Do skutku lub do końca

  

Obywatele Wielkiej Brytanii powinni powtórzyć głosowanie. To recepta na obecny kryzys, którą część unijnych elit zaczyna głosić coraz odważniej. Trudno się temu zresztą dziwić, bo byłaby to tylko kolejna aplikacja stosowanej już w Unii Europejskiej zasady, którą przy okazji francuskiego i holenderskiego referendum w sprawie traktatu konstytucyjnego ukuł obecny szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Zasada ta brzmi: głosować należy do skutku. W uproszczeniu, skutek jest tu rozumiany jako rozstrzygnięcie zgodne z życzeniem pana Junckera i innych unijnych mędrców. To piękna, wolnościowa idea! Eurokraci mówią nam: wybierajcie sobie, co chcecie, ile razy chcecie, bylebyście na końcu wybrali to, co wybrać musicie. Problem tylko w tym, że po takim głosowaniu brukselscy mędrcy stwierdzą znowu, że wszystko jest w porządku i szybko zapomną o setkach nudnawych dyskusji o „przyszłości Unii”. A skoro taki kryzys nie powoduje refleksji, to chyba żaden już jej nie wywoła. Należałoby zatem powiedzieć, że Brytyjczycy w sprawie wyjścia z Unii nie będą głosowali do skutku, lecz raczej – parafrazując klasyka – „do końca”. Do końca brexitu albo Unii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl