Matka zabiła noworodka

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/TPHeinz

  

Prokuratura Rejonowa w Starachowicach postawiła zarzut zabójstwa nowo narodzonego dziecka 38-letniej mieszkance powiatu starachowickiego. Kobiecie grozi dożywocie - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach, Daniel Prokopowicz.

Do zdarzenia doszło w nocy z wtorku na środę w jednej z podstarachowickich miejscowości. Jak relacjonował oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach Paweł Kusiak, mundurowi dostali wówczas zgłoszenie, że kobieta urodziła w domu dziecko. Policjanci udali się na miejsce, ale kobiety i noworodka nie było już w mieszkaniu – zostali przewiezieni do szpitala przez pogotowie ratunkowe.

"Później okazało się, że noworodek zmarł. Decyzją prokuratury ciało noworodka zostało zabezpieczone do sekcji zwłok. Kobieta została zatrzymana – była pilnowana przez policjantów w szpitalu"

– dodał Kusiak.

Jak podała w piątkowym komunikacie prokuratura, na postawie wstępnych wyników sekcji zwłok dziecka, oględzin oraz zeznań świadków ustalono, że Katarzyna K. urodziła żywe dziecko, a następnie dokonała jego zabójstwa.

"Prokurator przedstawił jej zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Podejrzana nie wypowiedziała się jednoznacznie w kwestii przyznania się do popełnienia zarzucanego jej czynu - skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień, ale odpowiadała na pytania"

- zaznaczył cytowany w komunikacie Prokopowicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Heather Nauert wycofała się z kandydowania na ambasadora USA przy ONZ

Heather Nauert / The White House from Washington, DC [Public domain]

  

Heather Nauert, która w grudniu została nominowana przez prezydenta USA Donalda Trumpa na ambasadora Stanów Zjednoczonych przy ONZ, ogłosiła, że ze względów rodzinnych wycofuje swoją kandydaturę – poinformował w sobotę (czasu miejscowego) Departament Stanu.

W wydanym przez resort oświadczeniu Nauert podziękowała Trumpowi i sekretarzowi stanu Mike'owi Pompeo za nominację, podkreśliła jednak, że "dwa ostatnie miesiące były dla mojej rodziny wyczerpujące, dlatego w najlepszym interesie mojej rodziny będzie, gdy wycofam się z ubiegania o to stanowisko".

Sekretarz Stanu Mike Pompeo powiedział, że Nauert "nadal będzie wielką reprezentantką tego narodu".

Biały Dom jeszcze oficjalnie nie przedłożył nominacji Nauert do zatwierdzenia przez Senat.

Jak podaje CNN, prezydent Trump wkrótce ogłosi nową kandydaturę. Według źródła, na które powołuje się agencja Reutera, możliwym kandydatem jest obecny ambasador USA w Niemczech Richard Grenell, były rzecznik prasowy ONZ.

W opublikowanym oświadczeniu nie sprecyzowano, jakie problemy rodzinne wpłynęły na decyzję Nauert. Dziennik "Washington Post" zauważył jednak, że dzieci i mąż Nauert pozostali w Nowym Jorku, podczas gdy ona sama pracowała w Waszyngtonie. Lokalne media piszą też, że powodem mogła być niania, którą Nauert w przeszłości zatrudniała do opieki nad swoimi dziećmi - kobieta ta przebywała w USA legalnie, ale nie miała wizy uprawniającej ją do podjęcia pracy zarobkowej.

Nauert jest absolwentką renomowanego wydziału dziennikarstwa nowojorskiego Uniwersytetu Columbia. W kwietniu 2017 roku została rzeczniczką Departamentu Stanu, a na początku 2018 roku objęła również obowiązki podsekretarza ds. dyplomacji publicznej i spraw publicznych.

Jej nominacja na - jak zauważa Reuters - bardzo eksponowane na arenie międzynarodowej stanowisko ambasadora USA przy ONZ wywołała komentarze wypominające jej brak doświadczenia w dyplomacji. Wskazywano, że pozostali stali członkowie w Radzie Bezpieczeństwa - Francja, Wielka Brytania, Chiny i Rosja - reprezentowani są przez doświadczonych dyplomatów.

Nauert miała zastąpić na stanowisku w ONZ Nikki Haley, byłą gubernator Karoliny Południowej, która w chwili objęcia tej funkcji również nie miała znaczącego doświadczenia w polityce międzynarodowej i dyplomacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl