządowców, jednak wcześniej - według niego - "w dużej mierze były one kompletnie ignorowane".

"Musi iść od wszystkich jasny sygnał, że na to nie ma zgodny i myślę, że hejterzy się trzy raz zastanowią, zanim zaczną zgłaszać tego typu groźby"

- dodał.