Kubot z szansami na sukces w Australian Open. Już 1/8 finału!

Łukasz Kubot / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Łukasz Kubot i Argentyńczyk Horacio Zeballos pokonali francuskich tenisistów Jeremy'ego Chardy'ego i Fabrice'a Martina 7:5, 4;6, 6:3 i awansowali do 1/8 finału debla w wielkoszlemowym Australian Open w Melbourne.

Następnych rywali polsko-argentyńskiej pary, która jest rozstawiona z numerem siódmym, wyłoni pojedynek grających dzięki tzw. dzikiej karcie reprezentantów gospodarzy Blake'a Ellisa i Alexeia Popyrina z Salwadorczykiem Marcelo Arevalo i Amerykaninem Jamiem Cerretanim.

Kubot pierwotnie miał wystąpić w tym turnieju ze swoim stałym od dwóch lat partnerem deblowym - Marcelo Melo. Brazylijczyk nie wrócił jednak jeszcze do pełni sił po kontuzji pleców i 36-letni lubinianin zdecydował się połączyć w najbliższych tygodniach siły z trzy lata młodszym Zeballosem.

Argentyńczyk zajmuje obecnie 30. lokatę w indywidualnej klasyfikacji deblistów, a w karierze zdobył 10 tytułów w tej specjalności, z czego jednak tylko dwa na korcie twardym, na którym toczy się rywalizacja w Melbourne.

Polak wygrał 24 zawodowe turnieje w deblu, w tym dwa wielkoszlemowe - Australian Open w 2014 roku w parze ze Szwedem Robertem Lindstedtem i Wimbledon trzy lata później, gdy już regularnie występował z Melo.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szef KPRM o publikacji „Jerusalem Post”

Michał Dworczyk / Telewizja Republika/screen

  

Kancelaria premiera Netanjahu wyjaśniła tę sprawę w oświadczeniu, dementując informacje zawarte w "Jerusalem Post" - powiedział dziś szef KPRM Michał Dworczyk, odnosząc się do sprawy rzekomej wypowiedzi szefa izraelskiego rządu o Polakach kolaborujących z nazistami, którą podał "Jerusalem Post".

"Jerusalem Post" podał w czwartek wieczorem, że podczas pobytu w Warszawie premier Izraela Benjamin Netanjahu powiedział, że Polacy kolaborowali z nazistami w Holokauście.

Ambasador Izraela Anna Azari została wezwana w piątek przed południem do MSZ. Rzeczniczka resortu Ewa Suwara poinformowała wówczas, że miało to związek z artykułem izraelskiej gazety dotyczącym wypowiedzi premiera Izraela w Muzeum Historii Żydów Polskich. Jak wyjaśniała resort, chciał "uzyskać więcej informacji oraz przekazać polskie stanowisko".

[polecam:https://niezalezna.pl/258968-jest-dementi-ambasada-izraela-o-manipulacji-jerusalem-post-zmienili-wypowiedz-netanjahu]

Po spotkaniu z ambasador wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk podczas briefingu prasowego powiedział, że strona polska wyraziła wobec Anny Azari oczekiwanie, że strona izraelska w sposób jednoznaczny odniesie się do tego, co miał na myśli premier Benjamin Netanjahu w wypowiedzi cytowanej przez media izraelskie. "Dotychczasowe wyjaśnienia w tej sprawie uważamy za nieczytelne" - oświadczył Szynkowski vel Sęk.

[polecam:https://niezalezna.pl/259065-msz-chce-oficjalnego-stanowiska-izraela-dotychczasowe-wyjasnienia-uwazamy-za-nieczytelne]

Wobec oczekiwania strony polskiej w piątek po południu oświadczenie opublikowała Kancelaria Premiera Izraela.

"Podczas rozmowy z dziennikarzami premier Netanjahu mówił o Polakach, nie polskim narodzie ani państwie. Jego wypowiedź została błędnie zrozumiana i zacytowana w prasie, i została później poprawiona przez dziennikarza, który był autorem pierwotnego zniekształcenia"

- czytamy w stanowisku izraelskim.

W ocenie szefa KPRM Michał Dworczyka "kancelaria premiera Netanjahu wyjaśniła tę sprawę w oświadczeniu, dementując informacje zawarte w +Jerusalem Post+".

Dworczyk pytany przez dziennikarkę o to, czy sprawa kontrowersji wokół słów Netanhaju została zatem zakończona odpowiedział: "myślę, że to tę sprawę wyjaśnia".

Na marginesie tej sprawy szef KPRM proszony był także o odniesienie się do problemu pojawiania się w przestrzeni publicznej oskarżeń Polaków o współsprawstwo w Holokauście. Zdaniem Dworczyka zjawisko to wynika z wieloletnich zaniedbań w prowadzeniu polityki historycznej.

"Nie potrafiliśmy skutecznie walczyć o prawdę historyczną. Nie potrafiliśmy z tą prawdą historyczną dotrzeć do partnerów zagranicznych. W tej chwili to się zmienia, ale potrzeba więcej czasu"

- ocenił Dworczyk.

Przypomniał, że w czerwcu ubiegłego roku podpisana została historyczna deklaracja pomiędzy premierem Mateuszem Morawieckim, a premierem Benjaminem Netanjahu, w której po raz pierwszy państwo Izrael stwierdza, że Polacy byli ofiarami takimi samymi, jak naród żydowski.

W czasie rozmowy przywołano przykład szkalującej Polskę wypowiedzi, która padła z ust dziennikarki Andrei Mitchell z amerykańskiej telewizji MSNBC. W materiale o wizycie w Polsce wiceprezydenta USA Mike`a Pence`a Mitchell powiedziała, że żydowscy powstańcy w gettcie "przez miesiąc walczyli przeciwko polskiemu i nazistowskiemu reżimowi".

[polecam:https://niezalezna.pl/258952-wywolala-skandal-pozniej-sie-pokretnie-tlumaczyla-w-koncu-jednak-przeprosila]

Odnosząc się do tych słów Dworczyk stwierdził, że dzisiaj możemy wyłącznie spekulować, czy wypowiedź dziennikarki "to wynik braku wiedzy, czy złej woli".

"To sprowadza się do jednego: musimy prowadzić skuteczną politykę historyczną na arenie międzynarodowej"

- podkreślił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl