Rzeź za pieniądze z ropy - Iran łamie embargo ONZ

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere/CC0 Public Domain

  

Szyiccy rebelianci Huti w Jemenie otrzymują nielegalne dostawy paliwa z Iranu, a zyski z jego sprzedaży przeznaczają na finansowanie zbrojnego konfliktu - alarmują eksperci w raporcie przedstawionym Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Autorzy dokumentu, do którego w piątek dotarła agencja Associated Press, wskazują, że paliwo było załadowywane w irańskich portach przy użyciu sfałszowanej dokumentacji w celu uniknięcia inspekcji ONZ, a "dochody ze sprzedaży paliwa były przeznaczane na działania wojenne Hutich".

Już w poprzednim raporcie zwracano uwagę, że Iran narusza nałożone przez ONZ embargo na dostawy broni, dostarczając Hutim pociski i drony. Iran wielokrotnie odrzucał oskarżenia o udzielanie jemeńskim rebeliantom wsparcia wojskowego.

Eksperci wskazują, że w 2018 roku wzrosło zagrożenie dla komercyjnego ruchu statków, ponieważ Huti "wykorzystywali zaawansowaną broń, taką jak antyokrętowe pociski manewrujące i morskie improwizowane urządzenia wybuchowe, przeciwko statkom komercyjnym na Morzu Czerwonym".

Wśród zaatakowanych statków znalazła się jednostka transportująca pszenicę, co zagroziło dostawom pomocy humanitarnej i podniosło koszt transportu do Jemenu, a także dwa saudyjskie tankowce przewożące łącznie 4 mln baryłek ropy, co groziło katastrofą ekologiczną.

Wykorzystywanie dronów dalszego zasięgu pozwoli Hutim na przeprowadzanie ataków w głębi terytorium Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dwóch kluczowych sojuszników w koalicji atakującej Hutich w Jemenie - zaznaczono w raporcie.

Eksperci mówią też o "powszechnych naruszeniach" międzynarodowego prawa humanitarnego i prawa człowieka zarówno przez Hutich, jak i dowodzoną przez Rijad koalicję wspierającą jemeński rząd.

Przez naloty koalicji i masowe wykorzystywanie przez Hutich materiałów wybuchowych cierpi w dużej mierze ludność cywilna i budynki o charakterze cywilnym, takie jak szpitale i szkoły - ostrzega raport. Mowa jest o "powszechnych arbitralnych aresztowaniach i zatrzymaniach, wymuszonych zaginięciach, złym traktowaniu i torturowaniu zatrzymanych".

Autorzy raportu piszą, że Jemen pozostaje "głęboko podzielonym" krajem zbliżającym się do katastrofy humanitarnej i gospodarczej oraz pogrążonym w konflikcie, w którym żadna ze stron nie wydaje się bliska zwycięstwa.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska. Jemeński konflikt zbrojny jest przez wielu postrzegany jako wojna zastępcza, prowadzona przez szyicki Iran i sunnicką Arabię Saudyjską w rywalizacji o dominującą pozycję w regionie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Szwagrzyk dla „Gazety Polskiej Codziennie”: Rakowiecka znów oddała ludzkie szczątki

Krzysztof Szwagrzyk / Marcin Pegaz/Gazeta Polska

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

– Udało nam się odnaleźć szczątki ośmiu osób. Jedne są niekompletne, przy kilku nie znaleźliśmy żadnych artefaktów. Przy trójce z nich odnaleźliśmy natomiast resztki niemieckich mundurów, co absolutnie nie oznacza, że szczątki należały do osób narodowości niemieckiej – mówi „Codziennej” prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Zakończył się kolejny etap prac archeologiczno-ekshumacyjnych na terenie dawnego aresztu śledczego przy ul. Rakowieckiej 37 w Warszawie. Co przyniósł ten etap poszukiwań?
Odkryliśmy szczątki ośmiu osób w dwóch różnych lokalizacjach, pod spacerniakami, które zostały wcześniej rozebrane. Obie lokalizacje znajdowały się bardzo blisko szpitala więziennego, od strony ul. Kazimierzowskiej.

Czy znaleziono również jakieś artefakty pozwalające określić datę lub okoliczności śmierci tych osób?
Przy kilku nie znaleźliśmy nic. Przy trójce z nich natomiast były resztki mundurów niemieckich, co mogłoby oznaczać, że szczątki należą do osób narodowości niemieckiej, ale…

Ale Polaków również czasami chowano w niemieckich mundurach, aby m.in. utrudnić ich identyfikację?
Właśnie, dlatego dopiero po identyfikacji genetycznej będziemy mogli ustalić tożsamość tych osób. Te mundury niczego nie przesądzają.

Czy to był ostatni etap prac przy Rakowieckiej 37?
Absolutnie nie. Teraz przebadaliśmy duży obszar wokół szpitala więziennego. Pozostało nam dokończenie sprawdzenia terenu w rogu, od ul. Kazimierzowskiej. Następnie zamierzamy przeszukać obszar pod parkingiem, po lewej stronie od wejścia do więzienia, tam gdzie odbywają się wszystkie uroczystości. Wówczas zostanie do przebadania obszar wokół kwatery „N”. Po wykonaniu tych prac będziemy mogli powiedzieć, że ul. Rakowiecką 37 mamy przeszukaną. Wstępnie planujemy wrócić tutaj na jesieni i znowu poświęcić kilka tygodni na szukanie szczątków ofiar totalitaryzmów, które tutaj zostały pochowane.

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl