Były policjant podejrzany o gwałt pozostanie na wolności? Kontrowersyjna decyzja sądu

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com /Creative Commons CC0/TPHeinz

  

Decyzja o niezastosowaniu wobec oskarżonego o gwałt na komendzie w Brodnicy byłego policjanta, który usłyszał nowe zarzuty zostanie zaskarżona - powiedział Andrzej Kukawski, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Toruniu.

Krzysztof G., który jest oskarżony o gwałt na komendzie, za który odpowiada z wolnej stopy został ponownie zatrzymany i usłyszał kolejne prokuratorskie zarzuty.

"Oprócz sprawy, która jest aktualnie w sądzie, prokuratura prowadzi postępowanie, w którym temu samemu mężczyźnie przedstawiono cztery nowe zarzuty. Jeden z nich dotyczy zgwałcenia i przekroczenia uprawnień służbowych. Kolejne dwa czyny, których miał się dopuścić, to doprowadzenie do tzw. innej czynności seksualnej. Ostatni zarzut dotyczy czynu podczas, którego będąc na służbie i używając podstępu próbował doprowadzić do obcowania płciowego jeszcze inną pokrzywdzoną"

- powiedział Andrzej Kukawski, rzecznik prasowy prokuratora okręgowego w Toruniu.

Według ustaleń śledczych w lipcu 2017 roku Krzysztof G. będąc kierownikiem policyjnej izby zatrzymań w KPP Brodnica miał zgwałcić w toalecie zatrzymaną do jednej ze spraw kobietę.                 W listopadzie tego samego roku w identycznych okolicznościach miał skrzywdzić kolejne dwie kobiety. Tym razem miało jednak nie dojść do stosunku seksualnego.

"Użył przemocy. Całował je i dotykał w miejsca intymne. Wkładał ręce pod odzież"

- opisał zdarzenie Kukawski.

Były funkcjonariusz miał też dopuścić się próby gwałtu w mieszkaniu kobiety, która poprosiła go o pomoc prawną. Ofierze udało się wyswobodzić i uciec w momencie, w którym zadzwonił telefon napastnika.

Prokurator skierował wniosek do Sądu Rejonowego w Brodnicy o trzymiesięczne aresztowanie Krzysztofa G.. Uzasadnił go surową karą jaka grozi podejrzanemu i obawą matactwa z jego strony. Sąd nie podzielił zdania prokuratury.

"Oceniamy decyzję jako nietrafną i będziemy ją zaskarżać. Nie mamy pewności, czy to wszystkie ofiary, dlatego apelujemy do pokrzywdzonych kobiet o zgłaszanie się do na policję i do prokuratury" 

- powiedział Kukawski. 

Tymczasem w sądzie dobiega końca proces Krzysztofa G., w którym oskarżony jest o gwałt. Z zebranych w toku śledztwa informacji wynika, że w listopadzie 2017 roku do policyjnej izby zatrzymań została przewieziona 25-latka, która jako świadek w procesie nie stawiała się na wezwania sądu. Krzysztof G. miał ją zaatakować w toalecie. Następnego dnia kobieta złożyła zawiadomienie i były funkcjonariusz usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistej, a także gwałtu.

Jeszcze tego samego dnia został zawieszony w czynnościach w związku ze wszczętym postępowaniem dyscyplinarnym, a kilka dni później wydalony z policji "ze względu na interes służby". 40-letni Krzysztof G. został wówczas tymczasowo aresztowany. Jednak w marcu ubiegłego roku na pierwszej rozprawie sąd uchylił areszt i zapowiedział możliwą zmianę kwalifikacji czynu. Zamiast za gwałt, zakładający użycie przemocy, Krzysztof G. skazany może zostać za "seksualne wykorzystanie zależności". To przestępstwo nie zakłada użycia siły i zagrożone jest karą do 3 lat więzienia. Pełnomocnik oskarżonego podkreślał, że opinia biegłego psychologa nie pozostawia wątpliwości co do braku prawdomówności kobiety.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Odnaleziono ciała Polaków

zdjęcie ilustracyjne / Photo-View

  

Na Svalbardzie odnaleziono w niedzielę ciała dwojga zaginionych pracowników Polskiej Stacji Polarnej w Hornsund - poinformował w komunikacie urząd gubernatora tego norweskiego archipelagu.

Kobieta i mężczyzna z polskiej placówki badawczej udali się w piątek na wycieczkę. Gdy nie powrócili w ustalonym terminie - w niedzielę rano - do bazy, załoga stacji wyruszyła, by ich szukać.

"Dwie ofiary śmiertelne znaleziono kilka godzin później w trudno dostępnym obszarze lawinowym pod górą Kamkrona, na wschód od stacji. Spadli kilkaset metrów w dół ze stromej góry"

- napisała w komunikacie gubernator Kjerstin Askholt.

Na miejsce zdarzenia wysłany został helikopter wraz z lekarzem oraz policją.

Jak poinformował urząd gubernatora, w Polskiej Stacji Polarnej w Hornsund przebywa zwykle 14 osób.

Według gazety "VG" obie ofiary śmiertelne były obywatelami polskimi. W tym sezonie zimowym już 11 osób straciło życie w Norwegii w wyniku lawin.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl