Atak na świątynię - zabito dwóch mnichów

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/truthseeker08

  

Dwaj buddyjscy mnisi zginęli, a dwaj inni odnieśli obrażenia w ataku na świątynię położoną na zamieszkanym głównie przez muzułmanów południu Tajlandii, gdzie aktywny jest ruch separatystyczny - poinformowała dzisiaj agencja Reutera za miejscową policją. To pierwsze zabójstwo buddyjskiego mnicha w tym regionie kraju od ponad trzech lat.

Według policji ataku na świątynię Rattanupap w prowincji Narathiwat dokonała grupa co najmniej sześciu uzbrojonych mężczyzn, ubranych jak funkcjonariusze rządowych sił bezpieczeństwa, którzy w piątek wieczorem wtargnęli do świątyni i otworzyli ogień do znajdujących się tam ludzi.

Rząd i przywódcy religijni, także muzułmańscy, w Tajlandii potępili atak. Premier Prayut Chan-ocha zlecił służbom "zbadanie tego incydentu i zatrzymanie przestępców". Sprawcy na razie pozostają na wolności.

Na południu Tajlandii od ponad 50 lat trwa separatystyczna rebelia. Od nasilenia konfliktu w 2004 roku ponad 6,9 tys. ludzi straciło życie, a ok. 13 tys. zostało rannych - wynika z danych niezależnej organizacji Deep South Watch.

Większość mieszkańców Tajlandii to wyznawcy buddyzmu, ale muzułmanie stanowią większość w trzech prowincjach na południu kraju, przy granicy z Malezją.

Żadna osoba ani organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia piątkowego ataku, co - jak zauważa Reuters - w tym konflikcie nie stanowi rzadkości.

Przywódcy religijni buddystów i muzułmanów często padali ofiarą ataków przypisywanych rebeliantom. Od 2004 roku zginęło w nich co najmniej 23 mnichów buddyjskich, a ponad 20 odniosło obrażenia; ostatni taki atak miał miejsce w 2015 roku. 11 stycznia br. także w prowincji Narathiwat postrzelony został imam.

Podobne ataki nadały nowy, wyznaniowy aspekt konfliktowi, który wyrósł z napięć na tle etnicznym i narodowościowym - podkreśla Reuters

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Handlował zagrożonymi wyginięciem gadami. ZDJĘCIA

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Kryminalni z Wydziału do zwalczania Przestępczości Gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Krakowie wpadli na trop 40-letniego mieszkańca Katowic, który zajmował się hodowlą oraz handlem zagrożonymi wyginięciem gadami. Według ustaleń śledczych, mężczyzna sprowadzał z zagranicy zabronione prawnie gatunki dzikich zwierząt, a następnie oferował je do sprzedaży na portalach internetowych oraz podczas tematycznych pokazów. Ceny zwierząt oscylowały od 150 do 300 zł.

W wyniku intensywnej pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w połowie kwietnia br. zamierza uczestniczyć w targach terrarystycznych, odbywających się w Nowej Hucie. Tego dnia policjanci od samego rana bacznie obserwowali miejsce, w którym gromadzili się koneserzy egzotycznych zwierząt. Gdy na wystawie pojawił się 40-letni mężczyzna wraz ze swoimi nielegalnymi okazami, policjanci zatrzymali go. Natomiast gady, które chciał sprzedać zostały w obecności biegłego zarekwirowane. Wśród zabezpieczonych zwierząt były: kameleon jemeński, legwan oraz zielony pyton birmański. Natomiast w chorzowskim mieszkaniu zatrzymanego - podczas przeszukania dokonanego wspólnie z miejscowymi policjantami - kryminalni znaleźli jeszcze węże boa, żabki dendrobates, a także żółwie stepowe, które również miały trafić na rynek.

Mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia przepisów Ustawy o ochronie przyrody, tj. art. 128 ust. 2 pkt. d - za co grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przepis ten mówi o naruszeniu prawa Unii Europejskiej w zakresie  obrotu chronionymi  gatunkami dziko żyjących zwierząt i roślin poprzez oferowanie zbycia lub nabycia, przewożenie w celu zbycia, nabywanie, wystawianie publicznie w celach zarobkowych okazów określonych gatunków roślin lub zwierząt.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl