Żenujący spektakl TVN-u z politycznym tłem okazał się klapą. A teraz szukają menadżera, bo... zniknął z kasą

Pożar w burdelu / youtube.com/printscreen

  

Minął już prawie rok od premiery tego godnego pożałowania widowiska, w którym śmiano się z martwych płodów i papieża. TVN zaliczył wpadkę, jakiej prawdopodobnie nigdy się nie spodziewał. Okazuje się, ze nie jest to koniec problemów, które za sobą pociągnęła premiera. Menadżer "Pożaru w burdelu" okazał się nieuczciwy: pozaciągał długi i... zniknął. A do zespołu wciąż zgłaszają się wierzyciele, którzy żądają ich spłacenia.

Jak informowaliśmy w lutym 2018 roku, spektakl "Pożar w burdelu" był tak niesmaczny, że nawet plotkarskie portale okrzyknęły go "żenadą".

Ze sceny padały przekleństwa, a martwy płód zaśpiewał piosenkę (sic!). Odbyto również "wywiad" z Donaldem Trumpem (granym przez Andrzeja Seweryna), a piosenkę o hippisowskim przesłaniu zaśpiewała ... "Wanda, przyjaciółka papieża" (oczywiste nawiązanie do Wandy Półtawskiej). Oprócz Seweryna i Andrzeja Konopki, na scenie pojawili się też Katarzyna Kwiatkowska i - a jakże by inaczej! - Maciej Stuhr. Z kolei na widowni, w pierwszych rzędach widowisko oklaskiwały "gwiazdy" TVN: m.in. Piotr Kraśko, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Karolina Korwin-Piotrowska i Magda Mołek.

Na tym jednak problemy zespołu się nie skończyły. Niemalże rok po premierze aktorzy toną w długach, a wszystko za sprawą nieuczciwego menadżera, który pozaciągał zobowiązania i zapadł się pod ziemię.

Jak ujawnił w wywiadzie dla "Tygodnika Przegląd" Konopka, czyli "Burdeltata", do kabaretu zgłasza się coraz więcej wierzycieli z prośbą o uregulowanie długów.

Zniknął nagle z pieniędzmi, pozostawiając nas w długach. W ramach cięcia kosztów trzeba było zamknąć lokal [Dziką Stronę Wisły]. Facet przepadł jak kamień w wodę. Oczywiście, zgłosiliśmy sprawę na policję

- żalił się Konopka.

Jak dodał, nieuczciwy menadżer przebywa w Warszawie, ale nie pokazuje się na ulicy.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pudelek.pl, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pieniądze poselskie na biżuterię, restauracje i alkohol. Neumann: "To brudna kampania CBA"

/ Fotomag/Gazeta Polska

  

- W poniedziałek zamierzam złożyć zawiadomienie do prokuratury przeciwko CBA, które - moim zdaniem działając na polityczne zamówienie - próbuje oczerniać mnie i pomawiać - powiedział Sławomir Neumann, szef klubu PO-KO, odnosząc się do sprawy zarzucanych mu nieprawidłowości w wydatkach jego biura poselskiego. Czy wyborcy uwierzą w te dość przewidywalne tłumaczenia prominentnego polityka opozycji?

"Super Express" w weekendowym wydaniu napisał, że dotarł do zawiadomienia z 29 lipca br., w którym CBA zwraca się do Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. "W piśmie agenci zarzucają jednemu z najważniejszych polityków PO poświadczenie nieprawdy i fałszywe zeznania" - napisano w gazecie. Chodzi o kontrolę oświadczeń majątkowych Sławomira Neumanna z lat 2013-2018. W zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, do którego dotarł "SE", agenci wyliczają, że polityk wydawał pieniądze zasilające konto jego biura poselskiego na biżuterię, restauracje, alkohol.

Sławomir Neumann, poproszony o komentarz w tej sprawie, odparł: 

"To, co robi CBA, to udział w absolutnie brudnej i oszczerczej kampanii politycznej. Nigdy nie rozliczałem w biurze poselskim - i nie ma takich rozliczeń w biurze kancelarii Sejmu - ubrań, kosmetyków czy innych tego typu wydatków. Wszystkie moje rozliczenia biura poselskiego są przyjmowane bez zastrzeżeń. To manipulacja, której dopuszcza się CBA. A niektórzy te oszczerstwa powtarzają".

"Sprawę tej kontroli CBA i wypuszczania przecieków, manipulowania opinią publiczną oddaję do prokuratury" - zapowiedział. [polecam:https://niezalezna.pl/284021-sluzbowe-wydatki-slawomira-neumanna-pod-lupa-cba-niektore-z-nich-budza-zdumienie]

I sprecyzował:

"W poniedziałek złożę zawiadomienie do prokuratury przeciwko CBA, które - moim zdaniem działając na polityczne zamówienie brudnej kampanii wyborczej - próbuje oczerniać mnie i pomawiać w tej sprawie".

Pytany, czy ma dostęp do materiałów zebranych przez CBA, Neumann powiedział, że Biuro przysłało mu protokół pokontrolny. "Naniosłem do niego mnóstwo uwag" - powiedział. I dodał, że CBA uwag tych nie uwzględniło. "To nierzetelnie przeprowadzona kontrola z absolutnie nieprawdziwymi sugestiami i oszczerstwami" - ocenił szef PO-KO. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl