John "order" Bercow, jak mówią o nim internauci, jest spikerem brytyjskiej Izby Gmin. Do jego zadań należy m.in. opieka nad obradami. Deputowani mają prawo zabrać głos wyłącznie po udzieleniu go przez spikera. Spiker ma prawo usunąć z sali deputowanego zakłócającego porządek lub ignorującego jego polecenia, jednak zakaz udziału w obradach obowiązuje tylko do końca danego dnia. Dłuższe zawieszenie wymaga zgody Izby. W przypadkach skrajnego nieporządku na sali, spiker może w każdej chwili przerwać posiedzenie. Ma także prawo wprowadzania limitu długości czasu przemówień oraz nakazywania przemawiającemu (w tym członkowi rządu, a nawet premierowi) natychmiastowe zakończenie wypowiedzi.

John Bercow zasłynął jako spiker charakteryzujący się wyjątkowo... ekspresyjnym stylem pracy, czym szybko zdobył popularność w internecie. Na jednym z nagrań słyszymy, jak wielokrotnie i głośno krzyczy "order!" (z ang. "porządek"), Wyobrażacie sobie marszałka Kuchcińskiego w analogicznej sytuacji...?

WIDEO: