Ten Polak założył w 1902 r. słynny w Wiedniu bufet z kanapkami

Trześniewski na Dorotheergasse 1 w Wiedniu / polonika.pl

  

O bufecie przypomina na swojej stronie internetowej Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA. Zwiedzając piękną stolicę Austrii, co chwilę spotykamy się z polonikami, czyli śladami naszej wspólnej wielowiekowej historii. Jeden z nich wart jest jednak szczególnej uwagi. To słynny na cały Wiedeń bufet kanapkowy TRZEŚNIEWSKI.

Ta sieć barów serwujących kanapki została założona przez Franciszka Trześniewskiego, który przybył do Wiednia z Krakowa na przełomie XIX i XX w.  W 1902 r., w mieście słynnym z tradycji kawiarnianych otworzył bufet z kanapkami, które serwował swym gościom na stojąco i w dobrej cenie. Jego pomysł, by szybko i tanio zaspokoić głód przechodnia, przetrwał Imperium Habsburskie, kolejne wojny, żelazną kurtynę i rozrósł się w sieć noszącą dumnie nazwę „Trześniewski”.

W kraju, w którym nikt nie potrafi prawidłowo wymówić tego nazwiska , firma uczyniła z niego swój znak rozpoznawczy, reklamując się „Trześniewski – niewypowiadalnie dobry”.

Według ostatnio przeprowadzonych badań, nazwę Trześniewski kojarzy 92% mieszkańców Wiednia! 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: polonika.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Handlował zagrożonymi wyginięciem gadami. ZDJĘCIA

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Kryminalni z Wydziału do zwalczania Przestępczości Gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Krakowie wpadli na trop 40-letniego mieszkańca Katowic, który zajmował się hodowlą oraz handlem zagrożonymi wyginięciem gadami. Według ustaleń śledczych, mężczyzna sprowadzał z zagranicy zabronione prawnie gatunki dzikich zwierząt, a następnie oferował je do sprzedaży na portalach internetowych oraz podczas tematycznych pokazów. Ceny zwierząt oscylowały od 150 do 300 zł.

W wyniku intensywnej pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w połowie kwietnia br. zamierza uczestniczyć w targach terrarystycznych, odbywających się w Nowej Hucie. Tego dnia policjanci od samego rana bacznie obserwowali miejsce, w którym gromadzili się koneserzy egzotycznych zwierząt. Gdy na wystawie pojawił się 40-letni mężczyzna wraz ze swoimi nielegalnymi okazami, policjanci zatrzymali go. Natomiast gady, które chciał sprzedać zostały w obecności biegłego zarekwirowane. Wśród zabezpieczonych zwierząt były: kameleon jemeński, legwan oraz zielony pyton birmański. Natomiast w chorzowskim mieszkaniu zatrzymanego - podczas przeszukania dokonanego wspólnie z miejscowymi policjantami - kryminalni znaleźli jeszcze węże boa, żabki dendrobates, a także żółwie stepowe, które również miały trafić na rynek.

Mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia przepisów Ustawy o ochronie przyrody, tj. art. 128 ust. 2 pkt. d - za co grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przepis ten mówi o naruszeniu prawa Unii Europejskiej w zakresie  obrotu chronionymi  gatunkami dziko żyjących zwierząt i roślin poprzez oferowanie zbycia lub nabycia, przewożenie w celu zbycia, nabywanie, wystawianie publicznie w celach zarobkowych okazów określonych gatunków roślin lub zwierząt.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl