Markus Soeder przewodniczącym CSU

Markus Soeder / twitter.com/CDU

  

Premier Bawarii Markus Soeder został dziś wybrany na szefa Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) na nadzwyczajnym zjeździe partii w Monachium. Na stanowisku przewodniczącego zastąpił Horsta Seehofera, który oddał stery ugrupowania po 10 latach.

Wybór Soedera na dziewiątego lidera CSU w historii partii nastąpił zgodnie z oczekiwaniami; oprócz niego nie było innych kandydatów. Za jego kandydaturą głosowało 87,4 proc. delegatów; Soeder otrzymał 674 z 771 oddanych ważnych głosów.

Krótko potem delegaci niemal jednogłośnie zagłosowali za tym, by Seehofer został honorowym przewodniczącym partii. Tę symboliczną funkcję sprawuje obecnie jeszcze dwóch polityków - Theo Waigel (szef CSU w latach 1988-1999) oraz Edmund Stoiber (1999-2007).

Tym samym Soeder w krótkim czasie przejął po Seehoferze dwa stanowiska - w marcu 2018 roku został wybrany na premiera Bawarii.

Wcześniej w sobotę Soeder oceniał jako najważniejsze, że ze zjazdu partii wyjdzie sygnał jedności. "Mamy za sobą czas pełny zawirowań, po którym powoli, ale zdecydowanie dorastamy do nowej formy współpracy", jest to jednak proces wymagający czasu - dodał.

O zamiarze ustąpienia ze stanowiska przewodniczącego partii na nadzwyczajnym zjeździe 19 stycznia Seehofer poinformował już w listopadzie. W wydanym wówczas komunikacie nie wspomniał, jak długo zamierza być ministrem spraw wewnętrznych Niemiec; według źródeł dpa urząd może złożyć jeszcze przed końcem kadencji.

Na przewodniczącego CSU Seehofer został wybrany po raz pierwszy w 2008 roku. W okresie od 2008 roku do marca 2018 roku był także premierem Bawarii, ale pod presją partii musiał przekazać ten urząd Soederowi. Pozostał szefem CSU i objął urząd federalnego ministra spraw wewnętrznych.

Seehofer kilkakrotnie doprowadził do poważnych napięć w koalicji rządzącej, złożonej z CSU, CDU i socjaldemokratycznej SPD. Większość tarć dotyczyła zbyt liberalnej zdaniem Seehofera polityki migracyjnej kanclerz Angeli Merkel oraz Hansa-Georga Maassena, ówczesnego szefa niemieckiego kontrwywiadu BfV.

Seehofer poparł Maassena, mimo że ten wbrew stanowisku Merkel w publicznych wypowiedziach umniejszał skalę i wagę ksenofobicznych ekscesów w miejscowości Chemnitz na wschodzie kraju. Ostatecznie Maassen, którego dymisji domagała się SPD, został zmuszony do odejścia ze stanowiska.

Soeder to dla CSU szansa pożegnanie wcześniejszych sporów - ocenia Associated Press. Dpa wskazuje zaś, że jest to także szansa na odnowę.

Ugrupowanie planuje przeprowadzić wewnętrzną reformę, "chce być bardziej nowoczesna, młodsza, bardziej kobieca i dynamiczna" - pisze dpa. Specjalna komisja pod przewodnictwem sekretarza generalnego Markusa Blumego ma do października przygotować konkretne propozycje w tej sprawie.

W wyborach do bawarskiego parlamentu 14 października CSU zdobyła 37,2 proc. głosów. CSU, która wcześniej rządziła w Bawarii samodzielnie, musiała szukać koalicjanta - została nim centroprawicowa partia Wolni Wyborcy (FW).

W grudniu zmiana nastąpiła także w kierownictwie siostrzanej chadeckiej partii CSU - CDU. Ze stanowiska przewodniczącej zrezygnowała jej wieloletnia szefowa, kanclerz Angela Merkel, a zastąpiła ją jej współpracowniczka Annegret Kramp-Karrenbauer.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Historyczny wyczyn i zwycięstwo Jagiellonii z Wisłą Kraków

Jesus Imaz / fot. jagiellonia.pl

  

Po trzech bramkach eks-wiślaka Jesusa Imaza Jagiellonia pokonała w piątkowy wieczór w Białymstoku Wisłę Kraków 3:2. Według statystyków, wyczyn hiszpańskiego gracza, to pierwszy hat-trick dla Jagiellonii w historii jej występów w Ekstraklasie. Dał mu pozycję samodzielnego lidera w klasyfikacji strzelców.

Przez blisko pół godziny pierwszej połowy mecz toczył się z lekką przewagą Wisły. Goście dłużej mieli piłkę, dobrze odbierali ją Jagiellonii w środku boiska, udawało im się też zepchnąć białostoczan do głębokiej defensywy. Mimo takiej gry, praktycznie nie zagrozili jednak bramce gospodarzy, jeśli nie liczyć niecelnego strzału Vukan Savicevica czy podobnego uderzenia z rzutu wolnego Jakuba Błaszczykowskiego, który rozegrał całe spotkanie.

W 28. min Jagiellonia powinna zdobyć bramkę, ale jej kapitan Taras Romanczuk przestrzelił ze środka pola karnego. Dokładną piłkę z prawej strony zagrał mu Bartosz Bida. W 32. min z tej samej strony dośrodkował Jakub Wójcicki, Jesus Imaz próbował sprytnego strzału piętą, ale piłka minęła prawy słupek bramki Wisły.

Bohater wieczoru w Białymstoku

Minutę później Hiszpan zapisał na swoje konto gola. Martin Pospisil odebrał piłkę obrońcy Wisły Davidowi Niepsujowi, Marko Poletanovic podał dokładnie do Imaza, a ten płaskim technicznym strzałem z pola karnego dał prowadzenie Jagiellonii.

Pięć minut później było już 2:0. Po kontrze, kolejny były wiślak w barwach Jagiellonii, Słowak Martin Kostal, zagrał do Imaza w pole karne dokładnie tam, gdzie ten oczekiwał na piłkę i Hiszpan znowu pokonał Michała Buchalika.

Wyglądało na to, że Jagiellonia kontroluje sytuację, ale tuż przed przerwą padł gol kontaktowy. Piłka nieco przypadkowo przeszła między obrońcami gospodarzy, a Paweł Brożek nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Damianem Węglarzem. Sędzia Tomasz Kwiatkowski gola uznał po analizie VAR sprawdzając, czy w czasie akcji poprzedzającej bramkę zagrał ręką Niepsuj.

Druga połowa zaczęła się grą "akcja za akcję". W 51. min białostoczanie mieli kontrę trzech na dwóch, ale nie zdołali zakończyć jej strzałem. W 66. min znowu do bramki Wisły z jej pola karnego trafił Imaz, kończąc składną akcję z udziałem m.in. Martina Pospisila.

Dla Wisły w końcówce trafił 16 letni Aleksander Buksa

W 85. min z dużym szczęściem Jagiellonia obroniła się przed stratą bramki. Po rzucie rożnym Węglarz odbił strzał Brożka, a dobitka Aleksandra Buksy nie trafiła do siatki tylko dzięki ofiarnej interwencji Patryka Klimali. W 90. min 16-letni Buksa wpisał się jednak na listę strzelców. Znowu strzelał Brożek, bramkarz Jagiellonii odbił ten strzał, a młody napastnik, mimo asysty obrońców Jagiellonii, zdołał obrócić się w polu karnym i strzelić piękną bramkę.

                                      

Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 3:2 (2:1)

Bramki: 1:0 Jesus Imaz (33), 2:0 Jesus Imaz (38), 2:1 Paweł Brożek (44), 3:1 Jesus Imaz (66), 3:2 Aleksander Buksa (90).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów 12 251.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl