Węgrzy krytykują decyzję PE. „Organizacjom Sorosa zostanie przekazane kilkaset mln euro”

George Soros talk in Malaysia / By Jeff Ooi - Photo taken by Jeff Ooi., CC BY 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1467093

  

Rzecznik rządzącego na Węgrzech Fideszu Balazs Hidveghi zarzucił dzisiaj Parlamentowi Europejskiemu zamiar przeznaczania pieniędzy odebranych państwom członkowskim Unii Europejskiej na finansowanie proimigranckich organizacji amerykańskiego finansisty George’a Sorosa.

Według Fideszu dzisiejsze decyzje PE świadczą o tym, że to praktycznie Soros dyktuje brukselską politykę migracyjną, gdyż PE przegłosował, że z pieniędzy Europejczyków „organizacjom Sorosa” zostanie przekazane dodatkowe kilkaset mln euro.

PE opowiedział się dziś za potrojeniem w stosunku do propozycji Komisji Europejskiej środków na organizacje pozarządowe zajmujące się m.in. promowaniem i ochroną demokracji i praworządności. Chodzi o program "Prawa i Wartości" na lata 2021-2027. KE zaproponowała w maju 2018 roku, żeby na ten cel skierowano w nowym wieloletnim budżecie 642 mln euro. W przegłosowanym mandacie do dalszych negocjacji PE opowiedział się za zwiększeniem funduszy na ten cel do 1 mld 834 mln euro.

Parlament przegłosował też stanowisko dotyczące propozycji powiązania dostępu do funduszy UE ze stanem praworządności. Eurodeputowani chcą, by to eksperci oceniali stan rządów prawa w krajach UE.

Hidveghi oświadczył, że Bruksela chce dać „organizacjom Sorosa” więcej pieniędzy, aby mogły one ściągnąć do Europy jeszcze więcej imigrantów. Według niego jest to kolejny dowód na to, że obecna, proimigrancka większość w PE krok po kroku realizuje plany Sorosa.

„Widać, że nie na darmo George Soros regularnie spotyka się za zamkniętymi drzwiami z brukselskimi przywódcami, by spowodować przyjęcie swoich planów”

– powiedział Hidveghi.

Uznał za oburzające, że z pieniędzy Europejczyków chce się „wypchać wsparciem” organizacje Sorosa tylko dlatego, że wspomagają one migrację i ją przyśpieszają.

Dodał, że jeśli po majowych wyborach w PE pozostanie i wzmocni się proimigrancka większość, to Europa może zostać przeobrażona w „imigrancki kontynent”.

Nawiązując do planowanego przez węgierskie związki zawodowe ogólnokrajowego strajku m.in. przeciw nowelizacji kodeksu pracy, Hidveghi uznał za ubolewania godne, że także związki zawodowe uczestniczą w kampanii wyborczej do PE, a której Soros uaktywnia swe organizacje.

Również zasiadający w komisji budżetowej PE europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk skrytykował stanowisko PE dotyczące propozycji powiązania dostępu do funduszy UE ze stanem praworządności. "Tego rodzaju pomysłami rozwala się UE od środka" - skomentował w czwartkowej rozmowie z PAP.

Jednak tego rodzaju pogląd nie jest dominujący w europarlamencie, gdzie wielu polityków wskazuje, że nie może być tak, że państwa członkowskie biorą z UE tylko to, co się im podoba (pieniądze), a odrzucają to co jest dla nich niewygodne (poszanowanie wspólnych reguł).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Handlował zagrożonymi wyginięciem gadami. ZDJĘCIA

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Kryminalni z Wydziału do zwalczania Przestępczości Gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Krakowie wpadli na trop 40-letniego mieszkańca Katowic, który zajmował się hodowlą oraz handlem zagrożonymi wyginięciem gadami. Według ustaleń śledczych, mężczyzna sprowadzał z zagranicy zabronione prawnie gatunki dzikich zwierząt, a następnie oferował je do sprzedaży na portalach internetowych oraz podczas tematycznych pokazów. Ceny zwierząt oscylowały od 150 do 300 zł.

W wyniku intensywnej pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w połowie kwietnia br. zamierza uczestniczyć w targach terrarystycznych, odbywających się w Nowej Hucie. Tego dnia policjanci od samego rana bacznie obserwowali miejsce, w którym gromadzili się koneserzy egzotycznych zwierząt. Gdy na wystawie pojawił się 40-letni mężczyzna wraz ze swoimi nielegalnymi okazami, policjanci zatrzymali go. Natomiast gady, które chciał sprzedać zostały w obecności biegłego zarekwirowane. Wśród zabezpieczonych zwierząt były: kameleon jemeński, legwan oraz zielony pyton birmański. Natomiast w chorzowskim mieszkaniu zatrzymanego - podczas przeszukania dokonanego wspólnie z miejscowymi policjantami - kryminalni znaleźli jeszcze węże boa, żabki dendrobates, a także żółwie stepowe, które również miały trafić na rynek.

Mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia przepisów Ustawy o ochronie przyrody, tj. art. 128 ust. 2 pkt. d - za co grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przepis ten mówi o naruszeniu prawa Unii Europejskiej w zakresie  obrotu chronionymi  gatunkami dziko żyjących zwierząt i roślin poprzez oferowanie zbycia lub nabycia, przewożenie w celu zbycia, nabywanie, wystawianie publicznie w celach zarobkowych okazów określonych gatunków roślin lub zwierząt.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl