Ekshumacja ws. zabójstwa Iwony Cygan

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Piotr Drabik/CC BY-SA 2.0

  

Ciało Marka K., młodego mężczyzny, którego śmierć w 2014 r. mogła mieć związek z zabójstwem Iwony Cygan, zostało ekshumowane – podał dzisiaj portal Onet.pl. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Krajowa, ale nie chce zdradzać jego szczegółów.

"Niestety etap postępowania, na którym ono obecnie się toczy, nie pozwala zdradzić prokuraturze ani czynności procesowych, ani ich efektu"

– powiedziała rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Ewa Bialik.

"Nie będziemy komentować żadnych czynności. Jest to postępowanie w toku i kiedy tylko prokuratura zakończy pewien etap, który będzie pozwalał zdradzić ustalenia procesowe, na pewno to uczynimy"

– dodała Bialik.

Dziennikarze portalu Onet.pl, powołując się m.in. na źródła kościelne i miejscowych urzędników, podali, że ciało Marka K. zostało ekshumowane na cmentarzu w Szczucinie.

Portal podaje, że ciało mężczyzny, który zmarł w 2014 r., "znaleziono w dziwnym ułożeniu". "Jego głowa została przygnieciona ciężkimi elementami betonowego ogrodzenia, które zadziałały jak gilotyna" – czytamy.

Podkreśla również, że zwłoki Marka K., do śmierci którego dojść miało w nocy z 24 na 25 sierpnia, znalazł około siódmej rano przypadkowy mężczyzna. Dziennikarze podają, że około drugiej w nocy, tuż obok miejsca śmierci K., policjanci wylegitymowali dwóch mężczyzn. W nocy w tamtym miejscu dwukrotnie przejeżdżał radiowóz.

Onet.pl, powołując się na ustalenia prowadzonego w tej sprawie śledztwa, podkreśla, że wynikało z niego, iż Marek K. miał zginąć przypadkowo – potknąć się i – upadając – wybić głową jedną z ważących około 50 kg, znajdujących się na wysokości 50 cm nad ziemią, betonowych płyt ogrodzenia, a następnie położyć szyję na innej płycie. Po tym na K. spaść miały dwie kolejne i "zadziałać jak gilotyna".

Szczucińska prokuratura – według informacji portalu – umorzyła śledztwo trzy tygodnie po tym zdarzeniu, ale sprawą zainteresował się Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej. Prokuratorzy z tej jednostki mieli podjąć decyzję o ekshumacji.

Proces w sprawie głośnego zabójstwa sprzed 20 laty 17-letniej Iwony Cygan rozpoczął się na początku czerwca ub.r. w Rzeszowie. Na ławie oskarżonych tamtejszego sądu okręgowego zasiadło 17 osób, w tym 14 emerytowanych i byłych funkcjonariuszy policji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Islamiści wrócą do Niemiec. „Mają do tego fundamentalne prawo”

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Karl-Ludwig Poggemann/CC BY-SA 2.0

  

Rzecznik niemieckiego MSW powiedział dzisiaj, że obywatele Niemiec walczący w szeregach Państwa Islamskiego mają prawo wrócić do RFN. W niedzielę prezydent USA Donald Trump poprosił Niemcy i inne kraje o przyjęcie ponad 800 bojowników IS ujętych w Syrii.

"Wszyscy niemieccy obywatele, również ci, którzy są podejrzani o przynależność do IS, mają fundamentalne prawo do pobytu w Niemczech"

- powiedział rzecznik MSW na konferencji prasowej.

Rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert dodał, że RFN prowadzi intensywne konsultacje z USA oraz Wielką Brytanią i Francją na temat obywateli UE ujętych w Syrii.

Prezydent Trump poprosił w niedzielę na Twitterze, by Wielka Brytania, Francja, Niemcy i inni europejscy sojusznicy przyjęli ponad 800 bojowników Państwa Islamskiego (IS) ujętych w Syrii oraz by postawiono ich przed sądem. Przywódca amerykański ostrzegł, że w przeciwnym wypadku żołnierze USA będą musieli ich wypuścić.

Szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas oznajmił jednak dzisiaj w kuluarach posiedzenia Rady UE ds. Zagranicznych w Brukseli, że żądanie Trumpa będzie trudne do realizacji.

"Nie jest to takie proste, jak wyobrażają to sobie w Ameryce. Stan prawny jest taki, że obywatele Niemiec mają prawo do powrotu do Niemiec. W tej chwili możliwości sprawdzenia, czy rzeczywiście chodzi o niemieckich obywateli są niewielkie"

- zastrzegł Maas wskazując na brak dostępu niemieckich służb konsularnych do zatrzymanych bojowników.

Z danych niemieckiego kontrwywiadu (BfV) wynika, że od roku 2012 na dżihad do Syrii i Iraku wyjechało z Niemiec około 1050 osób. Utworzony przez terrorystyczne ugrupowanie kalifat przyciągał młodych salafitów - tak niemieckie służby określają rosnące w siłę nad Renem środowiska islamskich radykałów odwołujące się do "czystej nauki" Mahometa. Deklarują one dążenie do obalenia porządku konstytucyjnego w Niemczech.

Jak oceniają służby około 150 dżihadystów zginęło, a jedna trzecia wróciła do RFN. Większość pozostaje na wolności. Tylko w pojedynczych przypadkach udaje się byłych bojowników skazać na kary więzienia za członkostwo i działalność terrorystyczną poza granicami kraju. Federalny Urząd Kryminalny (BKA - odpowiednik polskiego CBŚP) uznaje wracających dżihadystów - ze względu na radykalizacje i doświadczenie w walce - za realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

Kwestia przyjęcia bojowników IS z powrotem w RFN podzieliła tamtejszych polityków. Szef komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbert Roettgen (CDU) uznał żądanie Trumpa "zarówno w treści jak i w formie" za mało konstruktywne. Z kolei wiceszef frakcji FDP w Bundestagu Alexander Lambsdorff uznaje, że osądzenie dżihadystów, to zadanie dla niemieckich sądów. "Alternatywą jest puszczenie ich wolno, albo drugie Guantanamo" - zaznaczył. Wtóruje mu też współprzewodniczący frakcji Lewicy (Die Linke) w niemieckim parlamencie Dietmar Bartsch. "Jesteśmy państwem prawa i dokładnie tak powinniśmy działać" - oświadczył polityk postkomunistycznego ugrupowania.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl