Podejrzany nie przyznał się do zarzutów. Złożył wyjaśnienia. Na tym etapie śledztwa nie mogę jednak ujawnić ich treści

- wyjaśniła rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Przesłuchanie Dariusza S. trwało ponad trzy godziny.

Grażyna Wawryniuk dodała, że o środkach zapobiegawczych, jakie prokuratura będzie chciała zastosować wobec podejrzanego mężczyzny, udzieli informacji we wtorek rano.

Wcześniej rzecznik prasowa tłumaczyła, że Dariusz S. miał wprowadzić policję w błąd informując funkcjonariuszy tuż po zdarzeniu, iż Stefan W., zabójca prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, dostał się na scenę posługując się plakietką "Media". Wyjaśniła, że Dariusz S. przekazał policjantom identyfikator, którym rzekomo posłużył się Stefan W.

Ponadto - jak ustaliła prokuratura - w kolejnych dniach po zdarzeniu Dariusz S. próbował nakłonić innych pracowników ochrony, aby złożyli zeznania, które miałyby potwierdzać przedstawioną przez niego wersję zdarzeń.

Dariusz S., szef ochrony gdańskiego finału WOŚP z 13 stycznia, został zatrzymany dzisiaj rano.

Prokuratorzy i policja cały czas ustalają, jak rzeczywiście napastnik dostał się na scenę.