Elżbieta Krakowska podkreśliła, że "Służba Więzienna dochowała wszelkich procedur związanych ze zwolnieniem skazanego z więzienia".

Określonych w art. 168a§4 kodeksu karnego wykonawczego nakładających na naszą formację obowiązek powiadomienia właściwej jednostki Policji, na co najmniej 14 dni przed wyznaczonym terminem zwolnienia skazanych za poważne przestępstwa, którzy odbywają karę w wymiarze powyżej 3 lat. Wspomniana procedura według ustawodawcy daje Policji czas na podjęcie stosownych działań

 - zaznaczyła.

Dodała, że o terminie i godzinie zwolnienia Stefana W. policja została poinformowana 23 dni wcześniej.

Przed zwolnieniem skazanego Służba Więzienna nie posiadała jakichkolwiek informacji o obawach i ewentualnych zagrożeniach związanych z zachowaniem syna formułowanych przez jego matkę. W sprawie Stefana W. prowadzono z Policją także dodatkową wymianę informacji, a jej zakres i sposób wykorzystania podlega ocenie Prokuratury

 - podkreśliła.

Rzecznik prasowa zaznaczyła, "stan zdrowia, także psychicznego, był systematycznie monitorowany przez lekarzy różnych specjalności, którzy w większości są zewnętrznymi specjalistami zatrudnionymi przez Służbę Więzienną w formie kontraktów".

Skazany był 20-krotnie konsultowany psychiatrycznie przez ww. specjalistów. Dodatkowo przez ostatnie dwa lata ponad 50 razy przez lekarza, kierownika ambulatorium, w tym w tygodniu poprzedzającym zwolnienie dwukrotnie. Skazany przez okres 2 miesięcy przebywał w więziennym oddziale psychiatrycznym. Żaden ze specjalistów nie widział potrzeby stosowania oddziaływań specjalistycznych w postaci np. kierowania osadzonego do oddziału terapeutycznego lub psychiatrycznego, a w diagnozach psychiatrycznych i psychologicznych nie wskazano, że jest osobą stwarzającą zagrożenie dla innych ludzi. Należy także podkreślić, że wszystkie diagnozy i zalecenia lekarzy są dla personelu więziennego wiążące, jako wskazania do dalszego postępowania ze skazanym w zakresie jego zdrowia

- mówiła.

Biorąc powyższe pod uwagę Stefan W. nie kwalifikował się do objęcia go ustawą o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób

- dodała.