7 lat za gwałt i nękanie

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/ErikaWittlieb

  

Sąd Rejonowy w Kołobrzegu skazał 26-letniego Damiana B. na łączną karę 7 lat więzienia za zgwałcenie swojej byłej partnerki, nękanie jej, narażenie ich syna na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia oraz grożenie śmiercią znajomemu kobiety.

Damian B. ma spędzić w więzieniu 7 lat. To łączna kara wymierzona przez kołobrzeski sąd, który uznał oskarżonego za winnego popełnienia czterech przestępstw.

Pierwsze polegało na uporczywym nękaniu swojej byłej partnerki w okresie od 1 marca do 23 maja 2017 r. W tym czasie mężczyzna wielokrotnie dzwonił do pokrzywdzonej, wysyłał SMS-y, kontaktował się z nią przez portal społecznościowy, śledził ją, obserwował mieszkanie, czym, jak podkreślił sąd, "wzbudził poczucie zagrożenia i istotnie naruszył jej prywatność".

Kolejne czyny, za które sąd skazał oskarżonego, popełnione przez niego zostały 18 listopada 2017 r. To wówczas Damian B. zgwałcił pokrzywdzoną i wyrzucił ją z balkonu na pierwszym piętrze. Kobieta doznała złamania stawu skokowego, licznych otarć i sińców. Groził też śmiercią jej znajomemu i pozostawił bez opieki śpiącego w łóżeczku ich syna.

Sąd wydał oskarżonemu również obowiązujący przez 10 lat zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej i ich małoletniego syna na odległość mniejszą niż 50 m. Zaznaczył przy tym, że ewentualne kontakty będą zależały od zgody pokrzywdzonej, którą może ona wyrazić choćby przez wzgląd na ich dziecko.

W ocenie sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy w sposób bezsporny wykazał, że Damian B. dopuścił się zarzucanych mu czynów. W ocenie sądu wyjaśnienia oskarżonego, który nie przyznaje się do popełnienia tych czynów, nie zasługują na uwzględnienie, należy je uznać za linię obrony 

– mówiła sędzia, uzasadniając wydany wyrok.

Z ustaleń śledztwa wynikało, że 18 listopada 2017 r. doszło do spotkania Damiana B. z pokrzywdzoną i ich synem w mieszkaniu w Kołobrzegu, bo mężczyzna obiecał przekazać kobiecie należne alimenty. Mówił, że chce zobaczyć się z synem. Pokrzywdzona wpuściła go mieszkania, ale w obecności swojego znajomego. Damian B. nie dał pieniędzy. Powiedział znajomemu jego byłej partnerki, że chce z nią porozmawiać sam na sam. Gdy ten odmówił wyjścia z mieszkania, Damian B. wyciągnął nóż z ostrzem około 15 cm i zagroził mężczyźnie śmiercią. Znajomy wybiegł na klatkę schodową. Oskarżony został z pokrzywdzoną i chciał, by do niego wróciła. Gdy odmówiła, zmusił ją do obcowania płciowego. Kobieta próbowała uciec, wyszła na balkon i wtedy oskarżony ją z niego wypchnął. Sam z niego wyskoczył i przeszedł obok pokrzywdzonej, nie udzielając jej pomocy. W tym czasie synek pary pozostawał bez opieki. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Nasza droga nie jest daremna, nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny”

/ Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Podczas mszy Wigilii Paschalnej w Wielką Sobotę w Watykanie papież Franciszek mówił, że nie można dać się przytłoczyć przez "kamień" grzechu. Ojciec święty dodał, że Wielkanoc to "święto usuwania kamieni". Kościół - podkreślił Franciszek - nie może tracić ducha w obliczu niepowodzeń.

W homilii w bazylice Świętego Piotra papież przywołał obraz kobiet, które poszły do grobu Jezusa.

Obawiały się, że ich wyprawa będzie bezużyteczna, bo duży kamień tarasował wejście do grobu. Droga tych kobiet jest również naszą drogą

- wyjaśnił Franciszek.

Wydaje się - dodał - że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu. Wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza. Obietnice proroków o smutną obojętność ludu. Podobnie również w dziejach Kościoła i w historii każdego z nas: zdaje się, że przebyte kroki nigdy nie doprowadzą do celu. Dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny

- wskazał papież.

Ojciec święty mówił, że Bóg usuwa "najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania: śmierć, grzech, lęk, światowość".

Ludzkie dzieje nie kończą się na kamieniu nagrobnym, ponieważ dzisiaj odkrywają żywy kamień: Jezusa zmartwychwstałego. My, jako Kościół, jesteśmy na Nim zbudowani, i nawet gdy tracimy ducha, kiedy jesteśmy kuszeni, aby osądzać wszystko na podstawie naszych niepowodzeń, On przychodzi, aby uczynić wszystko nowe, obalić nasze rozczarowania

- powiedział Franciszek. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl