Rajd Dakar: Życiowy wynik Polaka. "Cieszymy się niezmiernie"

Jakub Przygoński / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Jakub Przygoński, który za kierownicą Mini zajął czwarte miejsce w zakończonym wczoraj w Peru Rajdzie Dakar, nie ukrywał zadowolenia ze swojego występu. Jak przyznał, wielka walka trwała do końca, szczególnie w ostatnich dniach imprezy.

Po raz trzeci w karierze zwyciężył Katarczyk Nasser Al-Attiyah w Toyocie. Przygoński stracił do niego prawie dwie i pół godziny.

Polak przed rajdem zapowiadał walkę o podium i gdyby nie awaria skrzyni biegów na szóstym etapie, byłby blisko realizacji celu. Przez cały rajd toczył wyrównaną walkę z czołówką, czterokrotnie plasując się na trzecim miejscu na etapie.

"Czwarta pozycja, cieszymy się z niej niezmiernie. Wielka walka trwała do końca, szczególnie przez trzy ostatnie dni, gdzie ścigaliśmy się na ekstremalnie trudnych wydmach, a problemy mieli praktycznie wszyscy. Cieszymy się, że jesteśmy w stanie walczyć z najlepszymi, ze światową czołówką. Zwłaszcza że jesteśmy młodą ekipą i mamy przed sobą dużo czasu i wiele rajdów. Większość odcinków kończyliśmy na trzeciej pozycji, co pokazuje, że pojechaliśmy świetnie, byliśmy w sztosie"

- przyznał kierowca ORLEN Team.

Przy okazji Przygoński podziękował wszystkim, którzy trzymali kciuki za niego i jego belgijskiego pilota Toma Colsoula.

"Kiedy mieliśmy problemy, dostaliśmy mnóstwo pozytywnie motywujących wiadomości, za co jesteśmy wdzięczni. To było szczególnie ważne po odcinku, na którym mieliśmy awarię. Szkoda, że odpadli nasi rodacy – Aron Domżała i Maciek Marton, których samochód został w górach, czy Maciek Giemza, którego motocykl odmówił posłuszeństwa"

- dodał.

Czwarta lokata jest najwyższym miejscem w jego karierze. Przed rokiem, również jadąc z Colsoulem, był piąty, a jako motocyklista najwyżej uplasował się na szóstej pozycji.

Al-Attiyah najlepszy w Dakarze był w 2011 roku w Volkswagenie i w 2015 roku w Mini. Tym razem wygrał za kierownicą Toyoty, dając temu japońskiemu producentowi pierwsze w historii zwycięstwo w najbardziej wymagającej off-roadowej imprezie na świecie

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Angela Merkel niemile widziana nawet we własnej partii. Nie chcą jej wsparcia w kampanii wyborczej

Angela Merkel / bilderseo.com

  

Politycy CDU z byłej NRD nie chcą wsparcia Angeli Merkel w kampanii wyborczej przed wyborami landowymi. Chadecy ze wschodu obawiają się, że wystąpienia kanclerz mogłyby zmobilizować politycznych przeciwników.

"Wystąpienia Merkel podczas kampanii nie pomogą nam w Saksonii"

- powiedział przewodniczący parlamentu kraju związkowego (landtagu) w Dreźnie Matthias Roessler (CDU), cytowany dziś przez bawarski portal merkur.de. Z kolei wiceszef chadeckiej frakcji w parlamencie krajowym Turyngii Michael Heym uznał, że zaangażowanie się Merkel w kampanię "nie stanowiłoby wartości dodanej".

Angela Merkel nie jest już co prawda przewodniczącą CDU, ale dorastała w NRD i wciąż jest najpopularniejszą niemiecką polityk. Wschód Niemiec to jednak także bastion narodowo-konserwatywnej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), której program jest w ostrej kontrze wobec polityki kanclerz - głównie migracyjnej. Istnieją obawy, że partia wykorzystałaby obecność Merkel na wiecach, by zorganizować kontrmanifestacje.

"Wydarzeń na świeżym powietrzu (z udziałem Merkel - red.) na pewno nie będzie"

- zdradził szef struktur partyjnych CDU w Turyngii Mike Mohring. "Wszystko będzie się odbywać w zamkniętych pomieszczeniach" - dodał.

Jesienią mieszkańcy Saksonii, Brandenburgii i Turyngii będą wybierać deputowanych do parlamentów krajowych. Wyniki wyborów będą miały wpływ na politykę na szczeblu federalnym. Mogą nawet doprowadzić do rozwiązania wielkiej koalicji w Berlinie, jeśli np. SPD uzyska niezadowalający wynik i uzna, że dalsze współrządzenie jest dla niej politycznie zgubne. We wszystkich trzech landach AfD będzie walczyła o pozycję drugiej najsilniejszej partii.

W skład koalicji na szczeblu federalnym wchodzi blok partii chadeckich - CDU i CSU - oraz socjaldemokratyczna SPD.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl