Wystawa prac Waldemara Fydrycha „Majora”

"Major" Waldemar Frydrych / fot. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

W niedzielę 20 stycznia w galerii Oranżeria Pałacu PAN w Jabłonnie k. Warszawy odbędzie się wernisaż wystawy obrazów twórcy ruchu Pomarańczowa Alternatywa, Waldemara Fydrycha „Majora”. „Jego malarstwo sprawi kłopot, ponieważ dla wielu w przeszłości był problemem. Odrzucić go chciało wielu, inni go akceptowali, a jesz- cze inni obawiali się jego pomarańczowego koloru i krasnoludków” – przekonuje w katalogu do wystawy dr hab. Zdzisława Ludwiniak, prof. ASP.

W latach 80. na ulicach polskich miast trwała walka ideologiczna – na budynkach pojawiały się liczne antyreżimowe napisy, które niemal natychmiast zamalowywano. Na tych plamach Fydrych zaczął malować krasnoludki. W sumie było ich ponad tysiąc w różnych miastach Polski. Swoją działalność nazwał „malarstwem dialektycznym”. Jak mówił, „tezą jest napis, antytezą – plama, a syntezą krasnoludek”.

Krasnoludek stał się symbolem Pomarańczowej Alternatywy – happenerskiego ruchu założonego przez Waldemara Fydrycha. Dziś jego rysunek zdobi katalog wystawy, którą od najbliższej niedzieli będzie można oglądać w galerii Oranżeria Pałacu PAN w Jabłonnie. Sam wernisaż rozpocznie się o godz. 14:15, ale wcześniej (o godz. 13) odbędzie się koncert muzyki klasycznej. Znając charyzmatyczną osobowość legendarnego twórcy Pomarańczowej Alternatywy, na wernisażu można się spodziewać dodatkowych atrakcji.

„Major" Waldemar Fydrych posiada odwagę bezkompromisową, i to ona pozwala mu na uprawianie tego, co w danym przedziale jego działalności uważa, że powinien robić

– pisze o artyście prof. ASP Zdzisława Ludwiniak. Dodaje też, że wszystko, co Fydrych robi i maluje, jest pełne szczerości, jest wytłumaczalne.

Obrazy są jak swojego rodzaju mapy, po których odbywamy podróż, każdy swoją, każdy poczuje swój komfort lub dyskomfort. Inaczej w tej podróży będą się czuli profesjonaliści, inaczej wielbiciele "Majora", a politycy i przeciwnicy podejdą do obrazów z niepokojem. Obawiając się działania żartu, którym artysta może trafnie w coś uderzyć i może zaboleć

– zauważa Ludwiniak.

Waldemar Fydrych urodził się 8 kwietnia 1953 r. w Toruniu. Jest magistrem historii (1980 r.) i historii sztuki (1987 r.) na Uniwersytecie Wrocławskim. W 2012 r. na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie obronił pracę doktorską pt. „Happening jako operacja integrująca, uzdrawiająca transformująca sztukę i rzeczywistość” pod opieką prof. Stanisława Wieczorka. Jest autorem pięciu książek, w tym dramatu „Don Generał”.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Handlował zagrożonymi wyginięciem gadami. ZDJĘCIA

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Kryminalni z Wydziału do zwalczania Przestępczości Gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Krakowie wpadli na trop 40-letniego mieszkańca Katowic, który zajmował się hodowlą oraz handlem zagrożonymi wyginięciem gadami. Według ustaleń śledczych, mężczyzna sprowadzał z zagranicy zabronione prawnie gatunki dzikich zwierząt, a następnie oferował je do sprzedaży na portalach internetowych oraz podczas tematycznych pokazów. Ceny zwierząt oscylowały od 150 do 300 zł.

W wyniku intensywnej pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w połowie kwietnia br. zamierza uczestniczyć w targach terrarystycznych, odbywających się w Nowej Hucie. Tego dnia policjanci od samego rana bacznie obserwowali miejsce, w którym gromadzili się koneserzy egzotycznych zwierząt. Gdy na wystawie pojawił się 40-letni mężczyzna wraz ze swoimi nielegalnymi okazami, policjanci zatrzymali go. Natomiast gady, które chciał sprzedać zostały w obecności biegłego zarekwirowane. Wśród zabezpieczonych zwierząt były: kameleon jemeński, legwan oraz zielony pyton birmański. Natomiast w chorzowskim mieszkaniu zatrzymanego - podczas przeszukania dokonanego wspólnie z miejscowymi policjantami - kryminalni znaleźli jeszcze węże boa, żabki dendrobates, a także żółwie stepowe, które również miały trafić na rynek.

Mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia przepisów Ustawy o ochronie przyrody, tj. art. 128 ust. 2 pkt. d - za co grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przepis ten mówi o naruszeniu prawa Unii Europejskiej w zakresie  obrotu chronionymi  gatunkami dziko żyjących zwierząt i roślin poprzez oferowanie zbycia lub nabycia, przewożenie w celu zbycia, nabywanie, wystawianie publicznie w celach zarobkowych okazów określonych gatunków roślin lub zwierząt.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl