Twardy brexit to nowe obowiązki dla firm

/ daniel_diaz_bardillo

  

W razie tzw. twardego brexitu polskie firmy i podmioty publiczne będą miały nowe obowiązki związane z ochroną danych osobowych, przestrzega Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO). Urząd oferuje też pomoc i wyjaśnienia dla administratorów danych, by ułatwić przygotowania do tej sytuacji.

Zdaniem Urzędu Ochrony Danych Osobowych tzw. twardy brexit, czyli wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej bez podpisania z nią porozumienia i przyjęcia przepisów przejściowych, wydaje się coraz bardziej prawdopodobne.

"Bardzo wielu polskich przedsiębiorców ma kontakty gospodarcze z firmami na terenie Wielkiej Brytanii i nie ma na co czekać, tylko warto przeanalizować, czy to może mieć negatywny wpływ na dotychczasową działalność i w jaki sposób można się do tego przygotować"

- mówił Piotr Drobek z Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Według Urzędu, polscy administratorzy danych powinni zacząć przygotowywać się do sytuacji, w której po 29 marca, dosłownie z dnia na dzień Wielka Brytania przestanie być traktowana przez przepisy dotyczące ochrony danych osobowych jako członek Unii Europejskiej, a stanie się tzw. państwem trzecim. Obecnie Wielka Brytania jako członek UE jest objęta przepisami RODO, czyli transfer danych osobowych z Polski do Wielkiej Brytanii odbywa się tak, jakbyśmy przetwarzali dane osobowe w Polsce. Od 30 marca - o ile nie pojawią się jakieś dodatkowe porozumienia - Wielka Brytania stanie się państwem trzecim, co nie powoduje zakazu przekazywania danych przez polskie podmioty do tego kraju, ale będzie wymagało spełnienia dodatkowych warunków.

"To będzie rodziło określone konsekwencje dla polskich przedsiębiorców i podmiotów publicznych" - mówiła podczas konferencji prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych Edyta Bielak–Jomaa, zalecając, by firmy i podmioty publiczne zdiagnozowały jakie dane, w jakim celu, na jakiej podstawie są obecnie przez nie transferowane do Wielkiej Brytanii, zdecydowały, czy transfery te będą kontynuowane i wdrożyły odpowiednie instrumenty, by nadal zgodnie z prawem przetwarzać dane osobowe.

Jak mówiła prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, najbardziej oczekiwanym rozwiązaniem będzie wydanie przez Komisję Europejską decyzji, że Wielka Brytania zapewnia odpowiedni poziom ochrony danych osobowych, a przekazywanie do tego kraju danych jest dopuszczalne bez konieczności podejmowania dodatkowych działań. Decyzje takie zostały już wydane np. wobec Kanady, Nowej Zelandii czy Izraela. Jednak w ocenie UODO nie ma szans, by decyzja ta została wydana przed 29 marca, a choć nie ma zastrzeżeń co do poziomu ochrony danych osobowych na Wyspach, to cały proces formalny trwa zazwyczaj od co najmniej kilku miesięcy do nawet kilku lat.

Czekając na decyzję Komisji Europejskiej, firmy mogą skorzystać z różnych dostępnych rozwiązań, m.in. podpisać tzw. standardowe klauzule umowne ochrony danych. Drugim instrumentem, skierowanym raczej do wielkich korporacji, są tzw. wiążące reguły korporacyjne. Dla firm, które już je stosują, będą one musiały być zmodyfikowane.

Przedstawiciele Urzędu zapewniali, że UODO na bieżąco monitoruje sytuację i oferuje pomoc administratorom. Więcej informacji na temat przekazywania danych osobowych do Wielkiej Brytanii w razie twardego brexitu znajduje się na stronie Urzędu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

GIS zarządził wycofanie z aptek popularnego leku. Stwierdzono obecność niepożądanych bakterii

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Monika/CC BY-SA 2.0

  

Główny Inspektorat Sanitarny wydał publiczne ostrzeżenie dotyczące wycofania partii pastylek do ssania "Bactitis kids", stosowanych w nawracających infekcjach ucha, nosa, gardła i po przebytej anginie.

Chodzi o opakowania z informacją, że najlepiej spożyć produkt przed końcem – 12. 2020. Data minimalnej trwałości produktu jest jednocześnie numerem partii.

"W próbkach produktu badanego przez Narodowy Instytut Leków, na zlecenie Państwowej Inspekcji Sanitarnej, stwierdzono obecność niedeklarowanych w składzie bakterii Enterococcus faecium, Enterococcus gallinarum oraz zaniżonej w stosunku do deklarowanej w składzie zawartości bakterii Streptococcus salivarius. Zgodnie z oceną ryzyka Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny może to stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia ludzi"

– podał GIS.

Producentem dietetycznego środka spożywczego specjalnego przeznaczenia medycznego "Bactitis kids" jest Lek Pharma z Tarnowskich Gór.

GIS przekazał, że firma Lek Pharma podjęła działania mające na celu wycofanie kwestionowanego produktu z rynku i poinformowanie o tym odbiorców. Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej nadzorują działania prowadzone przez przedsiębiorcę.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl