PiS na czele najnowszego sondażu. Jednak wynik Petru to największe zaskoczenie

Zdjęcie ilustracyjne, sejm / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

Prawo i Sprawiedliwość stale zajmuje pierwsze miejsce w sondażach wyborczych. Tak jest i tym razem. W badaniu przeprowadzonym przez Kantar Millward Brown dla „Gazety Wyborczej” prowadzi ugrupowanie kierowane przez Jarosława Kaczyńskiego z wynikiem 30 proc. poparcia. Zaskakujący wynik odnotowało ugrupowanie Ryszarda Petru. Były szef Nowoczesnej będzie zaskoczony?

Kolejny wyborczy sondaż pokazuje spadki największych ugrupowań na polskiej scenie politycznej. Jak wynika z badania przeprowadzonego w dniach 15-16 stycznia przez pracownię Kantar Millward Brown na największe poparcie może liczyć Prawo i Sprawiedliwość. Na tę partię głos oddałoby 30 proc. Koalicja Obywatelska (kluby Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej były liczone razem) uzyskałaby 25 proc.

W porównaniu z ostatnim badaniem Kantar MB z 13 grudnia 2018 r. obie formacje odnotowały spadki. Wówczas na PiS chciało głosować 34 proc., na KO – 27.

Na trzecim miejscu w najnowszym sondażu uplasowała się niezarejestrowana jeszcze partia Roberta Biedronia. Głos na to ugrupowanie oddałoby 8 proc. ankietowanych.

Kolejne miejsce przypadło Polskiemu Stronnictwu Ludowemu i Kukiz’15, które uzyskałyby po 5 proc.

Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę, do sejmu nie weszłyby: Sojusz Lewicy Demokratycznej - 3 proc. i Razem - 2 proc. Kantar Millward Brown podał jeszcze wynik Ryszarda Petru. Jego nowe ugrupowanie uzyskało 0 proc. poparcia.

Niezdecydowanych było 22 proc.

Sondaż Kantar MB dla "Wyborczej" przeprowadzono w dniach 15 i 16 stycznia 2019 roku przez telefon na reprezentatywnej próbie ogólnopolskiej 1002 Polaków.


SONDA
Wczytuję sondę...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wprost.pol, wyborcza.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Poroszenko radzi Zelenskiemu: "Nie wierzyć Putinowi. Nigdy i w niczym"

/ Władimir Putin, Wołodymyr Zełenski / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska; twitter.com / @ZelenskyyUa

  

Nigdy i w niczym nie ufać prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi, unikać spotkania w cztery oczy i nie poddawać się jego manipulacjom rodem z KGB  - to rady, jakie usłyszał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski od swojego poprzednika Petro Poroszenki. Słowa te mają być przestrogą przed nadchodzącym spotkaniem prezydenta Ukrainy z Władimirem Putinem.

9 grudnia odbędą się tam rozmowy o uregulowaniu konfliktu w ukraińskim Donbasie z udziałem przywódców państw tzw. czwórki normandzkiej: Francji, Niemiec, Ukrainy oraz Rosji. Będzie to także pierwsze osobiste spotkanie urzędującego od maja Zełenskiego z Putinem.

Poroszenko, który uczestniczył w poprzednich spotkaniach formatu normandzkiego na szczeblu przywódców, przekazał Zełenskiemu rekomendacje, oparte na własnym doświadczeniu z tych negocjacji. Były prezydent umieścił je w artykule, który opublikował w piątek w gazecie internetowej Ukrainska Prawda.

Poroszenko przypomniał, że ostatni szczyt czwórki normandzkiej miał miejsce w 2016 roku w Berlinie.

[polecam:http://niezalezna.pl/268941-putin-rzuca-zelenskiemu-pierwsze-wyzwanie-bedzie-patrzyl-jak-z-niego-wybrnie]

Wspólnymi siłami koalicji proukraińskiej z aktywnym poparciem kanclerz Niemiec (Angeli Merkel) i prezydenta Francji (Francois Hollande’a) Putin został postawiony wówczas przed wyborem: albo realnie wypełniać porozumienia mińskie (...), albo zamrozić sytuację, grać na czas i cierpieć w związku z izolacją, sankcjami gospodarczymi i międzynarodowymi procesami sądowymi

- napisał były prezydent Ukrainy.

Wskazał, że następne spotkanie formatu normandzkiego miałoby doprowadzić do uzgodnienia konstruktywnej mapy drogowej wdrożenia zawartych w Mińsku porozumień w sprawie Donbasu. "W związku z tym przeprowadzenie tego spotkania oznaczałoby początek ostatecznej porażki Kremla na ukraińskim froncie i zwycięstwo naszego państwa" - podkreślił.

Poroszenko zaznaczył jednocześnie, że po Berlinie Putinowi długo udawało się unikać rozmów w ramach czwórki normandzkiej, jednak w końcu zgodził się na nie po szeregu ustępstw ze strony ukraińskiej. "Jest to najpoważniejszy test dla nowej ukraińskiej władzy" - przestrzegł. 

Poradził swemu następcy przede wszystkim powrócić w Paryżu do rozmów o berlińskiej mapie drogowej. "Jej kluczowym aspektem jest priorytet kwestii bezpieczeństwa w kompleksie porozumień mińskich, włączając w to wycofanie (z Ukrainy) rosyjskich wojsk" - oświadczył Poroszenko.

[polecam:http://niezalezna.pl/300231-ukraina-chce-ruxitu]

Na drugim miejscu wymienił siły pokojowe ONZ, które są w jego ocenie nieodłącznym elementem uregulowania konfliktu w Donbasie.

Bez sił pokojowych według modelu, który zaproponowaliśmy jeszcze na początku 2015 roku, nie będziemy mogli mówić o stworzeniu koniecznych warunków bezpieczeństwa wraz z rozminowaniem, ochroną podczas wyborów (samorządowych w Donbasie, przewidzianych w porozumieniach z Mińska), czy kontroli nad granicą (między Ukrainą i Rosją)

- napisał były prezydent.

Poradził nowemu prezydentowi swego kraju, by nie godził się w Paryżu na rozmowy o gazie, by nie pozwolić Rosji na sformowanie niekorzystnego dla Ukrainy "pakietu ustaleń", w którym w zamian za tani gaz Ukraina idzie na ważne ustępstwa polityczne. "Jeszcze nic w historii współczesnej nie kosztowało nas tak wiele, jak tani rosyjski gaz" - ostrzegł Poroszenko.

Ostatnią radą, jaką dał Zełenskiemu, jest ostrożność w rozmowach z Putinem. "I porada najważniejsza: nie wierzyć Putinowi. Nigdy i w niczym. Putin manipuluje wszystkim: treścią, faktami, liczbami, mapami, emocjami. On nienawidzi Ukrainy i Ukraińców i nie widzi dla nas miejsca na mapie politycznej Europy" - podkreślił.

Poroszenko ujawnił także, jakich "chwytów" Zełenski może oczekiwać przy spotkaniu z Putinem.

"Zdanie „jak już wcześniej ustaliliśmy” należy uważnie sprawdzać, nie wierzyć na słowo i porównywać z `realnymi tekstami ustaleń. Pamiętam, jak w Mińsku w lutym 2015 roku rosyjskie tłumaczenie opracowanej już umowy okazało się być bardzo twórcze: tak, że całkowicie zmieniało tekst ustaleń, uzgodnionych w nocy w języku angielskim" - przekazał Poroszenko.

[polecam:http://niezalezna.pl/292074-zelenski-ma-propozycje-ws-donbasu]ało tekst ustaleń, uzgodnionych w nocy w języku angielskim" - przekazał Poroszenko.

Były prezydent wskazał, że Rosji należy przypominać, iż w ramach porozumień mińskich podpisano trzy dokumenty: 5 i 9 września 2014 roku oraz 12 lutego 2015 roku. "Rosja chce zapomnieć o mińskich ustaleniach z 2014 roku, gdyż mieszczą one kilka bolesnych dla Moskwy zobowiązań, m.in. dotyczących wycofania wojsk i przekazania granicy pod kontrolę Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie" - podkreślił.

Poroszenko ostrzegł też przed Putinem, który manipuluje danymi o liczbie ostrzałów i ich źródłach oraz o liczbie sprzętu wojskowego i ludzi, "by udowodnić, że strona ukraińska w większym stopniu odpowiada za naruszenie ciszy na froncie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl