Włoskie media są pewne: AC Milan będzie walczył o Polaka! Być może już od dziś

Krzysztof Piątek / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Być może dziś rozpoczną się negocjacje dotyczące transferu Krzysztofa Piątka z Genoi do AC Milan - uważa włoska agencja Ansa. Wcześniej musi się jednak wyjaśnić sprawa przejścia Gonzalo Higuaina Chelsea.

Koniec krótkiej przygody Higuaina, wcześniej zawodnika Napoli i Juventusu, którego klub z Turynu wypożyczył do Milanu przed tym sezonem, może otworzyć drzwi do największego i najbardziej oczekiwanego wydarzenia zimowego okienka transferowego, czyli przejścia Piątka - określanego jako rewelacja sezonu - do zespołu mediolańskiego.

Dziś Higuain spodziewany jest w Londynie, co oznacza, że niemal pewne jest, iż będzie kontynuował karierę w Premier League, na co już zgodził się Juventus. Po jego odejściu, zaznacza Ansa, dla Milanu priorytetem jest Piątek.

Przypomina się, że Genoa wycenia go na nie mniej niż 40 milionów euro, ale nie wyklucza się, że oferta za niego może być bardzo szczodra.

Włoskie media podkreślają, że po środowej porażce w finale Superpucharu Włoch, rozegranym z Juventusem w Arabii Saudyjskiej, Milan jest coraz bardziej przekonany, że większe szczęście zapewni mu na boisku właśnie 23-letni polski napastnik.

Po 19 kolejkach tego sezonu Serie A jest on na drugim miejscu klasyfikacji strzelców z dorobkiem 13 bramek. Prowadzi zaś Cristiano Ronaldo, który strzelił o jedną więcej.

"La Gazzetta dello Sport" zauważa, że tak jak zaawansowane są rozmowy w sprawie przyszłości Higuaina w Chelsea, tak również impetu nabierają rokowania Milanu z Genoą w sprawie zmiany klubu przez byłego piłkarza Zagłębia Lubin i Cracovii, który latem 2018 trafił do Serie A za ok. cztery miliony euro.

Najpoczytniejszy włoski dziennik sportowy nazywa Piątka "obiecanym narzeczonym" mediolańskiego klubu, który gotów jest za niego zapłacić 40 milionów euro. Z ceną tą zasadniczo zgadza się kierownictwo genueńskiego klubu, zaniepokojone jedynie tym, jak jego odejście przyjęliby kibice. Sugeruje się, że niepokoje te rozwiać mogłoby podniesienie jego ceny o przynajmniej kolejne 10 milionów euro.

Pikanterii rozmowom między Genoą a Milanem dodaje fakt, że w poniedziałek czeka te drużyny bezpośrednie ligowe starcie w Genui.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Strategia makroregionalna przełomem w rozwoju Karpat? Minister Kwieciński o ważnej inicjatywie

/ twitter.com/LLemaniak

  

Potrzeba nam żeby Karpaty były objęte strategią makroregionalną - chodzi nam o to, aby nasze działania miały platformę unijną. Strategie makroregionalnych w tej chwili w Unii Europejskiej są cztery. Pierwszą od 2009 r. była strategia bałtycka i widzę, jakie ona przynosi efekty. Z marszałkiem Ortylem (marszałek sejmiku woj. podkarpackiego) tę ideę promujemy już od lat, ale to nie jest proste. Komisja Europejska od samego początku tym inicjatywom nie była chętna - mówił podczas konferencji "Europa Karpat" minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

W Krasiczynie koło Przemyśla (woj. podkarpackie) trwa 22. edycja konferencji "Europa Karpat". W spotkaniu biorą udział przedstawiciele parlamentów, administracji rządowej oraz samorządowej, naukowcy, eksperci i analitycy z państw Grupy Wyszehradzkiej (Polski, Czech, Słowacji i Węgier), Rumunii oraz Ukrainy. Gośćmi wydarzenia mają być także dyplomaci z Austrii, Czarnogóry i Włoch. Gospodarzem "Europy Karpat" jest marszałek Sejmu Marek Kuchciński. 

Drugi dzień konferencji rozpoczął się od panelu "Historia i turystyka karpacka", który otworzył minister inwestycji i rozwoju.

Nasze inicjatywy, które były podejmowane przynoszą owoce, ale ta współpraca musi być przeniesiona na poziom międzynarodowy. Wspomnę o naszej współpracy w V4, która również dotyczy Karpat, o inicjatywie Trójmorza, gdzie przechodzimy już do konkretnych działań

- mówił minister.

Jerzy Kwieciński podkreślił, że "potrzeba nam, żeby Karpaty były objęte strategią makroregionalną - chodzi nam o to, aby nasze działania miały platformę unijną".

Strategie makroregionalnych w tej chwili w UE są cztery. Pierwszą od 2009 r. była strategia bałtycka i widzę, jakie ona przynosi efekty. Z marszałkiem Ortylem (marszałek sejmiku woj. podkarpackiego) tę ideę promujemy już od lat, ale to nie jest proste. KE od samego początku tym inicjatywom nie była chętna. W tej chwili utworzyliśmy silny sojusz i podejmujemy działania na poziomie unijnym. (...) Merytorycznie jesteśmy do tego absolutnie przygotowani. Przekonaliśmy KE, żeby wpisać ją jako projekt priorytetowy, pokazujemy, że można. (...) W strategiach makroregionalnych mogą uczestniczyć nasi partnerzy spoza UE, czyli np. Ukraina.

- dodał.

Minister podkreślił, że "do rozwoju turystyki potrzebna nam infrastruktura, w tym drogowa, a także zainicjowany przez min. Adamczyka rozwój kolejowy".

Potrzeba nam wspólnych działań, wspólnych projektów. Przypomnę o inicjatywie samorządowców, gdzie rząd przy współpracy z samorządem zaczął realizować strategię dla Bieszczad

- mówił.

Minister wskazał, że "działania są nam szalenie potrzebne, nie tylko po to, żebyśmy mogli przyjeżdżając tutaj podziwiać piękno, ale żeby ludziom tutaj dobrze się żyło".

Turystyka może być silnym motorem dla naszej gospodarki. Piękna i potencjału, który możemy wykorzystać jest bardzo dużo, ale żeby to wykorzystać potrzebna jest nam współpraca

- mówił minister.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl