Warszawskie problemy ze śmieciami trwają już od jakiegoś czasu. Gdy władzę w stolicy przejął Rafał Trzaskowski i jego zastępcy padła obietnica, że Warszawiacy nie mają się już czym przejmować. Niestety, po pewnym czasie śmieci wciąż zalegały na ulicach, na co zwrócił uwagę radny z PiS Jacek Ozdoba.

Okazuje się, że problemy ze śmieciami ma również Poznań, o czym na Twitterze systematycznie informuje historyk z poznańskiego Instytutu Zachodniego, prof. Stanisław Żerko. 

Najpierw w listopadzie opublikował informację o tym, że prezydent Jacek Jaśkowiak nie ma czasu na zajmowanie się tak "przyziemnymi rzeczami" jak śmieci.

A tymczasem śmieci na naszym osiedlu od poniedziałku niewywiezione. Kubły i worki stały przed domami na Wszystkich Świętych, będą stały i przez weekend. Nie ma prezydent głowy na takie przyziemne sprawy - trzeba pajacować w wielkiej polityce

- pisał w listopadzie prof. Żerko.

Dziś ten niechlubny rekord został pobity...

Internauci śmieją się.

I piszą, że Poznań zaczyna przypominać... Neapol.

Tymczasem lokalny portal epoznan.pl przypomina, że "Jacek Jaśkowiak jest odpowiedzialny za wywóz śmieci nie tylko jako najważniejszy miejski urzędnik, ale również... członek Rady Nadzorczej Remondis Sanitech Poznań, będąca największą firmą działającą na terenie miasta w branży gospodarowania odpadami".

A jeszcze niedawno zapowiadał, że Poznań będzie jak Wiedeń, Kopenhaga...